piątek, 30 stycznia 2009

Jak ustrzec się przed psychopatą?

Dziś ostatnia już część serii "Marlena o psychopatach". Marlena opowie Wam jak ustrzec się przed psychopatą. Zapraszam do lektury. Integralny

Po pierwsze
nie dajmy się zwieść pozornemu nadzwyczajnemu urokowi osobistemu.

Po drugie
sprawdzajmy, czy historie opowiadane przez osobę trzymają się kupy, bo jak pisałam w poprzednich moich notkach, psychopaci gubią się często w swoich kłamstwach.

Po trzecie
brak lęku można czasami odebrać jako odwagę, jest to szczególnie ważne w przypadku kobiet, którym może zaimponować taki nieustraszony, męski osobnik.



Po czwarte
psychopaci bardzo często nadużywają alkoholu i nietypowo się po nim zachowują, np. stają się agresywni (a może alkohol to przyczyna jakiegoś upośledzenia mózgu, a co za tym idzie psychopatii?).

Po piąte
psychopaci uwielbiają niebezpieczne, pełne mocnych wrażeń sytuacje, często łamią prawo.

Po szóste
, mimo przeciętnej inteligencji mieli trudności ze skończeniem szkoły lub z utrzymaniem lub podjęciem stałej pracy.

Po siódme psychopaci dużo mówią, przeskakują z tematu na temat, są bardzo elokwentni, opowiadają niesamowite historie a przy tym ich ruchy są jakby teatralne i wyuczone, jakby odgrywali cudze emocje.

Po ósme
bardzo często (z powodu deficytu lęku) przekraczają w trakcie rozmowy przestrzeń osobistą rozmówcy. Za bardzo się przybliżają, patrzą się nieustannie w oczy, mają "przeszywające spojrzenie".

Pewnie niektórzy zauważyli, że wzór człowieka proponowany przez media, pop-kulturę to właśnie taki psychopata - no, może w mniej skrajnej wersji.

Skłonność do ryzyka bierzemy za akty odwagi, mówimy, że ktoś taki jest "szalony". Modne jest tez nieprzejmowanie się niczym i nikim, takie luzactwo.

Jest też moda na "zdrowy egoizm" cokolwiek to pojęcie oznacza, mnie nie przekonuje.

Kłamstwa, skłonność do manipulacji uważane są za zdolność do przekonywania innych, dobre umiejętności wywierania wpływu itd.

"Życie chwilą", hedonistyczne podejście do życia bez względu na skutki też jest obecnie modne i jest to styl życia psychopatów. Liczne, krótkotrwałe związki seksualne bez żadnego zaangażowania emocjonalnego to dzisiaj symbol wyzwolenia i bycia "cool".

Kombinatorstwo, kłamstwa, przekupstwa itd. niektórzy nazywają "zaradnością życiową". Tak więc nasza kultura promuję typ psychopaty, pełno jest tego zresztą w filmach czy grach komputerowych. Jeśli odebranie komuś życia (nawet w świecie wirtualnym) sprawia komuś kupę radości i śmiechu to chyba już jest coś bardzo nie tak.

A przecież niemal wszyscy uwielbiają filmy Tarantino, w których zabicie człowieka jest jak pójście do sklepu. Zatem z niebezpiecznych, bezwzględnych ludzi bez sumienia robi się bohaterów. Nic dziwnego, że stają się oni idolami w prawdziwym życiu. Ja tam nie szukam tych "doskonałych" nieustraszonych "bohaterów".

A poddenerwowani, speszeni chłopcy na randkach wydawali mi się zawsze bardzo słodcy i bardzo ludzcy:). No, chyba że któryś z nich też był psychopatą i udawał takiego bo mnie wyczuł:)

Autorka: Marlena Majchrzak

OD INTEGRALNEGO: Marlena dzięki za bardzo ciekawą serię wpisów:) !!!


Oto kolejne odcinki serii notek "Marlena o psychopatach" jakie pojawiały się na PSYCHICE.net:

1. Psychopata - kto to taki?


2. Jaka jest przyczyna psychopatii?

3. Jak rozpoznać psychopatę?

4. Jak ustrzec się przed psychopatą?

34 komentarze:

Alaksandar 'Zołak' Navicki pisze...

Dobrze, ale jak właściwie ustrzec się przed psychopatą?

Nie znalazłem odpowiedzi.

Anonimowy pisze...

No właśnie, zgadzam się z powyższym komentarzem. Gdzie tu jakis wniosek, puenta, sensowna mysl...? Gdzie konkretne zdanie ktore mowi jak sie ustrzec przed psychopatą? Same przyklady, a konkretow mało.
I jeszcze jedno, dlaczego psychopata w artykule określony jest jako mężczyzna? Kobiety również doskonale potrafią w taki sam sposob manipulowac mężczyznami i idealnie pasują pod opis. Więc skąd tylko porównanie do mężczyzny?

*Katia*

justynides pisze...

Aaaa bo z tymi filmami typu horrory, thrillery czy sensacje to jest tak, że dają coś, czego nie można doświadczyć na codzień, coś czego tak naprawdę nie chcielibyśmy przeżyć, ale w pewien sposób intryguje i pociąga. A film daje nad tym kontrolę, w każdej chwili możemy go wyłączyć.

Psychika.net pisze...

Pozwolę sobie odpowiedzieć Wam na komentarze - za Autorkę ;)


@ Alaksandar 'Zołak' Navicki -

Przekaz tej notki wydaje się jasny, należy unikać takich osób.

@ *Katja* -

Święte słowa.

Jednak prawdą jest też, że psychopatia dotyka częściej facetów.

3 % ogólnej populacji facetów i 1 % ogólnej populacji kobiet. Czyli psychopatów facetów jest trzy razy więcej niż kobiet!

@ Justynides -

Być może jest tak w Twoim przypadku. Niektórych może naprawdę rajcować ta tematyka, bo ujawnia w nich skłonności psychopatyczne.

Pozdrawiam.

justynides pisze...

Bardzo rzadko oglądam takie filmy, w ogóle bardzo rzadko oglądam cokolwiek. Raczej czytam:)

Aleandra San pisze...

@alaksandrar 'zołak' navicki: hehe, skoro nie znalazłeś na to pytanie odpowiedzi tutaj, to znaczy, że nie da się ustrzec przed psychopatą.
@anonimowy: tak, jak wspomniał intregalny, chciałam powiedzieć, że najczęściej to faceci zabijają itp. :)
@justynides: ja po prostu ostatnim razem chciałam się wystraszyć, bo miałam za mało adrenaliny, ale... nie udało mi się :)) Poza tym z Twojej teorii wynika to, że każdy film niezależnie od gatunku daje nam poczucie kontroli, bo w każdej chwili możemy go wyłączyć.
@psychika.net: hm, może nie da się uniknąć styczności z psychopatami; możliwe też, że wcześniejsi komentatorzy szukali prostej i konkretnej wskazówki, jak z nimi uniknąć kontaktu. To ja odpowiem - zaszyć się w domu i nigdzie nie wychodzić :).

Anonimowy pisze...

Hmm jesli ogolnie we wszystkich tekstach chodzi o to, by unikac psychopatow, wystarczylaby tylko 1 cz. ktora ograniczalaby sie do przedstawienia najwazniejszych informacji. W kazdym z nas jest jakis pierwiastek z psychopaty, u niektorych już sie aktywowal a u niektorych pozostaje uśpiony. Tak jak w organiźie ludzkim, każda tkanka, której komórki są zdolne do podziałów, może być punktem wyjścia dla nowotworu. Wszystko jest ok dopoki czynniki, ktore oddzialuja na człowieka nie "obudzą" w nas psychopaty. Zakładając, ze każdy może być "tym złym" musialabym unikać sąsiadki, ktora jest dla mnie miła, przyniesie czasem jakies dobre ciasto. Skąd moge wiedzieć czy ta uprzejmośc wynika z jej dobrego wychowania czy może ma w tym jakis interes?
Moim zdaniem nie powinnismy unikać psychopatów tylko zapobiegać im, "walczyć" z nimi i nie dać się oszukac. Unikanie to oznaka lęku, a lęk w dzisiajszych czasach sprawia, ze stajemy się obcy, nawet znalezienie pracy bedzie wymagało od nas wielkiego samozaparcie i przełamanie się. Nie pozwólmy się oszukiwać ale też nie bójmy się stawić czoła tym oszustwom!

*Katia*

justynides pisze...

@Aleandra
Nie stworzyłam tej teorii, gdzieś się kiedyś spotkałam z taką opinią i myślę, że jednak coś w tym jest. Poczucie, że jakiś wymyślny mord, powiedzmy z Piły (oglądałam jedną część, chyba drugą), jest fikcyjny, nie dzieję się naprawdę, daje jednak jakieś poczucie...bezpieczeństwa? Nie wiem jak to określić. Z tego co mi wiadomo wyszło kilka części wspomnianego filmu, więc coś musi siedzieć w człowieku, że lubi patrzeć na zło.
@Katia
A może rzeczywiście człowiek jest zły z natury? Może jest jak ten Conradowski Kurtz z "Jądra ciemności", który rzucony w świat bez praw ukazuje się od ciemnej strony?

Alaksandar 'Zołak' Navicki pisze...

Dziękuję za odpowiedzi. Naprawdę, wyjaśniają więcej, niż można było się spodziewać. Pozdrawiam, i życzę miłej zabawy. :)

Anonimowy pisze...

Heh. Druga strona www na temat, a ja mam wszystkie "objawy". Jestem psychopata jak nic. Lipa :/

Anonimowy pisze...

dziękuję Ci Marleno za ten artykuł ;)
jestem usatysfakcjonowana, jednak, jak tu wcześniej ktoś wspomniał - przydałyby się praktyczne wskazówki jak takiego osobnika do siebie zniechęcić, lub co robić jeśli się "przyczepi"
i czy w ogóle jakakolwiek relacja, tak by zachować zdrowie psychiczne - jest możliwa?

Anonimowy pisze...

omg jestem psychopata? no troche. to jak mam sie ustrzec?

Anonimowy pisze...

Na psychopatę są tylko dwie metody: (i) ucieczka (to dla słabszych psychicznie); (ii) zgnojenie (dla silnych). Z barbarzyńcami się nie dyskutuje - skraca się ich o głowę. Każdy psycholog to wie, ale Wam nie powie, bo w ten sposób zlikwidowałby Wasz podziw dla niego...

Anonimowy pisze...

Jestem psychopatą ze wszystkimi typowymi objawami. Stwierdziło to kilku lekarzy przy różnych okazjach, którzy nie znali opinii poprzedników. W niektórych opiniach zostałem opisany jako socjopata lub charakteropata - ale to upośledzenia podobne.
Jestem człowiekiem bardzo silnym fizycznie, ex sportowcem - to częste u psychopatów - a mówię o tym, bo kilka miesięcy temu byłem świadkiem napadu na dziewczynę, która wyszła z lokalu, została pobita, okradziona przez drobnego złodziejaszka i nie pomogłem jej. Gotowało się we mnie, ale powstrzymałem się, by cokolwiek zrobić, bo przypomniałem sobie, że można znaleźć poradę jak pokochać kosmitę, albo oswoić rekina, ale psychopatę można tylko rozpoznać i zacząć unikać. Nie wolno próbować mu pomóc, nie wolno zaprzyjaźnić, nie wolno angażować się w jego problemy żeby nawet miał zapić się na śmierć, albo zgnić w kryminale.
To jest w porządku. Nie mam zastrzeżeń, bo wiadomo, że jeśli psychopata się zmienił, to znaczy, że nie był psychopatą, a niezmieniony prędzej czy później zmarnuje komuś życie.
Ale średniointeligentny człowiek powinien zrozumieć, że w takim razie nie wolno nikomu wymagać od psychopaty, by angażował się w problemy niepsychopatów. To byłoby nie w porządku. To byłoby nieuczciwe, czego niepsychopaci raczej nie zrozumieją, bo empatia dla ofiary - i odruchowe utożsamianie się z nią - natychmiast zabijają zmysł etyczny.
Robię co mogę, by nikogo nie krzywdzić - jestem wysoki, przystojny i podobam się kobietom, jak większość psychopatów, ale wiem, co może je ze mną czekać, więc nawet nie próbuję żadnej zawracać głowy, ale mogę udzielić porady jak oswoić rekina, albo pokochać kosmitę, ale nie udzielę niepsychopatce pomocy. Dziękuję za uwagę - Tomasz.

Anonimowy pisze...

...to jak postąpić z gościem? Okazało się, że żonaty/dzieciaty, ale...nie pozwoli dziewczynie odejść, chce mieć ją dla siebie. Gdy zauważył, że chce zakończyć znajomość - porobił jej zdjęcia, którymi dziś ją szantażuje (to małe miasteczko, a ona jest znaną społeczniczką) Gdy ostatecznie próbowała zerwać kontakt - miesiąc temu doszło do gwałtu, o którym zwierzyła się tylko jednej osobie... Grozi pozbawieniem życia, wydzwania godzinami i sms'uje, pewnie gdy małżonki nie ma w pobliżu...zażądał pieniędzy, potem przeprosin przy rodzicach... Grozi publikacją zdjęć w mediach, wydzwania do współpracowników... Zgłosiliśmy to na policji, ale przyjęli zgłoszenie jako nękanie...w sprawie gwałtu - odradzali, niby z powodu upływu czasu... Dziewczyna jest po przejściach - z poprzedniego związku oprócz małego synka, wyniosła odruchy/zachowanie typowe dla ofiar przemocy... Co zrobić? Zwodzić psychopatę i zbierać dowody dla sądu? Czy zbierać ekipę do "ręcznego tłumaczenia"? Czy przejść do ataku, postawić się, informować małżonkę...? Jeśli nie pomoże, za zbrodnię w afekcie chyba dostanę jakiś łagodniejszy wyrok?...

Anonimowy pisze...

Jestem matką 20-letniego psychopaty... nie mogę uciec, nie mogę zgnoić - bo jestem matką :( Jeśli ktoś uważa, że tak można, to znaczy, że nigdy nie miał własnych dzieci :/ 20 lat z tym żyję... A życia mam już dość.... kto MNIE pomoże? Kto powie, co robić???? :/

Anonimowy pisze...

Witam,

Jestem związana z psychopatą- jestem juz tego pewna. Chcialabym to skonczyć ale on mi nie pozwala. Kontroluje każdy mój ruch, dzwoni sto razy dziennie pisze tysiące smsów. Jak mówie, że koniec to wyzywa straszy grozi, że mnie zniszczy moją rodzinę, ja nie odbieram ale po 40 stym telefonie juz nie mam sily i odbieram ja mowie ze koniec a on jakby nigdy nic ze mnie kocha ze nie wyobraza beze mnie zycia. Wiem ze nie pozwoli mi odejść nie mam juz sily. On wie gdzie mieszkam, o mojej rodzinie tez. Co zrobic? Jak się go pozbyć bez strat?

Antares pisze...

Anonimowa z marzec 10, 2011 1:51:00 PM :
Trzeba złożyć zawiadomienie do prokuratury i zbierać dowody. A przede wszystkim nie dać się zastraszyć - psychopata lubi patrzeć jak ofiara jest przerażona.

Ja sama miałam męża psychopatę, na szczęście zorientowałam się co jest grane wywaliłam go skutecznie ze swojego życia. Potworne, niszczące doświadczenie, z którego człowiek otrząsa się latami.

Anonimowy pisze...

Ale jak ci się udalo go wywalic skąd wiedziałaś napewno, że to psychopata? Ten z którym ja byłam znaczy jestem ciągle mnie kontroluje, pyta jak jestem ubrana dzwoni co dwie minuty, a jak się mu w czymś sprzeciwiam wyzywa grozi siłą wymusza nwszystko, potem jest miły jakby nigdy nic się nie stało. Gdzie tylko wyjdę jakm i nie ma mnie na telefonie pięć minut to zaraz wymyśla że go zdradzam ciągle pyta czy go nie okłamuje napewno z niczym i że jak będę mówić prawdę to będzie dobrze jak mieszkaliśmy razem to wyeliminował z mojego życia wszystkich moich znajomych, zazdrosny jest nawet o mojego brata, był czas że mieszkaliśmy razem to podsluchiwal moje rozmowy w telefonie sprawdzał telefon maile cały komputer żeby tylko coś znależć żeby móc się pastwić, nie pracował. Teraz nie mieszkamy ze sobą ja chciałabym skończyć to raz na zawsze ale jak nawet wytrzymuje kilka dni że walczę z nim to potem już nie mam siły ulegam mu za każdym razem powtarzam sobie, że teraz już to skończę ale w końcu ulegam, potem zła jestem na siebie :(. Nie chce żadnych afer :(. Właściwie nikt dokładnie oprócz koleżanki nie wie o tym, nie wiem co robić poprostu czuje że nie wygram z nim :(.

Antares pisze...

Długa historia... łatwo nie było. Ale mnie w chwilach zagrożenia włącza się walka.

Co do namolnego faceta, który grozi kobiecie i jej rodzinie - znam przypadek bliskiej osoby, która miała takie przejścia. Stąd wiem, że trzeba w to włączyć policję, prokuraturę, poinformować jego rodzinę. Trzeba też uprzedzić swoją rodzinę i wspólnymi siłami odseparować wariata od Ciebie. Czasem się przydaje uczulenie zaprzyjaźnionych sąsiadów na to, że delikwenta X nie życzysz sobie wpuszczać do domu - wówczas gdy się gość kręci wokół Twojego miejsca zamieszkania, sąsiedzi Cię o tym informują, nie udzielają mu informacji itd. Jeśli facet tak się zachowuje teraz (bez ślubu), to co byłoby gdybyś uległa i za niego wyszła albo miała z nim dzieci? Tylko odcięcie mu wszystkich dróg dojścia do Ciebie może pomóc.

Antares pisze...

P.S. Jeśli te zabiegi nie przyniosą skutku, pozostaje zebrać materiał do wystąpienia o wydanie zakazu zbliżania się.

Anonimowy pisze...

Dziękuje, ja za niego nie mam zamiaru wychodzić za mąż nie ma o tym mowy, jeśli to jest psychopata a tak mi się wydaje(przeczytałam sporo literatury na ten temat)to to że bym mu uległa spowodowałoby że odczepiłby się bo jemu dokładnie o to własnie chodzi żeby pokazać kto ma władzę i tylko o to, potem ofiara się już mu znudzi. Z psychopatą się nie walczy. Ja oczywiście nie mam zamiaru mu ulegać, mam go dość! Jego rodzina jest nie lepsza dobrze wiedzą jak do mnie wydzwania co mówi nie wzrusza ich to według nich musi coś ze mną być nie tak, bo bez powodu nic się nie dzieje tak mówią.

Anonimowy pisze...

Myślałam że może jest jakiś sposób żeby pozbyć się go delikatnie ale widzę że muszę drastycznie on ode mnie mieszka jakieś 150 km tak że często przyjeżdżać pod dom raczej by mu się nie chciało, prawda jest taka że łatwo się mówi,ale jak ktoś tego nie przeżył na własnej skórze to nie wie jak trudno takiego typa się pozbyć, on poprostu nie odpuszcza kolejna cecha psychopaty jest zawzięty tak, że jak nie odbiore telefonu to potrafi dzwonic cały dzien i całą noc naokrągło tragedia, niech będzie to przestroga dla innych dziewczyn.Pierwsze sygnały łatwo odczytać jeśli ma się do czynienia z psychopatą, początkowo miły czarujący, jednak mało mówi o sobie nie chce zaprosić do domu, strzela fochy z byle powodu, to tak na początku, no i oczywiście skąpy bez wstydu i bez skrupułów będzie czyimś utrzymankiem w dodatku nie uważa to za nic złego. Twierdzi o sobie że nikogo się nie boi i nikt mu nic nie zrobi a na widok policji robi w gacie. To jest własnie cały cwaniak. On poprostu gra wyczuwa czułe punkty u ofiar, a najbardziej narażone są kobiety o dobrym sercu, które lubią matkować innym, a cecha na której bazuje najbardziej to litośc. Zmyśla różne historyjki tylko po to żeby kobiecie zrobiło się go żal jaki to on jest biedny i w ogóle, trzeba uważać na takich ja teraz to wiem

Antares pisze...

Wrzuć w komórkę kartę prepaid z nowym numerem telefonu, który będzie znany tylko tym osobom, które muszą go znać z zastrzeżeniem, by go nie podawano dalej. W razie "przecieku" informacji, można łatwo znów zmienić numer na kolejnego prepaida ;). Z psychopatami nie ma żartów, trzeba ostro to załatwiać i zdecydowanie zwłaszcza gdy przebąkują chociażby z jakimiś groźbami. Nawet jeśli groźby są rzucane ot tak sobie bo nękający czuje się bezsilny, nie można tego lekceważyć. Powodzenia!

Anonimowy pisze...

Czyli mówisz, że nie można lekceważyć groźby? Nawet jeśli ten ktoś to niezły tchórz? Szczerze powiedziawszy to zlewałam zawsze te jego groźby ale teraz wystraszyłam się trochę. Wydawało mi się zawsze że on nawet nie bardzo panuje nad tym co mówi i że nie ma to dla niego większego znaczenia, ale teraz to się przestraszyłam.

Antares pisze...

Z psychopatą nigdy nic nie wiadomo, ostrożności nigdy za wiele. Nikomu do głowy się nie wejdzie, więc nie można przewidzieć co mu się w głowie uroi (lub nie uroi). Absolutnie nie jest moim zamiarem wywoływanie u Ciebie strachu, po prostu lepiej być uważnym ...i przezornym ;)

Anonimowy pisze...

poznalam psychopate jestem z nim 3lata on mowi ze niecche byc ze mna a ja nie umiem bez niego zyc. ciagle zmienia zdanie.. raz chce zebym przyjechala do niego raz mnie klnie, duzo razy mnie uderzyl omozcie

Antares pisze...

@Anonimowa z 1 września: Uciekaj od niego jak najdalej! I uwierz, MOŻESZ i UMIESZ bez niego żyć.

Anonimowy pisze...

Hm zakochalem sie w takiej osobie....Ona wie, ze ja wiem, ze jest psychopata...Choc zajelo mi to 5 lat....Znajomosc - skonczona - ?zawieszona?, a mimo, to nadal mnie pociaga - sexualnie i umyslowo...Z jedna roznica....Przez te 5 lat nabylem te cechy i stalem sie automatycznie gorszy (od tej osoby - aby nie dac sie manipulowac i czuc jak nic nie znaczaca jednostka, z ktora mozna zrobic co sie zywnie podoba)...Jestem wrazliwym czlowiekiem, ktory muchy nie skrzywdzi, jednak bardzo sie ciesze ze ta "wiedze" poznalem, zobaczylem, nabylem...Wyobrazacie sobie taka mieszanke? :) Artykul super....Normalnie wszystko pasuje...

Anonimowy pisze...

Jak ustrzec sie przed psychopata? Koledzy mowia tu o zaszyciu sie w domu i unikaniu ich jak ognia.. Nie sadze zeby to rozwiazanie mialo jaka kolwiek wartosc...Osobiscie mam 7-letnie doswiadczenie z psychopata i musze stwierdzic, ze nie raz emocje, nerwy osiagaly we mnie taki stan, ze lzy plynely same, bez jakiego kolwiek wysilku (jestem maksymalnie wrazliwy)...

Psychopata wybiera swoje ofiary...I ZAWSZE dobiera jest w wyjatkowy dla siebie sposob...Ofiare ratuje tylko jedna rzecz - PODEJSCIE i zagranie w jego gre starajac sie byc caly czas o jeden krok do przodu...Zadanie nie latwe bo typowy psychopata tak wlasnie mysli...Czasem mysli 3, 4 kroki na przod.......Ale dzieki temu, psychopata poczuje ze jestes dobrym, wartosciowym przeciwnikiem i mimo, ze czuje nie wiele w srodku lub nic - automatycznie ofiara ma dla niego wartosc - moze nawet przyznac sie w sposob posredni do tego ze polegl i przegral (mam takie doswiadczenie)....Nie polecam nikomu, kto jest wrazliwy i ma slaba psychike...Wygra ten kto jest lepszy..100% rywalizacja....Mnie na szczescie sie udalo, ale bylem bliski paranoi a jak wszyscy wiedza z paranoja nie ma zartow....Mam nadzieje ze to choc troche rozjasnilo kontekst sprawy....

Anonimowy pisze...

Chciałabym tu napisać o tym co było w moim życiu..

Anonimowy pisze...

Cześć . Ja wygrałam z rasowym psychopatą bez skrupułów. Gdy tylko zorientowałam się z kim mam do czynienia, postanowiłam uczyć się od niego . Dałam mu możliwości by wszystko krok po kroku ujawniał - i krok po kroku zaczynałam robić tak samo, bo nauczyciela miałam doskonałego / oczywiście przyszedł moment i powiedziałam że jest już po wszystkim. Prosił mnie o czas ...sugerując poprawę i nowe otwarcie hehe. Dla mnie okazało się nowe bo jestem bogatsza o tę więdzę i z daleka rozpoznaję i czuję i mówię - O ! i tu psychol O ! i tam psychol ! Jakie to łatwe . Jestem bezpieczna.
Ps. Przy tym szybko zauważam również kobiety o tych skłonnościach ale te nie zagrażają mi kompletnie bo w kobietach nie gustuję.
Dobrze mieć choćby podstawową wiedzę i nie uczyć się na własnych błędach . Lepiej na cudzych . Ja niestety popełniłam to :)

Anonimowy pisze...

😷

Anonimowy pisze...

😷

Prześlij komentarz

Zapraszam do komentowania. Proszę o kulturalne wyrażanie swoich poglądów. Nie akceptuję wulgaryzmów i chamstwa.

Dziękuję i zapraszam ponownie.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...