środa, 3 grudnia 2008

"Dziękuję, nie palę"

O negatywnym wpływie palenia papierosów na Wasze zdrowie – z pewnością słyszeliście nie raz. Palenie wpływa negatywnie na płuca, na serce, na kondycję. Paląc – zwiększacie prawdopodobieństwo wpędzenia się do grobu, poprzez zwiększanie ryzyka zachorowania na raka. Umiera się wtedy w strasznym psychicznym cierpieniu i fizycznym bólu.

Jeśli palicie, możecie temu zaradzić – w jedyny sposób, po prostu rzucając palenie. Pisałem o tym niedawno na blogu.

Załóżmy, że zdecydowaliście się rzucić fajki. Wytrwaliście już tak długo (to całe 2 tygodnie!) – a tu nagle, podczas interesującej rozmowy z przyjaciółmi, dobry kumpel wyciąga paczkę papierosów i częstuje Was dobrze znanymi Wam fajkami, mmmm. Pokusa wyciągnięcia ręki jest silna.

Jak się wtedy zachować?



Generalnie rzecz biorąc palenie nie może stać się dla Was czymś co jest w Waszym życiu Sprawą Numer Jeden. Nie możecie ciągle myśleć o tym, że nie możecie palić, bo to tylko spotęguję w Was chęć zapalenie.

Po prostu umniejszcie w Waszej wyobraźni palenie, skoncentrujcie się na czymś innym, na innym aspekcie Waszej osobowości.

Jak to zrobić? Na przykład w taki sposób, aby przekonstruować myślenie o nałogu. To nie palenie jest dla Was problemem, a brak umiejętności kontroli nad samym sobą. Jeśli tak postawicie sprawę, to będzie dla Was jasne, że Waszym problemem nie są fajki („o Boże bo one są takie fajne bla bla bla” ) a to – że to Wy nie macie nad swoim życiem kontroli.

Wiele osób pewnie jednak zdaje sobie sprawę, że paląc wpędzają się do grobu. Przecież kampanie antynikotynowe są szeroko rozpowszechnione w mediach. W sklepach fajki nie są sprzedawane osobom niepełnoletnim, co się obecnie mocno kontroluje, bo kary za sprzedaż fajek gówniarzom są ogromne. Czasami biznes się nie opłaca, bo więcej wyda się na karę niż ewentualnie zarobi na sprzedaży fajek niepełnoletnim. Reasumując – fajki kupują ludzie dorośli, świadomi, jakie choroby niosą one ze sobą.

Pamiętam, że kiedy paliłem papierosy – nie działały na mnie wcale napisy w stylu „Palenie powoduje raka płuc”. Oczywiście nie mogę mówić za wszystkich, ale wydaje mi się, że nie jest to wcale skuteczne. Chyba skuteczniej byłoby napisać na paczce fajek „Zastanów się, czy kontrolujesz siebie – paląc fajki”. Część osób przeczyta to i będzie palić dalej, ale część na pewno rzuci. Intuicyjnie wyczuwam, że skutek byłby lepszy niż napisanie „Paląc karmisz raka”.

Rak to takie miłe zwierzątko.



Myślę, że śmierci i chorób – jest pełno w mediach, że już się w to tak do końca nie wierzy. Człowiek wie, że palenie powoduje raka, ale przecież „dlaczego to ma spotkać akurat mnie? Przecież wiele osób pali i nie choruje!”

Takie myślenie jest beznadziejne.



Kiedy Wasz znajomy wyciąga paczkę papierosów, aby Was poczęstować możecie po prostu odpowiedzieć:

-Dziękuję, nie palę.

I koniec. Kropka. Bez tłumaczenia dlaczego, po co, bez podawania szczegółowych powodów.
Przynajmniej w moim przypadku to działa. Wystarczy krótka odpowiedź. I nie wracam do tego już nawet w myślach kontynuując rozmowę.

Jeśli naprawdę chcecie rzucić palenie, jeśli chcecie odzyskać kontrolę nad swoim zdrowiem, rzucenie palenia nie będzie dla Was takie trudne.

Nie traktujcie jednak rzucania palenia – jako celu samego w sobie, a jedynie jak - środek do odzyskania kontroli nad własnym zdrowiem i życiem!

Pozdrawiam Was i życzę sukcesów.







Pozdrawiam

Integralny
PSYCHIKA.net

5 komentarzy:

lavinka pisze...

Gdyby nie to,że nigdy nie paliłam to po tym tekście rzuciłabym palenie na pewno ;)))

Elzbieta pisze...

Swietny tekst. Przejecie kontroli nad samym soba i bycie w 100% odpowiedzialnym za siebie, za to co robie i co sie w moim zyciu dzieje, przyniesie napewno skutek pozytywny dla tych, ktorzy pozwolili sobie na zniewolenie sie przez nikotyne, czy tez innego rodzaju trucizne.

fasolka pisze...

Jak się cieszę, że zawsze mnie "moda" odpychała:]:] hyhy

yarecki pisze...

Najlepszy sposób na rzucenie palenia: nawet jak częstują jednym papierosem to czemu się nie skusić. Tajemnica nie tkwi w nie paleniu, ale nie kupowaniu papierosów. Dużo trudniej jest odmówić częstującemu niż nie kupować fajek w sklepie, czy kiosku. W czasie kuracji zaleca się zrezygnowanie z komunikacji miejskiej (czekanie na przystanku obok kiosków ;)

Anonimowy pisze...

Takie podejście do rzucania dymka jest najbardziej prawidłowe, sama testuję i działa.Pewnie dlatego, że nie jest to swego rodzaju przekonywanie na siłę, tylko "naga prawda".

Prześlij komentarz

Zapraszam do komentowania. Proszę o kulturalne wyrażanie swoich poglądów. Nie akceptuję wulgaryzmów i chamstwa.

Dziękuję i zapraszam ponownie.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...