środa, 25 marca 2009

Czy jesteś uzależniony od Internetu?

Internet to środowisko, które ostatnimi czasy bardzo dynamicznie się rozwija. To już nie medium – dla wybranych jak to było na początku. Internet to medium dla wszystkich i młodych i starszych, mniej i bardziej wykształconych.

Bogactwo możliwości i informacji, jakie drzemią w Sieci może stać się inspiracją do dokonywania w naszym życiu pięknych rzeczy; do nawiązywania i podtrzymywania kontaktów, publikowania swojej twórczości, zdobywania wiedzy potrzebnej w szkole, na uczelni a także w codziennym życiu. Można by rzec na pierwszy rzut oka - cud miód – a jednak...

Niestety – Internet może również uzależniać.


Kimberly Young jest psychologiem (psycholożką), która jako jedna z pierwszych badaczy zajęła się badaniem uzależnienia od Internetu. Według niej „Internet Addiction Disorder” czyli patologiczne używanie internetu to zaburzenie kontroli nawyków niepowodujące zatrucia, natomiast istotnie i wyraźnie pogarszające funkcjonowanie człowieka w sferze: społecznej (rodzinnej, towarzyskiej i zawodowej) oraz psychologicznej.

Badała ona uzależnienie od sieci pod wieloma aspektami. Jednak dzisiaj omówię jedynie zaproponowane przez nią kryteria uzależnienia.

Badaczka wyróżniła 8 symptomów – i jeśli co najmniej 5 z nich wystąpiło u danej osoby w ciągu ostatniego roku – to można mówić o uzależnieniu od Internetu.

A zatem odpowiedzcie sobie sami:



1. Czy czujesz się zaabsorbowany Internetem i myślisz o tym jak to było ostatnim razem w sieci albo jak to będzie jak znów sobie tam wejdziesz?



2. Czy odczuwasz, że potrzebujesz używać netu coraz dłużej i dłużej – aby mieć więcej satysfakcji?



3. Czy wiele razy próbowałeś kontrolować czas, ograniczać lub w ogóle nie używać netu i ci się to nie udawało?



4. Czy czułeś niepokój, miałeś obniżony nastrój, byłeś rozdrażniony – kiedy próbowałeś ograniczać używanie Internetu?



5. Czy zdarza ci się spędzać w sieci więcej czasu – niż miałeś w planach?



6. Czy kiedykolwiek ryzykowałeś utratę bliskiej osoby, dziewczyny, chłopaka, ważnych relacji, pracy, możliwości kariery lub nauki z powodu Internetu?



7. Czy kiedykolwiek skłamałeś swoim bliskim, terapeutom albo komuś innemu, w celu ukrycia własnego nadmiernego zainteresowania Internetem?



8. Czy używasz Internetu jako sposobu na ucieczkę od kłopotów lub sposobu na zły nastrój (uczucia bezradności, poczucia winy, lęku, depresji) ?



Jeśli na 5 z powyższych pytań odpowiedzieliście twierdząco ("TAK"), może to oznaczać, że jesteście uzależnieni od Internetu - a wtedy warto rozważyć konsultację z psychologiem.






Pozdrawiam

Integralny
PSYCHIKA.net

14 komentarzy:

lavinka pisze...

Tak to można było pisać 10lat temu jak internet ograniczał się do serfowania, mejlowania i pisania na forach tudzież czatowania. Dziś internet to zbyt szerokie pojęcie by mówić o uzależnieniu od internetu jako całości. Można być uzależnionym od nawiązywania relacji społecznych za pośrednictwem internetu(i niemożności przeniesienia ich na real)czyli np.pd serwisów randkowych. Można być uzależnionym od podglądania innych na serwisach społecznościowych lub blogowania ( ;) ). Wreszcie można się uzależnić od zakupów w sieci i wielu innych rzeczy pewnie też ale w tej chwili nie przychodzą mi do głowy.

A ten test(ma długą brodę) wypadał mi już pozytywnie po kilku miesiącach korzystania z netu non stop. Lekko tendencyjny. Poza tym planowanie pobytu na necie robiło się za czasów modemów. Dziś człowiek jet on-line cały dzień i wcale nie musi nic na necie robić ani tym bardziej tego planować. Dziś jak kogoś nie ma w necie, to tak jakby go w ogóle nie było ;)

I ten sam błąd niepoprawiony od lat. Nie można skłamać swoim bliskim. Swoich bliskich można okłamać :)

zenza pisze...

Nie muszę sobie odpowiadać na pytania, oczywiście jestem uzależniony.
Jeszcze trzy, cztery lata temu media trąbiły jaki to net jest niebezpieczny, jak bardzo uzależnia. Dzisiaj nabrały wody w usta i nikt już nie wspomina o czymś tak niezbędnym dla życia jak net. Sieć awansowała do establishmentu i jest po prostu cool. Uzależnienie? jakie uzależnienie?

pozdrawiam

dj-j pisze...

Jestem od netu zalezny, nie uzalezniony. Czy sa to dwie rozne formy ? Serdeczne pozdrowienia dla P.

Anonimowy pisze...

@dj-j

To zależy czy sprawia Ci to również taką 'przyjemność', po odstawieniu, której masz potrzebę powrotu, żeby poczuć się normalnie.

- anonimus

Konrad Kokurewicz pisze...

Nowe logo powabne - podoba mi się :)

Uzależnienie od netu to duży problem.
Jak z nim walczyć?

Pozdrawiam zdrowo!
Konrad Kokurewicz

areqw pisze...

Nie chcę mówić, że jestem uzależniony od internetu, ale przyznaję, że trochę (mocno!) się wkurzyłem, gdy akurat dwa tygodnie temu siadła mi neostrada akurat wtedy gdy chciałem przez internet obejrzeć pewien program. Ale... dałem radę i jakoś zniosłem jeden dzień bez internetu :D Choć łatwo nie było!

Anonimowy pisze...

Tak naprawdę można się od wszystkiego uzależnić( od hazardu, piwa, gier komputerowych itp.). Kiedyś wspominano o uzależnieniu od TV a teraz, kiedy co raz więcej osób ma dostęp do sieci, mówi się że Internet uzależnia.

Andrew pisze...

Nie wiem czy to kwestia uzależnienia stricte od internetu, ale bardziej wydaje mi się, że jestem uzależniony od ludzi, z którymi mam możliwość rozmawiać. Od informacji, których nie znajdę w co drugiej gazecie na temat moich zainteresowań. Choć bez tego wszystkiego tez potrafię żyć.

Anonimowy pisze...

ja na pewno jestem uzależniona, i już sobie nie daje rady, nie wiem co robic...
olewam studia, rodzinkę okłamuje ze sie ucze po nocach a tak naprawde przegladam co sie ciekawego dzieje w necie, siedze na jakichs forach, ogladam fotki.. masakra totalna - zaniedbalam egzaminy i nadal nie mam motywacji do nauki, jak chlopak mnie odciaga od jakiejs gierki to mam ochote mu przylożyc... Wiem ze to brzmi dziwnie ale ja serio potrzebuje pomocy a do psychologa nie pójde bo wiem co mi jest i wiem co mi powie. Stresuje sie studiami, praca jaka mam miec w wakacje, mam kompleksy których nigdy nie mialam, boje sie ze z niczym sobie nie dam rady i w sumie w pewnym momencie sie poddałam i już nic nie próbuje. Wiem ze uciekłam w łatwą rozrywkę. Jestem tego swiadoma ze moge to zmienic w kazdej chwili, zabrac sie za siebie, wziasc ta ksiazke do ręki i poczytac to co powinnam,napisac esa chłopakowi... ale po prostu nie mam ochoty. To jakas beznadziejna apatia ;/ Wszystko mnie nudzi, internet paradoksalnie tez dlatego ciagle w nim szperam by znalezc cos co mnie pobudzi. Najgorsze ze jak czasem postanowie sobie ze nie bede korzystac z kompa w ogóle to przychodzi moment ze trzeba napisac jakas prace, czy znalezc info i jak go 'tylko na chwile włacze' to znowu sie zaczyna. To chyba tez jakas deprecha, nie wiem sama :(

Anonimowy pisze...

Ja powiem tylko tyle. Mam 34 lata wiec juz troche przezylem. Od 15 lat codziennie pale marihuanke :) jestem od niej uzalezniony jak od papierosow, ale nie rujnuje mi to zycia. Od zawsze pracuje i jakos daje sobie rade.
Nie jest to zadna reklama palenia. Podaje jedynie swoj przyklad - problem z marihuana , zeby skonfrontowac go teraz z problemem uzaleznienia od internetu.

Anonimowy pisze...

Net mam od okolo 8 lat. Byl bo byl, ale nigdy nie bylo na niego czasu. 2 lata temu, bylo nudno i nie bylo co robic, szukalem sposobu na depreche. Wskoczylem sobie na strone , z pewna gra . Wciagnalem sie .Gralem 18 miesiecy Najpierw za free, potem trzeba bylo placic. Zero znajomych / mialem ich jak mi sie wydawalo tam - w necie / w sumie to zero wszystkiego. Czasu wystarczalo jedynie na gre i troche sie przespac, zeby znow grac. Stracilem prace i popadlem w schorzenie o nazwie "fobia spoleczna"! Niezle co!? Polecam poczytac , to powazne schorzenie psychiczne ! Jest to tak niemile dla psychiki jak grypa dla ciala , ciagle czujemy sie bardzo zle , ale o ile w przypadku grypy, mama poda Ci szklanke, o tyle w przypadku depresi , badz jak u bylo u mnie fobii spolecznej, otoczenie NIE pomaga a dobija, bo w wiekszosci jest niedoedukowane w temacie. Takie czasy niestety, choroby psychiczne spychaja nas na daleki margines .
Mimo, ze wtedy przez 8 miesiecy cieszylem sie ze nie pale gandy , Po rozchorowalem sie psychicznie, od internetu ! Super , ale mi od 15 lat kazdy naokolo mowi ze to marihuana moze powodowac choroby psychiczne !
Dziwna sprawa , dlaczego ? jak naukowiec wytlumaczy mi to , ze puki co od roku nie gram na necie w nic co pochlania duzo czasu , czasem siadam na you tube, i czuje ze znowu jestem wolny od tego dziadostwa i szczesliwy , dostalem awans , mimo ze znow pale codziennie marihuane ?:)

Jak dla mnie internet to dopiero ostry narkotyk! Ja , stary kon a zapomnialem o calym swiecie ! To co maja powiedziec dzieciaki ? To nie jest smieszne! Armie psychologow wiedza jak przykuc nas do monitora i ssac z nas kase , w dodatku odkad powstal internet robia to legalnie i powszechnie, a skutki tego wyjda po latach niestety. Chroncie swoje dzieci !:>

pozdrawiam.

Elwira pisze...

ja muszę przynajmniej godzinę dziennie posiedzieć przed kompem:) sprawdzam wtedy pocztę i inne znane portale np. FB;) tu też zaglądam:D sprawdzę najnowsze informacje i to koniec gdy dłużej siedzę to się nudze. zdarza mi się być częściej przed kompem kiedy muszę poszukać informacji. tak samo zdarza mi się wogóle na niego w ciągu dnia nie spoglądać nawet przez pare dni. myślę że nie jestem uzależniona:) z resztą mój syn by mi nie dał się uzależnić bo jest żywym sreberkiem:D

Anonimowy pisze...

Oeszem internet jest mi potrzebny ,ale nie jestem uzalezniona .Mam na tyle silna wole ,ze jeszcze nic mnie nie uzaleznilo .
Jestem pasjonatka ciszy, przyrody ,zwierzat ...,i mysle ,ze to moje uzaleznienie ,ale nie grozne :D

Anonimowy pisze...

Wlasnie o to chodzi :) Kazdy, podobnie ja myslalem ze nie mam prawa nigdy sie uzaleznic. Uzywalem netu praktycznie odkad sie pojawil, bez problemow. Problemem okazala sie dopiero gra MMORPG , czyli taka gdzie czas toczy sie rowno z rzeczywistym. Ile by sie nie siedzialo, zawsze mozna ugrac wiecej ;) Gra trwa 5 lat , czego nikt nie mowi na poczatku. Na poczatku jest za darmo ... itd. Gralem 2 lata,oczywiscie codziennie, jak kazdy z prawie miliona ktorzy zaczynali ta zabawe, przerwalem, ale wielu ktorzy tam graja nie potrafia juz bez tego zyc.
Jezeli ktos ma za duzo wolnego czasu, uzalezni sie bardzo szybko , mimo ze nie zdaje sobie z tego sprawy. A co jest w necie oprocz MMORPG ? hehe, tego nie wiem, ale po tej przygodzie napewno bede ostrozniejszy .

Pozdrawiam !

Prześlij komentarz

Zapraszam do komentowania. Proszę o kulturalne wyrażanie swoich poglądów. Nie akceptuję wulgaryzmów i chamstwa.

Dziękuję i zapraszam ponownie.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...