piątek, 27 lutego 2009

Jak przetrwać światowy kryzys?

Kryzys na rynkach finansowych w swoich skutkach dotyka lub dotknie każdego. Nie tylko ci którzy inwestują na giełdzie muszą zmierzyć się z pogorszonym samopoczuciem pytając o koniec tych niesamowicie wielkich spadków. Wiele firma zwalnia swoich pracowników, redukując koszty produkcji. Zawirowania na rynkach walut, wreszcie dramatyczny spadek wartości naszej złotówki – roztaczają widmo sprawiającego wrażenie niekończącego się cyklu finansowych porażek.

Kryzys ekonomiczny owszem może wpłynąć nie tylko na nasze portfele, ale i na nasze samopoczucie, zdrowie psychiczne.


W tej notce postaram się bardzo subiektywnie zaproponować Wam kilka wskazówek postępowania – jak zdrowo przetrwać kryzys.



1. Nie wydawajcie więcej niż zarabiacie.


Jest to jak najbardziej kwestia finansowego działania w sytuacji kryzysu. Mam tutaj na myśli to, że wiele finansowych problemów – rodzi się w chwili, gdy ktoś postanawia kupić sobie coś, na co go najzwyczajniej w świecie nie stać. Nie mówię o rzeczach najpotrzebniejszych takich jak artykuły spożywcze, ubrania, książki, środki potrzebne do pracy, rozrywkę. Chodzi mi o to, aby nie kupować rzeczy „ponad stan”. Odrzućcie myśl o kupnie nowego sprzętu muzycznego za kilka tysięcy, jeśli stary jeszcze Wam służy a na nowy po prostu Was nie stać. Co z tego, że zakup można rozłożyć na raty. Jeśli nie jest on rzeczą niezbędną – z pewnością może poczekać.

2. Pielęgnujcie dobre relacje z ludźmi.


Na tym temat pisałem jakiś czas temu na blogu zwracając uwagę na to, jak wielkie znaczenie dla naszego samopoczucia, poczucia wartości, bezpieczeństwa – mają relacje z ludźmi.
W chwilach kryzysowych (nie tylko ekonomicznych) szerokie i dobrej jakości wsparcie społeczne, jakim jest siatka rodziny, przyjaciół i znajomych okazuje się niezwykle istotna dla zdrowego funkcjonowania, klarownego myślenia i przejrzystego postrzegania rzeczywistości.

Zacytuję fragment mojej notki o potrzebie budowania i podtrzymywania relacji.

"Badania naukowe dowodzą, że osoby, które opisują siebie jako osoby, które mają dobrze rozbudowaną sieć kontaktów (przyjaciele, znajomi) – lepiej radzą sobie ze stresem."


3. Ograniczcie pożyczki.

Wiele ludzi w czasie kryzysu narzeka, że to wszystko wina banków, że ich chciwe działania doprowadziły do załamania światowej gospodarki. Jest w tym nieco prawdy, jednak nie należy też zapominać, że kryzys zaczął się od tego, że to mieszkańcy Ameryki pobrali gigantyczne kredyty na zakupy mieszkań. Ameryka tak przyzwyczajona jest do kredytów, że duża część społeczeństwa zapomniała, że wzięcie kredytu zawsze wiąże się z ryzykiem niespłacenia – czego skutki są odczuwalne na całym świecie. Ceny mieszkań w Ameryce poszły strasznie w dół i tym samym wszyscy ci, którzy się zapożyczyli stracili masę kasy. W chwili obecnej cena mieszkania w USA jest przybliżona do ceny mieszkania w Polsce. Wyobrażacie to sobie? Wina oczywiście jest po obu stronach, po stronie banków i po stronie biorących kredyty, jednak można z tego wyciągnąć naukę, że zawsze należy być ostrożnym. Przestrzegam przed kredytami, które dostajemy „od ręki” – bo są one strasznie ryzykowne (wiele osób po prostu ich nie spłaca) i de facto często musimy oddać kredytodawcy nawet sto procent więcej (w ten sposób kredytodawca pokrywa sobie niespłacone kredyty).


4. Pomyślcie o edukacji lub przekwalifikowaniu.

W kryzysie jest tak, że wiele branż po prostu wypada z rynku, bo nie ma na jej produkty czy usługi zapotrzebowania. Warto więc już teraz pomyśleć, czy zamiast siedzieć z założonymi rękami, obrażeni na cały świat – nie lepiej po prostu się dokształcić w jakiejś innej specjalizacji? Na specjalistów zawsze jest zapotrzebowanie - trzeba tylko trafić we właściwy sektor.

Nigdy nie żałujcie pieniędzy na edukację. Matura, studia, kursy – to zawsze jest na topie a inwestując pieniądze w edukację inwestujecie w siebie. Tego nikt Wam nie zabierze. Tu również jednak warto zwrócić uwagę na jakość uczenia poszczególnych placówek. Zanim zapiszecie się na studia, sprawdźcie renomę uczelni, lub upewnijcie się jakie certyfikaty czy dyplomy po skończeniu edukacji uzyskujecie, czy są one brane na serio w świecie nauki.

Mała dygresja:

Bądźcie na przykład uważni, jeśli wybieracie się na studia psychologiczne. Wiele szkół to prostu ściema. Uczą astrologii lub innych szamańskich praktyk, nazywając to psychologią. W tej kwestii możecie śmiało poradzić się nawet mnie. Podpowiem Wam, gdzie warto studiować psychologię.

5. Dbajcie o psychikę i ciało.

Psyche (psychika) i soma (ciało) tworzą Jedność. Pisałem o tym swego czasu na moim blogu. Rozwijając się intelektualnie, nie zapominajcie o ćwiczeniach fizycznych. Jest to naprawdę bardzo ważne. Wysiłek fizyczny pomaga rozładować stres, przyczynia się do wydzielania się endorfin – tak zwanych hormonów szczęścia. To naturalne lekarstwo na przetrwanie nawet najbardziej trudnych chwil. Dbajcie o siebie, bo każdy z nas żyje tylko raz. I wiele zależy od nas.

6. Zachowajcie zdrowy optymizm.


Optymizm pomaga nam w poprawieniu naszego zdrowia. Naukowcy udowodnili, że optymistyczne nastawienie aktywizuje system immunologiczny, dzięki czego jesteśmy bardziej odporni na wszelkie skutki stresu. Nie tylko inwestorzy powinni o tym pamiętać. Pozytywne nastawienie pomoże przetrwać najtrudniejsze chwile. Nie chodzi mi o jakiś hura-optymizm. Nie w tym rzecz. Optymistą można być nawet wtedy, kiedy miałoby się świadomość, że na lepsze czasy trzeba jeszcze długo poczekać. Może rok, może pięć, a może dziesięć lat. I co z tego? Przecież każdy dzień jest dla nas darem i można wyciągać z niego jak najwięcej, jeśli mamy na to ochotę.

Kryzys odczujemy wszyscy. Czy chcemy tego, czy nie. Warto jednak nie tracić zdrowego ducha. Warto też gromadzić kapitał – ale bez przesady, nie oszczędzajmy na siłę. Jednym z czynników polepszenia się sytuacji w gospodarce będzie bowiem zwiększenie konsumpcji, a nie zrobimy tego chowając pieniądze w skarpecie.

Jeśli jednak nie czujecie się na siłach, skorzystajcie z pomocy psychologa. Wielu z nich z pewnością jest w stanie pomóc Wam wyjść ze stanu obniżonego samopoczucia. A jeśli moja notka doda Wam choć jedną iskrę otuchy, będzie mi niezmiernie miło.

Tak naprawdę – kryzys jest też dla nas szansą.

Być może dzięki niemu, dzięki zawirowaniom na rynku walut, Polska zmobilizuje się, aby jak najszybciej przyjąć euro. Być może świat nauczy się lepiej zarządzać pieniędzmi. Być może kryzys też nauczy nas, że nic w życiu nie trwa wiecznie – i trzeba nauczyć się dostosowywać do nieustannie zmieniających się warunków.

ŻYCZĘ WAM SATYSFAKCJI Z LEKCJI, KTÓRĄ ZASERWOWAŁ NAM KRYZYS.

Choć na pewno nie jest to lekcja „na luzie”.







Pozdrawiam

Integralny
PSYCHIKA.net




Zapraszam również do zapoznania się z notką "Jak przetrwać bessę?" - klikając tutaj.

4 komentarze:

Magda pisze...

Tak sobie myślę, że w czasach kryzusu trzeba zachować zdrowy rozsądek i nie panikować czy załamywać się... bo w końcu dobre czasy też w końcu nadejdą...oby jak najszybciej:) A optymizm życiowy zawsze się przydaje-tylko czasem ciężko go z siebie wykrzesać:/

Cheed pisze...

Nasz świat oparty jest na cykliczności, po kryzysie zawsze przychodzi okres prosperity. Nie można tracić nadziei, szukajmy sposobów na eliminowanie zbędnych wydatków, dawajmy w pracy z siebie wszystko i to powinno zapewnić nam przejście przez ten ciężki okres w dobrej kondycji.

Pozdr.

Psychika.net pisze...

@ Magda -

Otóż to:) Uśmiech jest dobry na wszystko.

@ Cheed -

Oczywiście, kryzys musi się kiedyś skończyć:)

Anonimowy pisze...

Kryzys przerasta wielu z nas. Przygnebiajace jest to, jak dlugo juz to wszystko trwa. jak zle sa prognozy. Czy nie mysleliscie o ludziach, ktorzy zyli w latach 20stych XXw.? Przeciez musieli sie spotkac z tymi samymi prolemami, ktore mamy my. Moze nie doslownie, ale uczucia temu towarzyszace byly podobne. Poczucie bezpieczenstwa zachwiane, jak dzis.
Wazne, by nie tracic hartu ducha :-)

Prześlij komentarz

Zapraszam do komentowania. Proszę o kulturalne wyrażanie swoich poglądów. Nie akceptuję wulgaryzmów i chamstwa.

Dziękuję i zapraszam ponownie.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...