środa, 17 grudnia 2008

Idą Święta

Daje się już odczuć ten klimat zbliżających się Świąt Bożego Narodzenia.

Ta atmosfera po prostu wisi w powietrzu.

Jednemu człowiekowi Święta kojarzą się z wigilijnym stołem, przy którym rodzina cementuje swoją bliskość, drugiemu – z przymusowym „wolnym” od szkoły, czy pracy, kiedy to robi mu się niedobrze na samą myśl o tej wymuszonej „potrzebie intymności”.

Czym dla Was są zbliżające się Święta?


Narodziny Zbawiciela

Przytłaczająca większość obywateli Polski deklaruje, że są katolikami. Zauważyłem nawet, że modne staje się stwierdzenie nawet wśród młodych ludzi „Jestem wierzący, ale niepraktykujący”. Przypomina mi się wtedy jedno z kazań w kościele, kiedy to ksiądz gromił na tego typu sposób deklarowania, zaznaczając, że katolicyzm integralnie łączy się z praktyką. Zresztą jak w każdej religii. Nie ma wyznania bez praktyki. Ale mniejsza z tym.

Dla katolików Święta Bożego Narodzenia to okres, który upamiętnia Narodziny Jezusa Chrystusa – Zbawiciela. To jedne z najważniejszych Świąt – obok Świąt Wielkanocnych, ponieważ symbolizują one FASCYNUJĄCY SPOSÓB ZBLIŻENIA SIĘ BOGA DO CZŁOWIEKA. Kumacie? Bóg w religii katolickiej – tak bardzo chciał zbliżyć się do człowieka, że postanowił przyjść na świat – w ludzkim ciele.

Jezus narodził się jeden raz, jednak Święta mają katolikom przypomnieć o tym, że w ich sercach powinien naradzać się każdego dnia, na nowo, symbolizując bliskość z Bogiem.

Obojętna Życzliwość

Moja bardzo dobra przyjaciółka interesuje się myślą Wschodu – a konkretnie buddyzmem. Zapytałem jej kilka dni temu, czym dla buddysty mogą być Święta Bożego Narodzenia. Dlaczego o to ją zapytałem? Wielu młodych ludzi – przeważnie w większych miastach np. w Poznaniu – interesuje się myślą buddyjską, religią buddyjską. Mało tego, myśl buddyjska, moim zdaniem subtelnie przenika do wielu dziedzin współczesnej nauki. To już nawet przewidział Albert Einstein mówiąc (nie pamiętam dokładnego zdania, przytaczając jedynie sens), że jeśli miałby wskazać religię przyszłości to byłby nią buddyzm.

Moja przyjaciółka stwierdziła, że dla buddysty okres Świąt Bożego Narodzenia jest przez niego traktowany z OBOJĘTNĄ ŻYCZLIWOŚCIĄ, co myślę, jest bardzo fajne. Ogólnie przecież buddyzm wyklucza jakąkolwiek formę przemocy (nawet tę psychiczną, typu wyśmiewanie się, obarczanie poczuciem winy, dokuczanie itd.) – dlatego buddysta potraktuje Święta jako zewnętrzny przejaw tego, co w jego praktykach medytacyjnych (o wiele bardziej rozbudowanych niż w chrześcijaństwie) – ma miejsce codziennie.

Okazja do Zarobku

Święta Bożego Narodzenia to również okres, w którym bliscy kupują sobie nawzajem prezenty. Upominki są miłymi dowodami na to, że mama, tata, babcia, dziadek, siostra, brat, przyjaciel czy przyjaciółka – są dla nas ważni, a obdarowując ich (może to być nawet najdrobniejszy prezent) – dajemy im do zrozumienia, że są dla nas ważni, że mogą na nas liczyć i służymy im wsparciem.

Upominki na Święta – mogą być naprawdę miłym sposobem na wyrażenie swojej sympatii, pod warunkiem, że nie skoncentrujemy się tylko na materialnym ich aspekcie, ale na tym, czego zewnętrznym wskaźnikiem być powinny, jakie jest ich pierwotne znaczenie.


Handlowcy jednak mają nadzieję, że ludzie skoncentrują się na bardziej na prezentach niż na obdarowywanych – dlatego też prześcigają się w wymyślaniu haseł reklamowych nawiązujących do Świąt. Różne promocje na święta – na przykład czekoladek czy zestawów kawowych, wyprzedaże ciuchów, drobiazgów do kuchni czy innego urządzenia wnętrza mieszkania, ale również kredyty, pożyczki specjalnie na Święta – czasami potrafią nas przekonać do skorzystania i obkupienia się w mnóstwo rzeczy – bez przemyślenia.

Święta nie powinny być jednak okresem, kiedy koncentrujemy się na aspekcie materialnym.


Święta Bożego Narodzenia nie dla każdego są okresem przyjemnym. Na przykład jeśli w rodzinie dzieją się jakieś konflikty to nawet najpiękniejsze opakowanie (typu wspólny stół, choinka, prezenty) ich nie rozwiąże. Tutaj potrzebny byłby psycholog. Jednak należy pamiętać też o tym, że konflikty mogą stać się motorami do naprawy relacji. Kiedy coś nie gra, nie pasuje, może posłużyć nam za bodziec – do zainicjowania zmiany, zbudowania nowej jakości. A Święta mogą okazać się wspaniałą do tego okazją.


Czas, kiedy bliscy spotykają się ze sobą, kiedy rozmawiają i gdy nawzajem obdarowują się podarkami i uśmiechem – to jeden z najbardziej budujących doświadczeń w życiu. Wsparcie społeczne pomaga w życiu niesamowicie, podobnie jak rozwijanie własnej duchowości.

Życzę Wam, aby zbliżające się ŚWIĘTA były dla Was okazją, bodźcem do ZASTANOWIENIA SIĘ – co jest dla Was NAJWAŻNIEJSZE W ŻYCIU.

Wierzę, że nie będzie to kariera, pieniądze, rzeczy doczesne czy osiągnięcia w rozumieniu naszej zachodniej kultury – a umiejętność bycia blisko z innymi ludźmi, umiejętność cieszenia się życiem, wspólnego radowania z drugim człowiekiem.

Bez względu na poglądy, płeć, pochodzenie, wiek czy wyznawaną religię.







Pozdrawiam

Integralny
PSYCHIKA.net


na zdjęciach (mojego autorstwa) jedna z ulic Poznania oraz trendy choinka w Starym Browarze, poznańskim centrum handlowym

4 komentarze:

gloomy84 pisze...

Lubie swieta, ale ze wzgledu na dobre wspomnienia z dziecinstwa. Kojarza mi sie z bezpieczenstwem, bliskoscia, swiatecznymi potrawami, zapachem choinki. Jesli chodzi o religie to polecalbym kontrowersyjny film 'Zeitgeist'. Skutecznie rujnuje swiateczny nastroj ;p

Psychika.net pisze...

Cieszę się, że tak miło kojarzą Ci się Święta:)

Filmu nie oglądałem, jednak jestem w stanie domyślić się tendencji tematycznej i powiem Ci, że średnio lubię tego typu rzeczy.

Pozdrawiam serdecznie:)

Anonimowy pisze...

To, że katolicy stają się coraz większymi materialistami - niestety się zgadzam. Ale co do buddyzmu, mam szczerą nadzieję, że jednak to przypuszczenie się nie sprawdzi.
Polecam książkę pt "Trafiona piorunem - Gloria Polo". Niektórzy mogą uważać ją za wymyśloną historyjkę, ale jest prawdziwa. Z tego co wiem, można ją zgodnei z prawem ściągnąć przez internet, kopiować, itp. Można dzięki niej poznać, Kto jest Prawdziwym Bogiem.
Pozdrawiam ;D

justynides pisze...

Zeitgeist jak Zeitgeist, mówi o manipulacji i sam równocześnie poniekąd on jest.
No ale na temat starożytnych religii, zwłaszcza Persji warto poczytać i swoje własne wnioski wysnuć.

Tak czy inaczej wszystkiego najlepszego z okazji urodzin Jezusa, Mitry, Marduka i jeszcze paru innych;)

Prześlij komentarz

Zapraszam do komentowania. Proszę o kulturalne wyrażanie swoich poglądów. Nie akceptuję wulgaryzmów i chamstwa.

Dziękuję i zapraszam ponownie.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...