wtorek, 13 stycznia 2009

Jaka jest przyczyna psychopatii?

Wiecie już, kto to taki psychopata z poprzedniego wpisu Marleny. Prezentuję Wam dzisiaj kolejny odcinek z tej samej serii. Tym razem autorka - Marlena Majchrzak opowie Wam o przyczynie psychopatii. Zapraszam do lektury. Integralny

Psychopata uważa, że jest kimś lepszym, że stoi ponad dobrem i złem. Wielu psychopatów-okrutnych morderców mówiło, że w trakcie popełniania zbrodni czuli się "bogami", kręciło ich to, że mają cudze życie w swoich rękach. Z drugiej strony psychopaci odczuwają pewne wybrakowanie w sobie, jakby mieli jakąś dziurę w mózgu, jakąś pustkę wewnątrz. Ten ich "obrazowy" opis jest bardzo trafny. Przyczyną psychopatii jest bowiem "wadliwy mózg", pewne nieprawidłowości neurologiczne głównie w obrębie płata czołowego.


Obszar ten jest również powiązany z warunkowaniem strachu, stąd ich "nieustraszoność" i deficyt lęku. Niewłaściwa budowa czy aktywność chemiczna w tym obszarze mózgu może być spowodowana nienormalnym rozrostem, chorobą mózgu, albo urazem. Teoria ta poparta była wieloma badaniami z wykorzystaniem pozytronowej tomografii emisyjnej (PET), która wyraźnie pokazuje metaboliczną aktywność neuronów w mózgu. Jest to także zgodne z tym, co można odnaleźć w biografiach wielu "sławnych" psychopatów. Często okazywało się, że mieli oni uszkodzenia mechaniczne mózgu spowodowane np. niebezpiecznym upadkiem na głowę lub guzem mózgu.

Kiedyś myślano, że przyczyna psychopatii leży w dzieciństwie, w jakiejś patologii rodzinnej, w przykrych doświadczeniach w młodości. Coraz więcej dowodów mówi, że wcale tak nie jest. Po pierwsze nie udowodniono żadnych przyczyn genetycznych. Po drugie myślano, że psychopatia ma swoje źródło w złych relacjach między rodzicami - jakaś nadopiekuńcza, lub przeciwnie, zbyt oschła lub sadystyczna matka, która nie nauczyła swojego dziecka kochać, gdyż sama nie dawała mu miłości. Jest to przyczyna bardzo pośrednia. Po wnikliwszych badaniach przyczyna okazywała się znów tkwić w biochemii mózgu a nie w nieudanym dzieciństwie. Stwierdzono bowiem, że psychopaci to osoby, których matki w trakcie ciąży paliły lub/i piły alkohol lub/i zażywały narkotyki. Zatem narkotyki, alkohol, nikotyna może powodować w okresie płodowym wady mózgu u dziecka. Także pewne powikłania w czasie porodu mogą być przyczyną psychopatii dzieci. Czyli zauważono pewien związek między "złą matką" a dzieckiem - psychopatą, lecz nie chodzi tu o wychowywanie i złe doświadczenia z dzieciństwa tylko o używki w okresie płodowym - w końcu która matka pali, pije i zażywa narkotyki w czasie ciąży?

Kiedyś uważano także że jest zależność między karaniem dzieci a skłonnością do psychopatii. Dzieci, które były maltretowane, częściej karane lub bite miały duże predyspozycje do stania się psychopatami. Związek między jednym a drugim okazał się całkiem inny. Otóż psychopaci w dzieciństwie wykazywali już dużo cech świadczących o ich nienormalności. Często znęcali się lub zabijali swoje zwierzątka, znęcali się nad rodzeństwem, notorycznie kłamali, kradli, wagarowali, manipulowali ludźmi wokoło. Na psychopatów nie działa system kar i nagród, nie można do nich dotrzeć poprzez stwierdzenia typu: "Nie możesz dusić swojego braciszka bo to go boli i to jest twój brat, który cię kocha. Jakbyś się czuł, gdyby ciebie ktoś tak krzywdził?" gdyż obca im jest empatia, nie czują litości a poza tym nie potrafią się postawić na czyimś miejscu. Zatem częstsze kary stosowane przez rodziców, nawet przemoc fizyczna wynikała prawdopodobnie z ich bezsilności, gdyż "ludzkie" metody wychowawcze zupełnie nie skutkowały.

Autor książki "Psychopaci są wśród nas" podaje parę takich przykładów. Jednym z nich jest czteroletnia dziewczynka o wyglądzie aniołka pochodząca z bardzo dobrej, przykładnej rodziny. Próbowała parę razy udusić swojego młodszego braciszka a opowiadając o tym psychologowi uśmiechała się i najwyraźniej nic sobie z tego nie robiła.


Rodzice zauważyli też, że jest ona straszną manipulatoroką a poza tym flirtuje z dorosłymi mężczyznami. Najpierw nie chcieli w to sami wierzyć, bo przecież nie może tego robić tak małe dziecko. Nawet obwiniali przez pewien czas siebie, że to z nimi jest coś nie tak i że to oni widzą coś, czego pewnie nie ma.

I jeszcze jedno - psychopaci to genialni kłamcy i manipulatorzy. Wielu z nich by dostać mniejszy wyrok lub np. uniknąć więzienia zrzuca całą winę na złe dzieciństwo i krzywdy, jakie go dotknęły. Oczywiście bardzo często okazuje się to stekiem bzdur, za pomocą których próbowali nabrać psychologów. Potrafią symulować depresję i inne choroby, potrafią rozkochiwać w sobie psychologów, którzy mają im zdiagnozować psychopatię.

Marlena Majchrzak

... Ciąg dalszy nastąpi

11 komentarzy:

Jacenty pisze...

Bardzo ciekawy artykuł. Byłbym jednak bardziej powściągliwy co do wniosków dotyczących tego, co nie stanowi przyczyny psychopatii, które to czynniki zostały przedstawione w treści. Na podstawie stanu dzisiejszej wiedzy z zakresu neuropsychologii można przyjąć, że każde zaburzenie umysłu ma swoje podłoże w mózgu,czy to psychopatia, czy depresja, czy nerwica, czy schizofrenia, czy autyzm. Wszystko zdaje się mieć związek z funkcjonowaniem neuronowych struktur przetwarzania. Bardzo ciekawą książkę w tym zakresie napisał Louis J. Cozolino - "Neuronauka w psychoterapii". Warto jednak spojrzeć na ten problem z nieco szerszej perspektywy. Co prócz urazów mechanicznych związanych np. z wypadkiem i guzów mózgu może prowadzić do deficytów tych obszarów sieci neuronowej, które sprzyjają powstawaniu psychopatii. Odnoszę się z bardzo dużym uznaniem do osiągnięć neuronaki. Uważam jednak, że, gdy traci się z pola widzenia pozostałe czynniki, ginie zdolność głębszej analizy problemu a tym samym odnalezienia złożonej struktury oddziaływań, która może sprzyjać powstawaniu dysfunkcji w pracy umysłu. Co do działania substancji psychoaktywnych skłaniałbym się raczej do tego, aby badacze zrobili nieco wysiłku i przebadali, lub przynajmniej przeanalizowali schematy zachowań w kulturach, gdzie zażywanie psychodelików stanowi część społecznych rytuałów i nie jest zabronione a wręcz przeciwnie. Podejście badawcze skoncentrowane na obrazie mózgu w moim przekonaniu pozwala na odkrycie jedynie małego fragmentu całej układanki.

Anonimowy pisze...

"Na podstawie stanu dzisiejszej wiedzy z zakresu neuropsychologii można przyjąć, że każde zaburzenie umysłu ma swoje podłoże w mózgu,czy to psychopatia, czy depresja, czy nerwica, czy schizofrenia, czy autyzm."

Oczywiście, że nie. Depresja może mieć podłoże całkowicie egzogenne, a zmiany w fizjologii pracy mózgu jedynie, a może nawet aż jej poważnym skutkiem.

Jacenty pisze...

Pisałem o podłożu, nie o przyczynie. Jeśli odnosimy się do przyczyny to zgadzam się z tobą "anonimowy", ale i tu może być różnie. Możemy mieć do czynienia z sytuacją, gdzie objawy depresyjne pojawiają się jako reakcja na zmiany stricte mózgowe, np. bardzo wysokie spadki serotoniny w wyniku zaburzeń organicznych o innym charakterze niż psychiczne. Mówiąc o mózgu jako podłożu reakcji umysłowych mam na myśli szerszy kontekst w relacji mózg - umysł (umysł jako wynik powstający dzięki pracy materialnego mózgu - takie stanowisko reprezentuje neuronauka, choć wcale nie jest powiedziane, ze należy uznać to stanowisko za absolutnie prawdziwe) Cudowna zabawa słowami :)

Krzysztof pisze...

To że stwierdzono, że matki ludzi ze zdiagnozowaną psychopatią piły lub zażywały inne substancje terratogenne nie implikuje że to właśnie one są odpowiedzialne za kształtowanie się psychopatii a wyrażenie że przyczyną psychopatii jest "wadliwy mózg" w świetle maksymalnie zobiektywizowaniej metodologii naukowej pozostawia wiele do życzenia. Pozdrawiam: Czytelnik

Anonimowy pisze...

a po co mysleć nad wariatami?,niech ich łapią zamykają i rozwalają

Anonimowy pisze...

Gdyby nie Ci wariaci, to jadłbyś surową sarenkę w jaskini.

Anonimowy pisze...

Czy psychopaci także boją sie zaufać komukolwiek? Z gory nie ufają NIKOMU? I kazdego podejrzewają o cos,o jakis podstęp.... Znałam takiego jednego,to był kolega z pracy.Od początku mi coś podpadało w jego zachowaniu... Miał Wspaniały Urok Osobisty,wdzięk, potrafił doskonale flirtować...ze mną i rozśmieszać mnie wtedy kiedy byłam zła na niego czy miałam"focha".Potrafił mnie tak zakręcić że znów byłam cała w "skowronkach" i cieszyłam sie na jego widok.Gdy pierwszy raz krzyknął- powiedział ze nie zrobił by tego -gdybym to ja nie zdenerwowała go nie potrzebnie.Gdy zapytałam czemu tak sie zachował wobec mnie i że mi przykro sie zrobiło...to powiedział ze ZNÓW SOBIE COŚ WKRĘCAM do głowy i krzyknął że ma mnie dość i mam wyp....ć bo nie może na mnie już patrzeć! i rzucił czymś co miał pod ręką. Zignorował całkowicie moje Uczucia- poczułam sie jak "MALUTKA BEZBRONNA I GŁUPIA DZIEWCZYNKA" Bałam sie.Strach mnie ogarną ale i złośc bo zostałam Upokorzona. Przejawiał niektóre cechy które mi imponowały... męskość,odwaga,mówił mi- że jego to nic już w życiu "nie złamie" i taki silny z zewnątrz byl i dlatego wydawało mi sie że z takim męszczyzną...to mogę iśc przez życie. ALe za jaką Cene? Zero empati, uczuć ludzkich,gdy pojawiał się tylko jakiś konflikt to dawał do zrozumienia że to moja wina że to ja niedojrzała jestem itd... W pewnym momencie to ja myślałam ze jestem nie normalna,ze to ze mna rzeczywiście coś nie tak jest,(tak jak mi On wkręcał),że może gdy postaram sie bardziej...będzie mnie CENIŁ bardziej... i TO WŁAŚNIE TA MANIPULACJA JEGO BYŁA. Przy psychopacie to ty zaczynasz myśleć SAM o SOBIE coraz gorzej aż Cie zniszczy i będzie święcił triumfy ze -NIKT NIE BĘDZIE NIM RZĄDZIŁ -(takie też słowa usłyszałam od niego...)Ale na moje szczęscie zmieniłam pracę,uciekłam bo nie szło normalnie pracować... teraz jest spokój. Ale psychikę troche "przetyrało"mi. TAKŻE UWAŻAJCIE- PSYCHOPACI SĄ WŚRÓD NAS,OBOK NAS. I ŁATWO WPAŚĆ W ICH SIDŁA. POZDRAWIAM. KASIA;)

Anonimowy pisze...

Dobrze Ci tak! :)

Anonimowy pisze...

Ja bylam z psychopata od ponad poltora roku.Na poczatku spotykalismy sie bez zobowiazan.wiedzialam duzo o jego zyciu przestepczym.nie podobalo mi sie to ale przymykalam na to oczy.oklamywalam sama siebie bo wydawalo mi sie ze jestem w stanie to zmienic.wiedzialam ze ma ciezko w zyciu i bylo mi go zal.ale podobalo mi sie w nim pewnosc siebie, spontanicznosc(nieobliczlnosc)byl szalony ale to mi sie podobalo gdyz nie widzialam w tym nic niebezpiecznego.mial wariackie pomysly i poczucie humoru, byl inteligentny i zagadywal mnie na smierc.wiedzialam ze byl porywczy i nerwowy ale wmawial mi ze to nerwica i ze to wina jego poprzedniego zwiazku, rodzicow...itd.obwinial wszystkich dookola tylko nie siebie za swoje niepowodzenia.byl kleptomanem,potrafil wynosic wszystko z supermarketow smiejac sie przy tym. a ja neurotyczka chcaca zbawic swiat i pomagac innym wpadlam jak sliwka w kompot.zakochalam sie w nim bo byl taki meski itd.pieknie mowil itd.jak pojechalismy na wakacje do cieplych krajow zaplacilam za jego wakacje.gdyz on nie pracowal nie mial kasy.oprucz tego zawsze jak przyjezdzal do mnie dawalam mu kase na bilet,karmilam itd.pierwszy raz prawie mnie pobil jak wpadl w szal poklucilismy sie ja bylam u niego w domu rzucil we mnie moja walizka i kazal wypierdalac.ja wybieglam po czym on pobiegl za mna blagajac zebym wrocila placzac itd.od tego momentu probowalam sie wyrwac z jego sidel.klocilismy sie ciagle.on chcial zebym z nim zamieszkala a ja nie chcialam.podswiadomie czulam ze nie moge byc z nim.wiedzialam ze robie zle a mimio to robilam.moja samotnosc i izolacja doprowadzily do tego ze opetal mnie i nie moglam sie uwolnic.kiedys wpadl do mnie do domu nie zaproszony popychal mnie i szarpal jak chcialam go zostawic oznajmil ze mam mu oddac pieniadze za czas ktory na mnie stracil itd.zaczal wynosic moje rzeczy ze niby je sprzeda.wkoncu jak straszylam policja zabral klucze od domu i uciekl do swojego domu w innym miescie.wiec ja musialam jechac po nie i dac mu pieniadze zeby tylko zostawil mnie w spokoju.jak zadzwonilam na policje to mnie olali.a teraz ostatnio wlamal sie do mojego mieszkania i zdemolowal je kompletnie .mnie przy tym pobil.nie bylo zadnego powodu oprucz tego ze mowilam mu ze to koniec i nie chce z nim byc.na szczescie policja go aresztowala..a on twierdzi ze i tak mnie dopadnie i zabije za to.wiec teraz juz dlugi czas bede ogladac sie za siebie!!!

Anonimowy pisze...

PSYCHOPACI POWINNI SIĘ WIESZAĆ - takie idealne rozwiązanie jest,lecz nie dla nich samych- Co dla ich bliskich .

Anonimowy pisze...

To prawda, psychopaci sa wsrod nas i latwo wpasc w ich sidla.a jeszcze trudniej sie wyplatac.Psychopata w moim przypadku jest moj maz.ja jestem Polka, mies zkalam w USA, na wakacjach w Dominikanie poznalam takiego niewinnego z wielkimi oczami Dominikanczyka , ktory manipulacja,klamstwem i wieloma sposobami psychopaty stworzyl moje zycie na nowo ale zmienil na pieklo.Pracowal w resort Dreams w Punta Cana jako czlonek enetrtaiment.po poznyniu mnie rzucil prace i tylko pytal o pieniadze wymyslal niesamowite historie tylko ja nie wiedzalam ze to klamstwa .Wyszlam za maz bo byl slodki, zaktecil mi w glowie , mowil co chcialam uslyszec, dopiero po fakcie okazalo sie ile klamstw mie sprzedal, kupilam dom na Dominikanie, samochod, co kiklka miesiecy jechalam do USA, zarabialam, wracalam a on mial tysiace dlugow na nie wiem co a jak nie chcialam dac pieniedzy albo nie zgadzalam sie na cos , zaczal mnie rucac na ziemie,wielki chlop, byly gracz baseball i wolac, ze moja wina, bo ja tak robie , ze on mnie moze uderzyc .A za co to ja nie wiem, ostatnio przy ludzaich na patio rzucil sie na mnie, bo powiedzialam mu, ze nieech mu teraz rodzna w dlugach pomoze , bo ja nie moge wiecej.Tylko tyle, chodze w sincach do tej pory.a przeciez jestem wyksztalcona kobieta, nauczycielka, dziennikarka, tlumaczem.Chcialam tu isc do pracy, grozi mi.Jestem tu sama, jade do USA pownownie pod konec wrzesnia.Zainwestowalam tu duzo pieniedzy, choc to ma najmniejsze znaczenie dla mnie.On osiagnal to co chcial, dom z apartamentami do wynajecia a j jak jade do USA to nie mam gdzie spac, bo sprzedalam tam dom.O i jeszcze sie ruuca , ze powinnam sprzedac mieszkanie w Polsce, jakbym chciala mu pomoc,Ja mam tez ccorke na Uniwersytecie.To niewazne dla niego.Brak empatii, uczuc,Strzezcie sie tez Sanky Panky w karaibskich krajach, to jest zjawisko , o ktorym nie wiedzialam.

Prześlij komentarz

Zapraszam do komentowania. Proszę o kulturalne wyrażanie swoich poglądów. Nie akceptuję wulgaryzmów i chamstwa.

Dziękuję i zapraszam ponownie.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...