poniedziałek, 19 stycznia 2009

Jak rozpoznać psychopatę?

Jak już wcześniej wspomniałam, psychopaci mają deficyt lęku, także reakcja na nagłe dźwięki lub inne bodźce jest "uśpiona". Stąd uważa się ich za nieustraszonych, odważnych, bohaterskich. Nie jest to tak naprawdę nic pozytywnego. Z deficytem lęku a także brakiem uczuć u psychopaty wiąże się skłonność do ryzyka, prowokowanie sytuacji dających duże dawki adrenaliny, przekraczanie granic moralnych, balansowanie na granicy prawa lub całkowite łamanie prawa. Ich "uśpiony" organizm pozbawiony lęku i uczuć jakby dąży poprzez ten głód silnych wrażeń do równowagi.


Psychopata jakby pragnie doznać chociaż cząstki tego, co czują ludzie normalni. Stąd łamanie prawa, ciągłe życie na adrenalinie, by poczuć cokolwiek. Z ich jednoczesnym deficytem moralnym prowadzi to do tragicznych skutków. Nie liczą się z nikim i niczym, kręci ich, jak kogoś "zrobią w konia", niszczą dla samego niszczenia, by mieć kontrolę nad innymi. I nawet jeśli kradną, to nie pieniądze są tu celem, ale właśnie to, że zrobiło się coś złego, że się kogoś wykiwało.

Próbowano pomóc psychopatom, organizując im normalne życie, dając stałą pracę. Psychopaci niestety ciągle wracali na złą drogę i to był ich świadomy wybór, a nie nieszczęśliwy zbieg okoliczności. Nic ich tak nie zabija jak nuda i monotonia, dlatego wielu z nich, mimo przeciętnej inteligencji nie kończy szkół, często zmienia miejsca pracy (o ile w ogóle pracuje). Nie ma obecnie żadnej sensownej terapii dla psychopatów. Co gorsze, próby terapii jeszcze bardziej ich "rozbestwiają", ponieważ psychopaci uczą się wtedy więcej na temat pojęć takich jak: współczucie, sumienie, altruizm (coś, co jest im zupełnie obce, czego nigdy nie poczują) i sypią takimi banałami i formułkami na lewo i prawo mamiąc swoje potencjalne ofiary, psychologów, sędziów itd. Zauważono, że psychopaci po próbach socjalizacji jeszcze sprytniej okłamywali, łamali prawo niż wcześniej.

Jak zatem rozpoznać psychopatę?


Jak już wcześniej wspomniałam, jest to zazwyczaj bardzo atrakcyjna osoba, ma czarującą powierzchowność i często wywołuje wrażenie, jakoby posiadał najzacniejsze ludzkie zalety. Łatwo zdobywa przyjaciół, jest manipulatorem wykorzystującym swoje werbalne zdolności do wychodzenia z opałów. Wielu psychopatów uwielbia być podziwianymi i rozkoszować się pochlebstwami innych. Mają jednak swoje słabości: po pierwsze często gubią się w swoich kłamstwach, po drugie ich deficyt lęku sprawia, że zupełnie nie potrafią ocenić sytuacji, nie boją się nikogo lub niczego. Myślą, że są nietykalni i że nic im się nie może stać. Przeceniają czasem swoje zdolności podejmując zbyt wielkie ryzyko.

Pewnie niektórzy zauważyli, że psychopaci to idealne jednostki pociągające za sobą tłumy, idealni przywódcy polityczni i religijni. Często są uważani za "wielkich". Jednak oni nie są wcale wielcy, to najbardziej "skrzywione" osoby, jakie tylko można sobie wyobrazić. To tylko bestie, które udają, naśladują ludzi. Tak naprawdę nie posiadają niczego, co ludzkie. Co więcej, są największymi wrogami ludzkości.

Krew mnie zalewa, gdy słyszę od kogoś, że np. Hitler był mądrym, wielkim człowiekiem. Był po prostu dobrym strategiem o przeciętnej inteligencji (inteligencja psychopatów jest taka sama jak normalnych ludzi). Jakże o wiele łatwiej jest dojść do władzy nie posiadając sumienia, nie licząc się z nikim, kłamiąc, manipulując, likwidując na każdym kroku potencjalne zagrożenie. I tu nie chodzi o jakąś nadzwyczajną inteligencję tylko o brak oporów moralnych, o skrzywienie psychiki, o brak tego, co najbardziej ludzkie. Psychopatia jest defektem, a nie czymś ponadludzkim. Od razu przyszło mi na myśl pojęcie "nadczłowieka" Nietzschego. Nadczłowiek to jednostka silna, władcza, stojąca ponad dobrem i złem, kierująca się własnymi zasadami. To przecież obraz typowego psychopaty. Choć sobie cenię Nietzschego jako filozofa to sądzę jednak, że w tym przypadku stanowczo przegiął. Oczywiście, tacy ludzie bez sumienia bardzo często piastują wysokie stanowiska, to fakt. Czynią to jednak dzięki swojemu darowi przekonywania, manipulacji, kłamstwami, bezwzględnością. Pisał o tym Fromm w "Ucieczce od wolności", przewidział on dojście Hitlera do władzy. Ludzie bowiem, którzy boją się odpowiedzialności za własne czyny pragną oddać swoją wolę i wolność "silniejszej" jednostce. Chcą rządów silnej ręki, kogoś, kto ich poprowadzi i będzie za nich decydował. Dlatego wybrano Hitlera. Fromm w "Serce człowieka" stworzył pojęcie "osobowość rozkładu". Hitler oczywiście taką osobowość posiadał. Osobowość rozkładu to inaczej psychopatia. Fromm zauważył, że człowiek taki uwielbia niszczenie, śmierć, rozkład, władzę. Hitler, według świadków, uwielbiał przyglądać się trupom, napawać się widokiem gnijących zwłok. Fascynowała go śmierć, zgnilizna itd. Nie będę już wspominać o jego dziwacznych i chorych dewiacjach seksualnych. Zatem to prawdziwy psychopata, niszczy dla samego niszczenia, wcale mu nie chodzi o budowanie. Mówi, że to dla dobra ludzi, a prawda jest całkiem inna, chodziło jedynie o pragnienie władzy. Mówi się, że władza deprawuje, że dobrym ludziom nagle gdy dojdą do władzy coś się przestawia i zamieniają się w bezwzględnych tyranów i egoistów.

A może jednak już chęć sprawowania władzy, kontrolowania ludzi, posiadania "rządu dusz" jest już jakimś niepokojącym objawem? Czy nie uważacie że silna chęć władzy nie jest już jakimś sadystycznym objawem?

Marlena Majchrzak

Za tydzień ostatnia część serii "Marlena o psychopatach"!

25 komentarzy:

Akknumi pisze...

Czy stan takiej psychopatii jest zero-jedynkowy? Czy mozna byc "troche psychopatą" a troche nie? Zastanawia mnie zawsze złożoność niektórych sytuacji, w jakich psychopata się znajduje. Sam troche interesuje sie zaburzeniami (bo chyba o tym mozna powiedziec) i generalnie dzialaniem ludzkiej psychiki w naturze - poprzez obserwacje jak ludzie reaguja na rozne sytuacje w życiu. I najważniejsze - czy psychopata może uświadomić sobie, że jest psychopatą? Kolega psychiatra sklania sie ku tezie, ze swiadomosc choroby psychicznnej jest waznym elementem do jej wyleczenia badz zlagodzenia jej skutkow - jak to bylo z psychopata?

Anonimowy pisze...

Jak możesz szanować Nietzschego odrzucając sedno jego filozofii? Nietzsche sam był w pewnym sensie psychopatą, chciał być silny i bezwzględy, nie pozwalała mu na to (całe szczęście) jego własna kondycja fizyczna, przez co bardzo cierpiał. Nie bez powodu (choć też nie do końca ze zrozumieniem) niemieccy naziści zaczytywali się jego twórczością...

Poza tym, niezbyt rzetelny ten artykuł.

Anonimowy pisze...

Mam wrażenie, że autorka tego tekstu ma jakieś kompleksy. Artykuł jest bezsensu.
"był po prostu dobrym strategiem o przeciętnej inteligencji (inteligencja psychopatów jest taka sama jak normalnych ludzi)."
Logika jak z pingwinami i czarno-białymi serialami..

JJ pisze...

Z góry przepraszam za długi wpis i przez to mały flood. Starałem się pisać najzwięźlej jak umiem.

Informacje zawarte w artykule są nieprawdziwe.

a) "Hitler [...] Był po prostu dobrym strategiem o przeciętnej inteligencji". Faktycznie Hitler nie był szczególnie inteligentny, zwłaszcza jeśli chodzi o przyswajanie wiedzy i naukę szkolną. Do Akademii Sztuk Pięknych w Wiedniu nie dostał się dlatego, że nie posiadał matury. Również jego późniejsze życie, już po zdobyciu władzy, pokazuje że nie był intelektualnym tytanem: męczyło go ślęczenie nad papierami (w swojej nowo wybudowanej kancelarii wielkości połowy boiska był dwa razy w ciągu życia, większość czasu spędzał w podróży od wiecu do wiecu), długotrwałe negocjacje (wykorzystywał to np. Franco) i obmyślanie strategii. Hitler był wizjonerem i osobą, która potrafiła zarażać entuzjazmem i wskrzeszać w ludziach energię do działania. Strategiem był bardzo kiepskim: militarne sukcesy to zasługi jego sztabu. Najgorsze militarne błędy w historii III Rzeszy są właśnie decyzjami Hitlera: Dunkierka, Stalingrad i poświęcona armia von Paulusa, uderzenie na lewe skrzydło Armii Radzieckiej na Łuku Kurskim, defensywa: ani kroku w tył - to wszystko decyzje Hitlera, przeciwko którym protestował cały sztab, nie mówiąc już o fundamentalnej decyzji wojny na trzy fronty i ofensywie rosyjskiej w zimie.

b) "Jakże o wiele łatwiej jest dojść do władzy nie posiadając sumienia, nie licząc się z nikim, kłamiąc, manipulując, likwidując na każdym kroku potencjalne zagrożenie." Hitler do władzy doszedł w sposób demokratyczny - został wybrany przez Niemców w pięcioprzymiotnikowych demokratycznych wyborach. Swoje prawdziwe oblicze potwora i brak kręgosłupa moralnego publicznie pokazał po raz pierwszy w czasie Nocy Długich Noży, a było to już po objęciu przez niego pełni władzy w państwie.

c) "Pisał o tym Fromm w "Ucieczce od wolności", przewidział on dojście Hitlera do władzy." Fromm opublikował tę książkę w 1941 a Hitler do pełnej władzy doszedł w 1933 r. (kanclerz z mocą rządzenia dekretami).

d) "Hitler, według świadków, uwielbiał przyglądać się trupom, napawać się widokiem gnijących zwłok." Mit, jeden z wielu o Hitlerze. Proszę o podanie źródła, lub przyjęcie do wiadomości, że było zupełnie odwrotnie. Po latach spędzonych w okopach I WŚ młody cherlawy Hitler, człowiek wątłego zdrowia, czuł obrzydzenie do widoku przemocy i śmierci.

e) "Nie będę już wspominać o jego dziwacznych i chorych dewiacjach seksualnych." Owszem, nie będziesz, bo na ten temat tak naprawdę niewiele wiadomo. Życie seksualne wodza było jedną z najpilniej strzeżonych tajemnic III Rzeszy. Adolf nie miał raczej żadnych dewiacji, a wręcz przeciwnie, uważa się, że prowadził dość bujne życie intymne, ponieważ w Niemczech był powszechnie przez kobiety uważany za symbol męskości. Co do życia seksualnego są spekulacje, że z racji słabej budowy i niewielkiej siły fizycznej mógł być wykorzystywany seksualnie w okopach I WŚ przez kolegów, ale nie jest to niczym potwierdzone.

f) "Zatem to prawdziwy psychopata, niszczy dla samego niszczenia, wcale mu nie chodzi o budowanie." Gdyby wymienić listę monumentalnych budowli wzniesionych przez III Rzeszę zabrakłoby miejsca na tej stronie. Rozkwit przemysłu niemieckiego to też czasy Hitlera (szczyt wydajności w roku 1944! czyli tuż przed kapitulacją). Nie mówiąc już o budowie rzeczy mniej materialnych, jak nowe społeczeństwo, tysiącletnie państwo, itd.

g) "A może jednak już chęć sprawowania władzy, kontrolowania ludzi, posiadania "rządu dusz" jest już jakimś niepokojącym objawem? Czy nie uważacie że silna chęć władzy nie jest już jakimś sadystycznym objawem?" Nie. Pragnienie dominacji jest wpisane w naturę, każdego zwierzęcia. Osobniki, które jej nie posiadają, nie przekazują swoich genów dalej.

Konkluzja: już po raz któryś z kolei spotykam się ze stanowiskiem psychologów, mówiącym o tym jakim potworem był Adolf Hitler, bez poparcia tej tezy rzeczowymi argumentami, a raczej wiedzą potoczną i tym co widziało się w amerykańskich produkcjach filmowych. Do tego w analizie Hitlera i osobowości psychopatycznej wszechobecne domysły: "być może", "wydaje mi się", "sądzę, że", "prawdopodobnie". Z tego gdybania, braku metodologii i nietrafionych argumentów bierze się powszechny brak szacunku dla psychologii jako nauki.

Orest Tabaka pisze...

Marleno!

Artykuł czyta się jak horoskop. W wielu zdaniach mógłbym wyczytać swoje postępowanie...

Nadzieję, że nie jest ze mną tak źle, daje fragment:
"Zatem to prawdziwy psychopata, niszczy dla samego niszczenia, wcale mu nie chodzi o budowanie. Mówi, że to dla dobra ludzi, a prawda jest całkiem inna, chodziło jedynie o pragnienie władzy."

Myślę, że takim artykułem deprecjonujemy znaczenie słowa "psychopata", tak jak to zrobiliśmy z "depresją" - prawie każdy w nią wpada, gdy jest to tylko chwilowy spadek formy psychicznej.

JJ!
Rzeczowo przedstawione. Brawa!

Pozdrawiam serdecznie,
Orest

Anonimowy pisze...

"Hitler, według świadków, uwielbiał przyglądać się trupom, napawać się widokiem gnijących zwłok." Mit, jeden z wielu o Hitlerze. Proszę o podanie źródła, lub przyjęcie do wiadomości, że było zupełnie odwrotnie"

Zródło: "Serce człowieka" Fromma w rozdziale poświęconym osobowości nekrofilijnej. Mozna tam znalezc wypowiedzi ludzi, którzy byli świadkami sytuacji opisanej powyżej.
Marlena

Anonimowy pisze...

"Pragnienie dominacji jest wpisane w naturę, każdego zwierzęcia. Osobniki, które jej nie posiadają, nie przekazują swoich genów dalej".

Jak nie przekazują dalej? Jeśli nie mam potrzeby kontrolowania ludzi i dominacji nad nimi to nie przekaze swoich genów dalej? Nie rozumiem toku myślenia. Czyli sadyści i psychopaci (ci, u których chęć kontroli i dominacji jest najsilniejsza) to niby "osobniki alfa" i najlepsze geny?
Marlena

Anonimowy pisze...

"Adolf nie miał raczej żadnych dewiacji, a wręcz przeciwnie, uważa się, że prowadził dość bujne życie intymne"
Rzeczywiście są różne opinie na ten temat i czy miał dewiacje czy nie tego się nigdy nie dowiemy bo nikt mu wtedy nie siedział w sypialni i nie ma dowodów i 100%
Marlena

Anonimowy pisze...

"Nie bez powodu (choć też nie do końca ze zrozumieniem) niemieccy naziści zaczytywali się jego twórczością"
To siostra Nietzschego (po jego śmierci)"przeinaczyła" jego zapiski i w takiej zmienionej formie dotarło to do Hitlera i nazistów.
Marlena

Anonimowy pisze...

"Pisał o tym Fromm w "Ucieczce od wolności", przewidział on dojście Hitlera do władzy." Fromm opublikował tę książkę w 1941 a Hitler do pełnej władzy doszedł w 1933 r. (kanclerz z mocą rządzenia dekretami)"
Tu faktycznie można było mnie źle rozumieć. Chciałabym wyjaśnić:
Otóż Fromm już parę lat przed dojściem do władzy Hitlera wiedział, że ktoś pokroju Hitlera dojdzie do władzy. W latach 1929-1932 był wykładowcą w Instytucie Badań Społecznych we Frankfurcie. Prowadził badania dotyczące osobowości autorytarnej (czyli sadomasochistycznej), próbował objaśniać skłonności ludzi do poddania się zniewoleniu. Studiował wpływ kapitalizmu na kulturę i osobowość. Wtedy już wiedział, że istnieją idealne warunki na to, by ludzie zapragnęli oddać swoją wolnośc w ręce właśnie takiej osobowości autorytarnej. Mechanizm cały opisał w "Ucieczce od wolności" w 1941
Marlena

Anonimowy pisze...

"Gdyby wymienić listę monumentalnych budowli wzniesionych przez III Rzeszę zabrakłoby miejsca na tej stronie"

Gdyby wymienić nazwiska osób poległych dla tych "monumentalnych budowli" ...
Marlena

Anonimowy pisze...

Weszłam na tę stronę bo podejrzewam u siebie cechy psychopatyczne, trochę to podejrzałam to co o mnie napisała Pani Psycholog w momencie jak poszła zrobić herbatę. Później próbwała mi wytłumaczyć że to długie wyrażenie oznacza cechy psychotyczne, nie do końca Jej wierzę. Jeżeli tak to według Twojego artykułu jestem bestią która dla dobra ludzkości powinna natychmiast popęłnić samobujstwo.
To tyle
Ciekawa jestem co o mie myślisz.

Anonimowy pisze...

"Później próbwała mi wytłumaczyć że to długie wyrażenie oznacza cechy psychotyczne"
Jakie "długie wyrażenie" i jakie "cechy psychotyczne"? Nic nie rozumiem z tego komentarza
Marlena

Anonimowy pisze...

Zaburzenia psychotyczne - to grupa zaburzeń psychicznych pochodzenia organicznego lub emocjonalnego. Do klasycznych objawów zalicza się omamy, urojenia, zachowania regresywne, niedostosowany nastrój, rozkojarzenie. Zaburzenia psychotyczne dotyczą znacznego upośledzenia w percepcji rzeczywistości. Osoba dotknięta psychozą dochodzi nieprawidłowych wniosków dotyczących rzeczywistości zewnętrznej, dokonuje niewłaściwych ocen oraz spostrzeżeń.
Czy właśnie to zdiagnozowała Ci psycholog?
Marlena

Anonimowy pisze...

Dopiero teraz zaiteresowałam sie tym tematem, bo doszłam dopiero - o wiele za poźno- do wniosku,że wójt naszej gminy jest typowym, wzorcowym psychopatą, a dokładniej tą odmianą kalkulatywną. Zniszczył do tej pory od początku kadencji ponad 50% pracowników urzędu, teraz przyszła kolej na mnie. Do tej pory nabierałam się na - teraz się okazuje - nieszczere pochwały,dawałam się - o zgrozo- manipulować sobą tak, że byłam narzędziem w jego ręku. Zawsze chcąc coś zroić niepopularnego mówił ze szczerym uśmiechem, niby żartem: spędzę to na Panią. Dotyczyło to zwłaszcza zaproszeń na ważne posiedzenia, składania życzeń okolicznościowych i innych, a także spraw merytorycznych.Bardzo źle się z takim człowiekiem współpracuje, na jego polecenia pracownicy przygotowują różne koncepcje konkretnych posunięć, które wójt przesuwa w czasie,przez kilka tygodni ich nie podpisuje, aby do niektórych spraw powrócić po czasie ... i znów nie dokończyć, gdyż jest niezdecydowany, czy to zrobić.
Ma dwa oblicza: Jast bardzo bezwzględny i wyrafinowany , potrafi doskonale kłamać i długo się przygotowuje z której strony i w jaki sposób pokazać się na spotkaniach z wyborcami.którzy nie mają świadomości z kim mają do czynienia. Jak uniknąć w przyszłości,żeby tacy ludzie nie zajmowali odpowiedzialnych stanowisk? Przecież lekarz dający zdolność do pracy nie wnika w zaburzenia osobowości.

Anonimowy pisze...

Musisz się jeszcze wiele nauczyć moja droga.Z tego co widzę nie bierzesz czynników ewolucyjnych pod uwagę... , uczycia sa tylko pozostałścią typu zwierzęcego,czy człowiek z kontrolą mózgu gadziego przez struktury kory gdzie ten stosunek dazy do nieskończoności na kozyść kory jest psychopatą czy poprostu bardziej zaawansowany w ewolucji ?

Anonimowy pisze...

a łyżka na to - niemożliwe

Anonimowy pisze...

Na psychopatę są tylko dwie metody: (i) ucieczka (to dla słabszych psychicznie); (ii) zgnojenie (dla silnych). Z barbarzyńcami się nie dyskutuje - skraca się ich o głowę. Każdy psycholog to wie, ale Wam nie powie, bo w ten sposób zlikwidowałby Wasz podziw dla niego...

Anonimowy pisze...

Jestem psychopatą (diagnoza). Niczego nie czuję tak jak wy - choć powiecie że jestem najwrażliwszym człowiekiem na świecie. Udaje mi się uzyskać waszą świadomość - taką newralgiczną, dopasowaną, przestrzenną - raz na ruski rok, na chwilkę. Po tym doświadczam ostrej nerwicy i delirki. Bycie "złym człowiekiem" daje mi możliwość kontrolowania tej newralgiczności, jej stępiania, ponieważ jej uaktywnienie powoduje przykre skutki psychiczne - przypuszczalnie jakąś chorobę typu schizofrenia. Być może jest to sposób na załatanie "tego miejsca w mózgu". Tak sobie dywaguję.

Anonimowy pisze...

Pani ma chyba problem ze zrozumieniem Nietzschego. Siła, o której wspominał nie dotyczyła kondycji fizycznej. Odsyłam do jego twórczości.

Anonimowy pisze...

A jakby ktos sie chcial zdiagnozowac pod tym wzgledem i w okolicznosci potwierdzenia tego podjac mimo wszystko terapie to gdzioe ma sie zglosic? Dziekuje za podpowiedz, Adam

Anonimowy pisze...

bla bla blaa

Anonimowy pisze...

A widelec na to - oj możliwe.... ;)

Anonimowy pisze...

"uczycia sa tylko pozostałścią typu zwierzęcego" - brak słów... ręce opadają...

Anonimowy pisze...

Psychopata to typowy brutal,bezwstydny klamca,pozbawiony duszy,zyłam 6 lat z takim zostalam oszukana znaliśmy się bardzo krótko,byl stan wojenny wymusil w 5 m-cach ślub,zapewniając,że mnie bardzo kocha.Po slubie okazało się,że jest kaleką,-co skrzętnie ukrył,alkoholikiem co również ukryl,seksualnym maniakiem co też ukrył.Mieliśmy ślub kościelny trudno mi było się zdecydować na rozwod.To byl koszmar.Był mściwym,zazdrosnym chorobliwie mężczyzną,zmyślał na mnie niestworzone rzeczy,pił,nie interesowal się dziećmi szukał przygód i awansow,byl 2 kadencje ławnikiem.Umiał grać.To była maska.Mielismy 2 synow.Dostalam rozwód bez jego obecności na sprawie.Kiedy starszy syn miał 15 lat namówił go do zamieszkania z nim.Pomimo moich oporow Sad przystał dla" dobra dziecka".Ojciec go przemeldowal.Zapewnial,że go kocha,że da mu wszystko.Syn zostal puszczony na luz zaniedbania w szkole,Ojciec szukał coraz to innych kobiet.Syn po 3latach wrocił do mnie.Skończyl szkołę,potem ponownie tatuś go zwabil i tak wędrował od taty do mnie ja wyciągałam go z dolka.Teraz sa skutki od 2 lat leczy depresję i nerwicę,od 2 lat nie pracuje ja caly czas pomagalam,obecnie mam trudną sytuację finansową.Natomiast ojciec od 30 roku życia jest na rencie,mieszka ze swoją matka,ktora ma przyzwoitą emeryturę.Kiedy naprawdę trzeba udzielić wsparcia wręcz wyrzeka się wlasnego syna i odmawia jakiejkolwiek pomocy jak również miejsca zamieszkania.Ma kolejną kochankę-bawi się życiem a syn ponosi konsekwencje zranionej ojcowskiej milości.Psychopaci nie powinni wchodzić w związki,a Sady powinny wnikliwie badać osobowośc rodzica,kiedy orzekają dla"dobra dziecka".Bo potem zostaje zrujnowane psychicznie.

Prześlij komentarz

Zapraszam do komentowania. Proszę o kulturalne wyrażanie swoich poglądów. Nie akceptuję wulgaryzmów i chamstwa.

Dziękuję i zapraszam ponownie.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...