Poruszajmy się trochę:)

Bardzo się cieszę, że mam zaszczyt zaprezentować Wam kolejny tekst Justynides (pierwszy był o arteterapii), tym razem traktujący o dobroczynnym wpływie ruchu na nasze zdrowie.

A więc – poruszajmy się trochę :)



"Sport to zdrowie" powiadają. I nawet ja, asportowe dziewczę, muszę stwierdzić, że mają rację (kimkolwiek ci "Oni" są;)).

Nie od dzisiaj wiadomo, że aby do późnej starości cieszyć się dobrym zdrowiem wypadałoby zainwestować nie tylko w zbilansowaną dietę, ale też zadbać o swoją kondycję fizyczną. Cóż, wybierać mamy w czym, potrzeba tylko odrobinę chęci i czasu.

Ruch poprawia nasze krążenie, szybciej płynąca krew dostarcza do naszego mózgu (centrum dowodzenia całego organizmu, jakby nie było) zbawienny tlen, szkodliwe substancje zostają wydalone, serce zmuszone do wytężonej pracy staje się mocne jak dzwon, ciało jędrne, znikają fałdki tłuszczu, mięśnie szkieletowe odwzajemniają się większą wytrzymałością a układ odpornościowy ochroną przed choróbskami. Prawdziwa odnowa biologiczna!:) Wymieniając dalej nie sposób nie wspomnieć o tym, że aktywność ruchowa jest wspaniałą formą relaksu, zarówno fizycznego jak i psychicznego. Pozbywamy się napięcia, swoje myśli koncentrujemy na jednej czynności daleko w tyle zostawiając smutki i zmartwienia, jednym słowem możemy się "wyżyć" nie uszkadzając nikogo i niczego;).

Lubisz rywalizację i współzawodnictwo? Satysfakcję z "pokonania" innych i motywację, żeby dogonić tych, co przed Tobą? Pewnie spodoba Ci się tenis, kolarstwo, kajakarstwo... a może gry zespołowe?

Indywidualne osiąganie celów? Co powiesz na wspinaczkę?

A może wolisz dużą dawkę adrenaliny? Napewno wiesz coś o sportach wyczynowych:)

Dla miłośników dobrej energii i wygibasów - joga.

Dla niezadowolonych z wyglądu brzuszka, cierpliwych i zawziętych-aerobiczna "6 Weidera".

Dla zabieganych i nie mających nigdy na nic czasu chociaż piętnastominutowa seria skłonów, przysiadów i rowerków.

Lub chociaż szybki marsz kilka przystanków zamiast wożenia się miejską komunikacją.

A jak Wy dbacie o swoje zdrowie fizyczne? I czy dbacie?;) Może macie jakieś ciekawe propozycje miło i pożytecznie spędzonego czasu w trosce o siebie?

A teraz uwaga!

Dość przesiadywania przed komputerem i czytania Psychiki, proszę się trochę poruszać!

P.S.

Ale wiecie, tak tylko trochę, bo nie wolno się przemęczać;)

Autorka tekstu:
Justynides :)

Komentarze

  1. Dawniej piłka.

    Teraz rower, spacer, bieganie.

    Po wysiłku fizycznym nachodzi mnie zawsze ochota na wysiłek umysłowy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Teraz głównie spacer i marsz:] Uwielbiam chodzić.
    Kiedyś zahaczyło się o siatkówkę, tenis stołowy a nawet i karate. Ale stare to dziejeee...
    hyhy obecnie wolę chudnąć śpiewając :)

    OdpowiedzUsuń
  3. A mnie wystarczy jak codziennie trzy razy na dzień przez minimum pół godziny połażę na łonie natury z pieskiem - to naprawdę bardzo pomaga mi utrzymać w miarę dobrą kondycję, między innymi dzięki temu jako jedna z niewielu osób w mojej klasie nie zaliczyłam jeszcze przeziębienia a nie przeziębianie się jest dla mnie bardzo ważne...

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja właśnie wykonałam serię ćwiczeń rozciągających gdyż dokucza mi kręgosłup...niedobry!:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Rower i spacery bo mi się nie chce czekać na autobus. Za to przestałam biegać za autobusami, już nie ta kondycja co kiedyś (i za duszno w niskopodłogowcach).

    OdpowiedzUsuń
  6. @ psychika.net -

    Nie chór - zespół:)

    OdpowiedzUsuń
  7. "Sport to zdrowie"...

    Pozostawię to bez komentarza. Siatkówka, koszykówka - bardzo chętnie. Jednak po tym, kiedy zerwałem wiązadła w stawie kolanowym, jedynymi sportami jakie mi zostają do uprawiania są szachy i brydż.
    Owszem, jestem zirytowany i rozczarowany, ale cóż mogę zrobić innego. Zalecam tylko wszystkim którzy trenują jakiekolwiek sporty, by odpowiednio zadbali o bezpieczeństwo swoje i innych (ochraniacze, ściągacze, itp.).

    Pozdrawiam redakcję serwisu.

    Zirytowany Mateusz.

    OdpowiedzUsuń
  8. Swietny artykuł. Od pół roku codziennie albo co drugi dzien biegam, jezdze na rowerze no i cwicze na silowni a przy tym mam bardzo dobra zdrowa diete. Uwielbiam dbac o swoje cialo bo wtedy jest mi lepiej. Kocham sport i bede go uprawial, ze zawsze bede mial chceci na niego. Czy jest cos lepszego niz endorfiny w mozgu? :P

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Zapraszam do komentowania. Proszę o kulturalne wyrażanie swoich poglądów. Nie akceptuję wulgaryzmów i chamstwa.

Dziękuję i zapraszam ponownie.

Popularne posty z tego bloga

Zapowiedź premiery książki "Dorosłe dzieci niedojrzałych emocjonalnie rodziców. Jak uwolnić się od przeszłości i zacząć nowe życie"

Zdrada w związku boli - i jest to naturalne