poniedziałek, 16 lutego 2009

Jak się podniecamy?

Jestem człowiekiem i nic co ludzkie nie jest mi obce, dlatego poruszę dzisiaj temat seksu – w dosłownym tego słowa znaczeniu, a mianowicie przedstawię Wam dokonania seksuologii w zakresie badań nad mechanizmami pobudzania seksualnego – czyli podniecania się.

Jak się podniecamy?



Istnieją 4 mechanizmy powstawania pobudzenia seksualnego:

1) Pierwszym z nich jest MECHANIZM STOPNIOWANIA I KUMULOWANIA PODNIET.


Mechanizm ten polega na tym, że osoba wystawiona na działanie bodźców seksualnych, a nie mogąca seksualnie się wyładować w tej chwili, będzie KUMULOWAŁA to podniecenie i w momencie, gdy odbywać będzie stosunek seksualny później – poziom wyładowań i rozkosz mu towarzysząca – będą większe niż bez wcześniejszych pobudzeń.

Mówiąc bardziej obrazowo:

Wyobraźcie sobie dwie sytuacje. W pierwszej sytuacji para kocha się zaraz po pracy, w drugiej – para wybiera się po pracy na film do kina zawierający SCENY EROTYCZNE.

Pobudzenie seksualne jakiego druga para będzie doświadczać podczas oglądania filmu – będzie się kumulowało – aby po przyjściu z kina i w trakcie stosunku osiągnąć dużo wyższy poziom wyładowania i doznać O NIEBO większej rozkoszy niż para kochająca się zaraz po nudnej pracy.

Warto dodać, że bodziec – sceny erotyczne, przestaje na pewien czas działać, pobudzenie lekko spada – a mimo to końcowy efekt (przyjemność ze stosunku, orgazm) jest dużo bardziej intensywny niż bez działania wcześniejszych bodźców.

2) Drugim mechanizmem powstawania pobudzenia seksualnego jest MECHANIZM SKOKOWEGO POBUDZENIA SEKSUALNEGO.

Polega on na tym, że pobudzenie do pewnego stopnia rośnie (na skutek działania erotycznych bodźców), a następnie długo długo długo może zatrzymać się na tym samym poziomie – aby w jednaj chwili GWAŁTOWNIE wzrosnąć.

Kiedy na przykład mężczyzna tańczy z podniecającą go kobietą może pobudzić się tylko do pewnego stopnia – i tak trwać w tańcu. Podniecenie może nagle gwałtownie wzrosnąć gdy na przykład kobieta go pocałuje.

3) Kolejnym mechanizmem jest MECHANIZM WPRAWY.

Reakcja pobudzenia jest niższa na nowe bodźce, a wyższa na te działające po raz kolejny.

Człowiek uczy się z czasem podniecać – na konkretne bodźce. Reaguje wyższym pobudzeniem w sytuacji, kiedy podnieca go dobrze znany mu obiekt w dobrze znany mu sposób niż, kiedy działa coś, czego nie zna.

Dziewczyna umawiając się z chłopakiem na randkę, jest bardziej podniecona kiedy widzi go po raz kolejny, niż za pierwszym razem.
Dzieje się tak, ponieważ człowiek nabiera wprawy w reagowaniu na konkretny bodziec (wzrokowy, dotykowy, słuchowy).

4) Ostatnim mechanizmem jest MECHANIZM NOWOŚCI, zwany również efektem Coolidge’a.

Zjawisko to polega na tym, że samiec jest w stanie w dużo krótszym czasie kopulować z nowymi partnerkami, niż gdyby miał kopulować ciągle z tą samą.

Nie wiem, czy można uogolniać te wyniki na ludzi. Gdyby to uczynić, to facet byłby zdolny do częstszych stosunków – gdyby zmieniał partnerki.

Tak jakby podniecał się szybciej – w momencie, kiedy pojawia się ktoś nowy.

Takie są dokonania nauki.
Ojć, trochę mi sztywny ten tekścik wyszedł. A może nie? Podoba się Wam?






Pozdrawiam

Integralny
PSYCHIKA.net

18 komentarzy:

justynides pisze...

Nooo...może być :P
Inny niż wszystkie, mi się podoba.

Psychika.net pisze...

@ Justynides -

Jest może bardziej obiektywna - od wiekszości notek na moim blogu.

Ale na przykład zdjęcia do tej notki - dobierałem już baaaaardzo subiektywnie;)

foggy pisze...

Mogles dodac cos wiecej od siebie :P

Magda pisze...

Każdyz nas doświadcza podniecenia- jest to uczucie przyjemne i w sumie dążymy do niego...ubarwia związek-nadaje mu pewnego rodzaju jakości i sprawia, że nie wkracza w nasze życie intymne rutyna i znudzenie...tak więc za sprawą powyższego tekstu mażna wiele wynieść... bo prawdę mówiąc nigdy się nie zastanawiałam jaki jest mechanizm podniecenia... tylko ten ostatni mechanizm nie koniecznie mi się podoba i mam nadzieję że mój partner nie będzie nigdy z niego korzystać;P

rafal pisze...

zdziwił mnie punkt nr 3.
z mojego doświadczenia: spotykając kobietę po raz pierwszy jestem dużo bardziej podniecony (ale również zestresowany - czy pomyliłem te uczucia) niż kiedy spotykam ją kolejny raz kiedy to:
1) działa przyzwyczajenie
2) poznałem już ją trochę (nie mam się czego bać)

Psychika.net pisze...

@ Foggy -

Co masz na myśli?

@ Magda -

Szybciej też nie znaczy że lepiej.

@ Rafał -

Szczególnie faceci skorzy są do mylenia lęku z podnieceniem. Facetom przecież nie wypada się bać. Być może też trzeci punkt nie tyczy się w takim nasileniu do facetów - co do kobiet. Przemyśl to.

foggy pisze...

Po przeczytaniu posta przypomniala mi sie scena z lekcji wychowania seksualnego z Sens Zycia wg Ponthy Pythona. Takie to wlasnie troche "suche".

justynides pisze...

Swoją drogą wychowanie seksualne w polsikich szkołach to porażka... Nie wiem, może od moich czasów coś się zmieniło? Wie ktoś jak to wygląda obecnie?

Psychika.net pisze...

@ Foggy -

Coś w tym jest. Przedstawiłem "suchą" teorię. W przykładach trochę subiektywizmu jest, ale pewnie za mało dla Ciebie ;)


@ Justynides -

Jeśli chodzi o mnie to bardzo miło wspominam zajęcia o seksie. Oczywiście wiele zależy od nauczyciela / pedagoga.

Słyszałem w radiu, że obecnie dzieją się (lub mają się dziać) jakies znaczące reformy co do wychowania seksualnego w polskich szkołach. Nie wypowiem się jednak szerzej, bo temat jest mi mało znany.

foggy pisze...

@Integralny
To moze ubralbys w slowa i poetycznie przedstawil jak sie podniecamy? Oczekiwalbym nawet, ze opiszesz swoje podniecenie ;), bo znasz je najlepiej :D i jak pisales "nic co ludzkie nie jest mi obce" (jakbys sie troche tlumaczyl?) :D:D:D (ah...wreszcie troche luzu na tym blogu)

@Justynides
Z tego co pamietam wychowanie seksualne bylo porazka. Prowadzila je katechetka. Nawet jako 13-latkowie czulismy jej skrepowanie i specjalnie zadawalismy idiotyczne pytania np. "dlaczego smierdzi ryba? Nic z tych lekcji nie wynioslem, ale mam nadzieje,ze gdzie indziej wyglada to inaczej.

Psychika.net pisze...

@ Foggy -

Sztywna notka, ale za to luźne komentowanie :) Może wprowadze na stale taki stajl.

Nie bede opisywal swojego podniecenia, czlowieku:)

Ja mialem zajecia z bardzo mila pania pedagog i bardzo milo wspominam te zajecia. Troche smiechu bylo wiadomo, ale generalnie - - - pelen profesjonalizm.

justynides pisze...

Ja z gimnazjum też pamiętam porażkowe zajęcia, prowadziła je nauczycielka od WOSu a potem facet od tegoż przedmiotu, który się strasznie wstydził. Ogólnie to o czym oni mówili już wszyscy dawno wiedzieli i nikomu nie chciało się brać w tym czynnego udziału. W LO też była możliwość takich zajęć (heh), ale uwaga uwaga: w sobote :D. Oczywiście wszyscy chętnie i z radością się zapisali ;D Pewnie też by je prowadziła katechetka albo zakonnica, o zgrozo.

lavinka pisze...

Wg tego co piszesz, starczy że facet umówi się dwa razy na randkę i już może pannę przelecieć(bo gotowy, to już wcześniej był po obejrzeniu seny pocałunku). Każdą. A gdzie tu miejsce na... miłość?

Psychika.net pisze...

@ Justynides -

Fakt, sobota to niekoniecznie najlepszy dzień na zajęcia dodatkowe.


@ Lavinka -

Podniecenie oznacza nabranie gotowości do stosunku seksualnego. Nie znaczy to jednak, że facet myśli tylko rozporkiem. Faceci wbrew pozorom również potrafią się kontrolować ;)

eminesia pisze...

Między myśleniem a kontrolowaniem się jest lekka przepaść :P Bo facet jak się nieźle napali, to może się nie kontrolować ;)

Fajowska notka, takiej było trzeba na tym blogu, bo ostatnio jakoś sztywniacko było :P

Anonimowy pisze...

Z tym kontrolowaniem to chyba jest niezależnie od płci. O ile kobiety tłumaczą to sobie zazwyczaj jakimiś uczuciami wyższymi (mówiąc że poczuły jakąś miłość:))to faceci mają inne usprawiedliwienie: mówią zazwyczaj że to był "tylko" sex i że w koncu są facetami to tak już mają. Nie wiem na ile to sprawa kultury na ile biologii
A odnośnie lekcji wychowania seksualnego w podstawówce- mnie też "edukowała" katechetka ( a może to była zakonnica, bo ubierała się jak zakonnica o czym wspomnę potem). Jedyne co wyniosłam z tej lekcji to:
1. Kazdy chłopak jest jak zwierzę i myśli tylko o jednym (doslownie nazwała chłopców zwierzętami)
2. Dziewczyny nie powinny nosić zbyt obcisłych spodni bo to może mężczyzn prowokować do gwałtu i wtedy dziewczyna sama sobie jest winna. Zreszta sama pewnie te swoje teorie wdrazała w zycie bo była poubierana w jakieś worki by nie kusić przypadkiem. Urodą nie grzeszyła, więc nie wiem po co jej ta dodatkowa ochrona:). No ale cóz, desperaci i dewianci tez chodzą po świecie:)
Po takiej edukacji zablokowałam się na parę lat:)
Marlena

Anonimowy pisze...

Małe uściślenie i sprostowanie zarazem - Coolidg nie był żadnym badaczem, to były prezydent USA. Efekt nosi jego nazwisko, gdyż wykazał on swoje zainteresowanie badaniami dotyczącymi tego zjawiska, a podczas wizyty w laboratorium wraz ze swoja małżonką robili ciekawe uwagi odnośnie własnego pożycia w kontekście zachowań owych świnek morskich ;)

Anonimowy pisze...

Mój mąż podnieca się wszędzie i zawsze szuka sobie podniecania , niekontroluje się , mnie nieszanuje, kiedy zwracam mu uwagę , słyszę ,że ja niebęde prawić mu morałów, wszędzie szuka sobie podniety, wstyd gdzieś z nim wyjść,

Prześlij komentarz

Zapraszam do komentowania. Proszę o kulturalne wyrażanie swoich poglądów. Nie akceptuję wulgaryzmów i chamstwa.

Dziękuję i zapraszam ponownie.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...