Kilka dni temu dostałem takiego maila od Czytelnika, który zgodził się na jego publikację na PSYCHICE.net. Zachowałem oryginalną treść i pisownię maila.
Cześć Integralny!
Nie będę owijał w bawełnę, chodzi o moją matkę. Ona po prostu nie może zaakceptować tego, że jestem gejem. Ja sam już dawno się z tym pogodziłem, chociaż nie mogę znaleźć sobie partnera na dłużej. Matka chce, żebym miał normalną rodzinę, żonę i dzieci. A ja już nie mogę tego słuchać. Przez matkę zawaliłem rok studiów, bo mi wszystkiego ciągle zakazywała i popadłem w depresję. Ona załatwia teraz dla mnie znajomego psychologa, ale ja boję się tam iść. Trochę tak głupio iść do psychologa, który zna moją matkę, ja mu będę opowiadał o sobie a ten wszystko wypapla matce. Nie chcę tak. Myślę, że powinienem iść do psychologa razem z matką, bo to w sumie o nas oboje chodzi a nie tylko o mnie. Ona sama ma problemy z własnym życiem, nie może znaleźć sobie faceta, trafia na samych fagasów a ciągle wpieprza się w moje sprawy.
Jeśli znajdziesz czas, napisz co o tym myślisz, możesz też zamieścić mój list na blogu, i tak jestem anonimowy a może ktoś z Czytelników też ma to samo co ja. Pozdrawiam i życzę dalszej owocnej pracy ze stronką.
Sebastian
Drogi Sebastianie,
czytając Twojego maila odniosłem wrażenie, że jesteś bardzo przywiązany do Matki a ściślej mówiąc do jej sposobu widzenia Twojej osoby. Mam wrażenie, że troszeczkę zbyt bardzo przeglądasz się w tym lustrze – jakim jest Twoja Matka. Kiedy Ty zaglądasz w nie i szukasz akceptacji swojej osoby, swojej tożsamości – Lustro mówi ci „ja nie chcę Cię takiego”. Zastanów się proszę, czy warto żyć w ten sposób.
Widzenie samego siebie przez pryzmat jakiejkolwiek osoby – w stopniu zbyt nadmiernym – może prowadzić do niebezpiecznego uzależnienia się od tej osoby.
Jesteś Sebastianie, indywidualną jednostką, i żyjesz swoim życiem – nie Matki. Dlatego broń swojego poglądu, że to Ty jesteś Panem swojego życia. Owszem, respektujesz co mówi Twoja Matka, rozumiesz jej zawód, że nie spełnisz jej oczekiwań związanych z założeniem przez Ciebie rodziny, jednak - tak samo masz prawo oczekiwać od niej, że ona zrozumie Twoją sytuację, że zaakceptuje Ciebie takiego – jakim jesteś.
Jeśli nie zrozumie – może nie warto się tak bardzo przejmować Jej uwagami?
Ty i Matka – tworzycie bez wątpienia pewien system, jednak nie zalecałbym w tym momencie wspólnej terapii. Jesteś dorosłym człowiekiem Sebastianie i sam decydujesz o swoim życiu. Podobnie jak Twoja Mama.
Myślę, że każde z Was – Ty i Matka powinniście podjąć terapię indywidualną, oczywiście nie na siłę. Nie uważam też, aby dobrym pomysłem było udanie się do psychologa, który byłby znajomym Twojej Mamy. W mniejszym lub większym stopniu mógłby on bowiem nieświadomie wpływać na proces terapii – choć generalnie nie powinien.
Jest tylu innych psychologów. Powiedz swojej Mamie, że nie potrzebujesz jej pomocy, że jeśli będziesz chciał sam udasz się – do wybranego przez Ciebie samego psychologa. Będzie to również komunikat dla niej, że jesteś w pełni samodzielny i nie musisz przeglądać się w Jej Lustrze, w jej opiniach i sugestiach. Że nie jesteś od niej zależny.
Jeśli Twoja Matka nie potrafi zaakceptować Ciebie - jako geja - to jej problem. Jeśli natomiast - Ty nie potrafisz oderwać się od aprobaty Matki - wtedy problem jest Twój. Myślę, że w Twoim przypadku może tak właśnie być, że tkwisz uwięziony w świecie marzeń i aspiracji Twojej Matki. Mogę oczywiście się mylić, ponieważ nie znam dobrze sytuacji.
Jeśli zaakceptowałeś swoją orientację seksualną, konsekwentnie broń swojej tożsamości – także w znaczeniu odrębności i komplementarności w świecie. To znaczy jesteś sobą, Sebastianem, masz swoją orientację, swoje życie, kochasz Matkę, ale nie zawsze się z nią zgadzasz. I to jest OK.
Weź los w swoje ręce i odkrywaj siebie – będąc wolnym od wszelkich sugestii. Masz prawo czuć się szczęśliwy – czując pociąg seksualny do osoby tej samej płci i wiążąc się z nią. Akceptując istnienie różnych poglądów w świecie, masz prawo – otrzymywać od świata również akceptację swojej osoby.
Każdy z nas bowiem ma prawo być szczęśliwy.
Marcin / integralny@gmail.com
Czytaj dalej >>