czwartek, 16 października 2008

Przeciwieństwa - czy różne stany tej samej istoty?

Wielokrotnie podkreślałem na blogu, że przeciwieństwa nie istnieją.

Czytelniczka Psychiki.net poprosiła mnie w mailu o wyjaśnienie, jak to jest możliwe, że sprzeczności nie istnieją w naszym życiu, bo nie potrafi tego pojąć.

Sprawa jest banalnie prosta.


Rzeczywistość jaką postrzegamy – jest wynikiem doboru kontekstu jaki tworzy nasze myślenie. Również mój sposób pisania tworzy Wam ramy, w których poruszacie się poszukując treści mojej notki, mojego przekazu.

Treść nie zawsze jest podana na tacy, jak dobry obiad w dobrej restauracji w doborowym towarzystwie. Czasami trzeba poszukać, nastarać się, bo zrozumienie nie przychodzi łatwo.

Nie łatwo jest jednak oderwać się od znaczeń, jakie niosą ze sobą tworzone czy to przez prozaika, czy to przez poetę, czy to przez człowieka w życiu codziennym – słowa.

Tak, słowa.

Mówi się, że na początku było słowo, a ja uważam, że to nieprawda.

Na początku bowiem było doświadczenie pełni, a później próba ubrania tego w słowa i podzielenia na mniejsze kawałki.

Na początku było doświadczenie a dopiero później było rozrywanie rzeczywistości, bo każdy chciał mieć coś dla siebie.

Zaczął ktoś mówić:

„Jestem dobry i wszystko, co dobre jest moje.”

A ktoś inny powiedział:

„W takim razie ja jestem zły i biorę zło.”

Tych sprzeczności jednak nie ma w rzeczywistości jaka istnieje naprawdę, ta najgłębiej w nas. Dla osiągnięcia pełni człowieczeństwa istotnym jest nie zrozumienie, nie nazwanie a doświadczenie pełni – bez braku podziału na to co czarne i białe.

Błękit, zieleń, czerwień – to wszystko stany tej samej istoty - światła.

Nie myślcie o tym za dużo, bo im więcej o tym będziecie myśleć tym mniej tego doświadczycie.

Dlatego ja też już kończę :)

Pełni psychicznej nie osiąga się poprzez poznanie – lecz poprzez doświadczenie.






Pozdrawiam

Integralny
PSYCHIKA.net

3 komentarze:

Piotr Karasucki pisze...

Z tego samego powodu twierdzę, że większość ludzi już "nie żyje", tylko "myśli, że żyje". W takim świetle inaczej się postrzega przesłanie "Stowarzyszenia 'umarłych' poetów" :-D

Psychika.net pisze...

@ Piotr Karasucki -

Indywiduacji nie osiąga się w kilka chwil, jest to długotrwały proces, a co najwyżej doznajemy stanu inflacji - t.j. poczucia boskości.

Aby osiągnąć stan psychicznej pełni, potrzeba wiele wysiłku ale i mało napięcia.

Wszyscy ludzie żyją naprawdę, choć nie wszystkim przeznaczona jest samorealizacja.


Pozdrawiam.

williamjames200 pisze...

Proszę Państwa, nie skaczmy po całkowicie odmiennych poziomach analizy w rezultacie redukując wszystko do jednego poziomu. Psychologia nie jest aż tak prosta ;) na pewno nie jest też banalnie prosta ;)

Kategoryzacja długości fal świetlnych za pomocą kolorów to automatyczny psychofizyczny proces percepcyjny. Dobro, zło, świadomość, słowa to pojęcia starające się opisać zjawiska na wyższym poziomie integracji.

Możemy to pomieszać, zrozumieć podstawy psychofizyki i uznać, że te same zasady obowiązują wyżej... ale ... przecież wiemy o ograniczeniach redukcjonizmu.

Jeśli już zostajemy w obszarze przeciwieństw. W jaki sposób mógłbym odczytać ten tekst jeśli mój mózg postrzegałby tylko jedną istotę - światło? Czy kategoryzacja to krok do przodu czy raczej wstecz?

Automaty, roboty mogą żyć nie kategoryzując, wszystko jest dla nich informacyjną jednią. Czy to oznacza, że osiągnęły pełnię psychiczną?

Pozdrawiam poszukujących ;)

Prześlij komentarz

Zapraszam do komentowania. Proszę o kulturalne wyrażanie swoich poglądów. Nie akceptuję wulgaryzmów i chamstwa.

Dziękuję i zapraszam ponownie.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...