Jakiś czas temu zainstalowałem dodatek na blogu, na którym możecie wpisywać swoje sugestie, propozycje nowych tematów. Muszę przyznać, że nie spodziewałem się takiej popularności używania tego dodatku. Jest przez Was lubiany i wykorzystywany, więc póki co zostawiam go na blogu.Zastanowiło mnie, jak wiele problemów posiadacie, których rozwiązań najprawdopodobniej szukacie na necie. To dobrze, że trafiliście na moją stronkę, ponieważ sukcesywnie będę starał się omówić poszczególne zagadnienia – a także zachęcał Was do skorzystania z pomocy psychologa na żywo.
Nic Wam tego nie zastąpi.
Dzisiaj omówię sugestię Czytelnika, który napisał:
„Jak dojść do siebie po tym jak zostało się zdradzonym? Jak na powrót zaufać innym?”
Skąd się bierze zdrada?
Zdrada w związku nie bierze się z niczego. Nie oznacza to jednak, że powodem zdrady któregokolwiek z partnerów jest na przykład nieodpowiednie zachowanie się partnera czy partnerki. Często przyczyna zdrady nie tkwi w jakości związku jako takiego a – w wewnętrznym rozdarciu osoby, która zdradza.
Zdrada pojawia się – i zmienia wiele.
Ciężko mi mówić o zdradzie, ogólnie. Wiadomo, że postrzeganie sytuacji, w której zdarzyła się zdrada – może być różne – zależnie od charakteru partnerów, ich wzajemnej relacji, stażu związku, namiętności, wzajemnego zrozumienia, a także zaangażowania psychicznego partnerów.
Bogdan Wojciszke w swojej książce „Psychologia Miłości” wyróżnia takie składniki miłości:
-Intymność
-Namiętność
-Zaangażowanie
Kiedy dochodzi więc do zdrady każdy z tych składników zostaje niejako „zdradzony” przez osobę zdradzającą, niedotrzymany i teoretycznie miłość z jego strony wygasa.
Czy teoria idzie w parze z praktyką, ciężko mi mówić ogólnie.
Po zdradzie ciężko jest się pozbierać.
Kiedy osoba zostaje zdradzona, jest jej ciężko się pozbierać, ponieważ o zdradzie można mówić tylko wtedy kiedy jedna ze stron staje się zaskoczona takim biegiem wydarzeń. Co mam na myśli? Jeśli związek jest luźny, oparty na przykład tylko na jednym składniku miłości – jakim jest powiedzmy tylko namiętność, zdrada nie będzie miała tak niszczącej siły, niż gdyby w związku tym istniała jeszcze intymność i zaangażowanie.
Zdrada boli jeśli nic na nią wcześniej nie wskazywało. Wszystko układało się, nie było żadnych zastrzeżeń co do relacji. Można powiedzieć cud miód. A tu nagle, niespodzianka. Zdrada taka może spowodować, że uczucie, które nagle poczuje człowiek zdradzony to: nienawiść do zdradzającego partnera / partnerki. Nienawiść ta przeplata się oczywiście z miłością, która choć wciąż silna, może być już zupełnie innej jakości.
Zdrada boli, jednak ból po zdradzie nie musi trwać wiecznie.
Aby pozbierać się po zdradzie, po pierwsze należy uzbroić się w cierpliwość. Nie ma co też rozdrapywać starych ran i robić wciąż sobie lub partnerowi wyrzutów. Jeśli decydujecie się na dalszy związek z osobą, która zdradziła – będzie to dla Was szczególnie trudne, bo ból po zdradzie może trwać jeszcze przez długi czas wywoływany tym, że spotykacie się na co dzień, rozmawiacie i całkowite unikanie tego tematu – może drążyć w Waszych psychikach niekończącą się studnię cierpienia.
Warto w takim wypadku, udać się do psychologa zajmującego się terapią par.
Trudno nauczyć się ufać po zdradzie.
Zdrada to załamanie się zaufania, którym obdarzaliśmy najbliższe nam osoby. Zaufanie to bezwarunkowe oddanie się drugiej osobie, bezwzględne powierzenie jej swojej intymności, otworzenie się przed nią. Zdrada to ucięcie tego stanu „szczęścia”. Ucięcie poczucia bezpieczeństwa, ucięcie możliwości wzajemnego wzrastania, rozwoju. Czasami psycholog może okazać się bardzo pomocny, kiedy dwie osoby mimo zdrady w związku decydują się na jego odbudowę.
Co robić jednak, gdy po zdradzie zostaje się samemu?
Przede wszystkim – nie należy obarczać nikogo winą za to co się stało. Po prostu stało się i już. Życie jest zbyt skomplikowane, aby analizować każdy jego fragment w poszukiwania winowajcy, bo i tak są małe szansę na adekwatną ocenę. Często powód zdrady jest zupełnie inny, niż wydaje się w pierwszej chwili sądzić. Dlatego nie warto doszukiwać się konkretnych przyczyn.
Należy przyjąć do wiadomości, że przyczyną było niedopasowanie się. Brzmi strasznie sztywno i bezdusznie, ale nie wiem, jak inaczej to ująć.
Należy przeżyć – żałobę po stracie.
Żałoba oznacza, że jest nam źle, kiedy kogoś straciliśmy. I jest to potrzebny stan, aby odzyskać na powrót siły witalne. Dlatego brak obarczania winą oraz nie unikanie stanu żałoby – są bardzo istotne, aby móc powrócić do dobrego samoświadomego samopoczucia.
Zdrada w związku boli – i jest to naturalne.
Naturalne jest też to, że po zdradzie człowiek przez pewien czas tkwi w obniżonym stanie samopoczucia, jakim jest żałoba po stracie zaufania. Jeśli stan ten trwa zbyt długo, należy skorzystać z pomocy psychologa – na żywo. Psycholog pomoże Wam zrozumieć, co się stało, jakie to ma dla Was znaczenie i jak przejść do porządku dziennego – czerpiąc z doświadczenia zdrady siłę, by znów zacząć kochać.
Pozdrawiam
Integralny
PSYCHIKA.net
17 komentarze:
Myślę, że kiedy osoba którą kochamy zdradziła, cały świat nam się wali na głowę...często nie dochodzą do nas rady i wskazówki życzliwych dla nas osób-nie mamy siły aby się podnieść i tylko pogrążamy się w smutku, obarczamy winą cały świat... jednak czas robi swoje-to chyba najlepsze lekarstwo-pomaga się zdystansować-uczucia z czasem przygasają...
Ja prawdę mówiąc nie wyobrażam sobie bycie z osobą która by mnie zdradziła-uważam, że chcąc nie chcąc, powracałoby się do tej zdrady w różnych sytuacjach, co nie wróży dobrze związkowi-i mimo, że rany się goją, to blizny pozostają na zawsze...
Niestety masz rację.Jestem właśnie w sytuacji kiedy mąż po 13 latach wspólnego życia oświadczył,że mnie już nie kocha.Oczywiście o tym ,że ma kochankę od roku dowiedziałam się od samej kochanki ,bo mój małżonek był na tyle kłamliwy ze zaprzeczał do ostatniej chwili.
Może wybaczyłabym mężowi to ,że z nią sypiał(niestety nie urażając mężczyzn - bardzo często nie myślicie tylko głową),ale to że powiedział jej ,że jestem dla niego jedynie matką jego dzieci a ona jest jego największą miłością-tego mu nigdy nie wybaczę!
Przeszłam etap płakania,zadręczania się dlaczego to zrobił,teraz staram się nie myśleć o tym co było tylko patrzeć w przyszłość.
Jest ciężko,ale mam nadzieję ,że kiedyś poznam kogoś kto będzie mnie kochał i komu będę umiała zaufać.
JESTEM SWIEZO PO ZDRADZIE I NIE MOGE SOBIE Z TYM UCZUCIEM PRADZIC CHOC NADAL JESTEM Z TYM CZLOWIEKIEM NIBY PROBUJEMY ALE WCIAZ SA JAKIES ZALE I WYMOWKI CIAGLE MYSLE ZE TO ZROBIL NIE MOGE SPAC MYSLEC POZYTYWNIE CHOC PIERWSZE MOJE KROKI TO WYGONILAM GO Z DOMU NIE MIESZKALISMY MIESIAC W TYM CZASIE PRZYCHODZIL BLAGAL PRZEPRASZAL ZE JUZ NIGDY SIE TO NIE POWTURZY...CZY MAM W TO WIEZYC JAK PRZEZ OSTATNIE POL ROKU MIAL ROMANS I KLAMAM.ALE MIESZKA ZNOW ZE MA I DO DZIS NIE WIEM CO TO Z TY BEDZIE BO NIE JEST KOLOROWO.WIEM ZE TRUDNO ZROBIC TEN KROK MOZE JESTEM ZBYT NAIWNA MOZE ZA BARDZO KOCHAM NIEWIEM.CASAMI SPRZECZNE JEST TO Z TYM JAK SOBIE W GLOWIE MYSLE.NAPEWNO NIGDY TEGO MU NIE WYBACZE I NIE ZAPOMNE NIGDY
Mój mąż zdradzał mnie przez rok zanim sie o tym dowiedziałam. Zostaliśmy razem, bo bardzo gorąco zapewniał, że kocha mnie i chce byc ze mną. Po kolejnych pięciu miesiącach znowu dowidziałam się, że nadal mnie zdradza z ta samą kobietą, że ją po protu kocha, ale mnie tez i chce byc ze mną. Więc jestesmy razem. Ale w moim świecie nie ma już radości, nie ufam mu, choc kocham go. Nie wiem, czy ma sens przedłużanie tego związku, ale ja tak strasznie beznadziejnie go kocham. Wiem, że nigdy tego nie zapomnę i boję sie, że nigdy tego nie wybaczę. Mam w sobie szalejąca buze uczuc, ale nie mam siły o tym pisać.
Tydzień temu zdradziła mnie nażeczona,w pracy z zastępcą szefa ale to zwykłe pocałunki wyprowadziła się, za jakieś 2 godz. zadzwoniła i się przyznała ale jej wybaczyłem cierpiałem i to bardzo nadal ciężko mi się pozbierać wróciła do mnie(: ciężko mi jest jej zaufać pozdrawiam Dawid
strasznie ciezki temat szczegulnie jak sa dzieci i nie chce sie ich skrzywdzic
ZDRADZIŁ MNIE OJCIEC MOJEGO DZIECKA I POZOSTAŁ Z KOCHANKA, KTÓRA MA DWOJE DZIECI. MIESZKAM W JEGO MIESZKANIU BO NIE MAM GDZIE ISC. ZAMELDOWAŁ NAS A TERAZ CHCE NAS WYRZUCIC A KONKRETNIE MNIE. A JAK MNIE TO I DZIECKO PRZECIEZ MU JEJ NIE ZOSTAWIE. BARDZO MNIE TO BOLI ALE JUZ PO MAŁU PRZYJMUJE TO DO WIADOMOSCI I OSWAJAM SIE Z TA MYSLA ZE JUZ NIC Z NAMI NIE BEDZIE. ALE BOLI MNIE JESZCZE TO, ZE ON ZAMIAST SPEDZAC WOLNY CZAS Z DZIECKIEM TO JEDZI DO KOCHANKI. A MOJE DZIECKO CIERPI I WYPYTUJE GDZIE JEST TATA? NORMALNIE MAM OCHOTE MU TAK ZYCIE UMILIC ZEBY ZAPAMIETAŁ TO DO KONCA ZYCIA!!!!
życie po zdradzie jest piekłem,ja już od ponad roku cierpie mój partner zdradził mnie po 7 latach z młodszą kobietą ,nic nie wskazywała na to ,spadło to jak grom z jasnego nieba .jestem po leczeniu szpitalnym (depresja)myślałam że mi to jakos pomoże ale dalej płaczę i rozmyślam ,winię siebie ,nawet juz nie wiem za co chyba za całe zło tego świata nie potrafię z tym zyc ,
hmmm wiem coś o tym do tychczas jak ktos mnie zdradzil to raczej juz nie dawalam mu szans na pozostawanie w zwiasku poniewarz moglo by to sie powtozyc spowrotem to zalezy od partnera jak jest dorosly psychicznie i emocjonalnie podchodzi do zwiazku miłosci i wogole ale to sie zmienilo bylam mlodsza moze nie wiedzialama ja sama co to jest milosc prawdziwa z uczuiem odwzajemniona nie dopuszczalam zdrady ale teraz Kocham naprawde i potrafie Mu wybaczyc najgorsze domyslcie sie czego .!!!!!!!!!! zobaczymy czy powtóży swoj błąd jaki zrobil>>>..
nie jestem juz pierwszej mlodosci,w moim zyciu byly tylko 2 milosci, pierwszy bardzo burzliwy zwiazek rozpadl sie, pomogl mi w tym ktos komu jestem bardzo wdzieczna, dzieki tej osobie uwolnilam sie z piekla, nieprzespanych nocy, scisku w zoladku, byla taka szczesliwa ze wwreszcie mi sie udalo z tym skonczyc, potem pojawil sie ktos drugi, ktos kto mnie szanowal, ktos dobry, ktos ktoremu tak bardzo ufalam, niestety wczoraj dowiedzialam sie ze mnie zdradzil, boli bardzo, ale nie moge, nie chce juz byc z tym czlowiekiem, wiem ze mu kiedys wybacze ale nigdy nie zapomne ze mnie skrzywdzil
Ja też jestem zdradzona, po 25 latach małżeństwa dowiedziałam się, że mój mąż gustuje w bardzo modych kobietach.Ja jestem młodsza od niego o 10 lat.Ufałam mu, aż tu nagle taki cios, od trzech tygodni nie umiem znaleźć sobie miejsca.Nie wiem co robić.On wypiera się wszystkiego, a ja mam dowody.Przeanalizowałam nasze życie, jego wyjazdy służbowe, wyłączanie telefonu na czas wyjazdu.On chyba zdradzał mnie od dawien dawna, tylko bardzo sprytnie to ukrywał. Najbardziej boli mnie to, że ja byłam mu bardzo oddana, również wtedy , kiedy potrzebował mojej pomocy w czasie , kiedy jego życie w związku z jego ciężką chorobą było zagrożone.Nie wiem jak sobie z tym poradzę.Wydaje mi się ,że to tylko mężczyźni potrafią być tak okrutni.
witam ja o zdradzie dowiedzialam sie 6 miesiecy temu zdrada ta miala miejsce dwa lata temu w holandi moj maz przespal sie z dziewczyna o 17 lat mlodsza odemnie a wyszlo to na jaw kiedy dostal wezwanie na badania o ustalenie ojcostwa bo ona okazalo sie ze zaszla w ciaze wiemy napewno ze spala w tym czasie z innymi mezczyznami ale to moj maz zostal wytypowany na ojca jestem mama 5 latka maz jak do tej pory wspaniay czlowiek ideal od 6 miesiecy jestesmy nadal razem ja nabawilam sie depresji jestem na lekach cala ta sytuacja pograzyla mnie w stan zaloby codziennie placze po kilka godzin nie mam sil walczyc juz o to co sie stali maz twierdzi ze to nie byl romans ze chodzilo mu tylko o orgazm blagam was pomuzcie mi jak mam dalej zyc z taka trauma nie ummiem sie juz smiac nie umiem byc juz kobieta matka swiat mi sie zawalil codzen mu to wypominam ze mnie i naszego jedynaka sprzedal za pare sekund przyjemnosci
na pewno jest Tobie ciezko, ale czas naprawde leczy rany, z perspektywy czasu bedziesz mogla spojrzec na to troche lagodniej chociaz absolutnie nie bronie twojego meza, jezeli zawsze byl dobrym mezem i zaluje tego cos sie stalo, warto poczekac, czas uleczy bol, trzymaj sie
Moja miłość jest jak uzaleznie od kokainy .Chodz szkodzi wyniszcza to i tak jej pragnię .Jestem od niej uzależniona.Mój parner po 11 latach tworzenia ze mnią rodziny posiadaniu dwójki wspaniałych dzieci stwierdził ,że się pogubił i dlatego rok czasu mnie oszukiwał i zdradzał.Póżniej twierdził ,że robił tak bo nikogo nie chciał skrzywdzić mnie i tej drugiej kobiety.Zabawne w tym jest to ,że nadal nas dwie kocha i ciągle nie może się zdecydować z która ma być tak naprawdę .Cholernie boli mnie to co zrobił jak teraz postępuje ,wciąz go kocham i jestem od tego uzależniona,nie wiem czy uda mi się z tego wyleczyć będę próbować ,ale długa i trudna droga przedemną...
Ja po zdradzie nie mogę się pozbierać już trzeci rok i mam wrażenie, że jest coraz gorzej. Kocham i cierpię.
ja zakochalem sie w kobiecie ktora miala dziecko poznalem ja i przepisalem dzieciaka na swoje nazwisko bo mial dopiero 4 miesiace kochalem ja miala co chciala pojawilo sie drugi i wtedy zaczely sie problemy dowiedzialem sie ze mnie zdradza wybwczylem jej ale najgorsze jest to ze ona prrzez 3 lata mnie oklamywala bo wczesniej pracowala w burdelu niech sobie to ktos wyobrazi spac z kims w jednym lozku przez 3 lata i co mam 24 lata 2 dzieci i mam dosc a ona znalazla sobie frajera ktorego znala 4 dni i zostawila mnie bo z nim ma zycie sobie ukladacniemam nawet z kim pogadac bo mi wstyd tego wszustkiego ogólnie lipa
mój mąż przez 2 lata wypierał się zdrad,flirtował na lewo i prawo,dowiedziałam się jak się juz wyprowadził(jak twierdził z mojego powodu:)),znalazłam opakowanie po gumie w jego mieszkaniiu,płakał i mówił ze załuje....kilka miesiecy pózniej powiedział ze to były prostytutki a on był stałym bywalcem,urzadzał nawet orgie z kolegami w burdelu....mam zniszczona psychike,nasz synek ma 4 latka,kochałam męża do szaleństwa i moje najgorsze koszmary zisciły się,intuicja mi podpowiadała to przez długi czas ale on zaprzeczał.....to koniec,on nie zamierza wracac do domu ,za to regularnie oddaje krew,bynajmniej nie dlatego ze ma dobre serce......:(((((
Prześlij komentarz
Zapraszam do komentowania. Proszę o kulturalne wyrażanie swoich poglądów. Nie akceptuję wulgaryzmów i chamsta.
Dziękuję i zapraszam ponownie.