piątek, 3 października 2008

Lepiej nie mówić, ale WSTYD!!!

Czy kiedykolwiek wstydziłaś/wstydziłeś się czegoś?

Wstyd to jedna z emocji, o której część z nas pewnie wstydzi się mówić.

Ja się tego nie wstydzę.


Również staram się dostrzegać tę emocję w swoim życiu, bo normalne jest – że się czasami czegoś wstydzimy.

Z pewnością nie raz ktoś Ciebie kiedyś zawstydził.

Na przykład nieobyczajnym dowcipem, czy zgryźliwą uwagą.

Może wytknął Ci wtedy ten ktoś jakąś słabość, której wyjścia na światło dzienne tak bardzo nie chciałaś/nie chciałeś.

Może wstydzisz się słabych stopni w szkole lub na studiach.

Może wstydzisz się, że Twój chłopak pali marihuanę albo wciąga amfetaminę.

Wstydzisz się, że masz rozklekotany samochód.

Wstydzisz się, że jesteś za gruba.

Może wstydzisz się braku kręconych włosów albo piegów na całym ciele.

Może zawstydził Cię ktoś, kiedy głośno powiedział swoją opinię, a Ty tak bardzo bałaś się/bałeś ją wyrazić, że w tym momencie zrobiło Ci się głupio.


Zawstydziła Cię teściowa, kiedy powiedziała, że jej córkę stać na kogoś lepszego?

Może zawstydziło Cię, kiedy zostałaś/zostałeś wywołany do odpowiedzi – a ty przez nerwy nie potrafiłaś/potrafiłeś udzielić dobrej odpowiedzi, choć była banalnie prosta?

Może zawstydziłaś/zawstydziłeś się, kiedy ktoś w grupie znajomych powiedział głośno, że mieszkasz w najbardziej przestępczej dzielnicy miasta?

Zawstydziłaś/zawstydziłeś się kiedyś, kiedy ktoś przypomniał Ci, jakie głupie rzeczy robiłaś/robiłeś na imprezie – pod wpływem alkoholu?

Że tańczyłaś/tańczyłeś na stole albo mówiłaś/mówiłeś głupie teksty?


Czy wiesz, jak zachowujesz się, kiedy się wstydzisz?

Czy Twoje ciało jakoś na to reaguje?

Pocą Ci się dłonie?

Albo stopy?

A może cała/cały się czerwienisz?

Nawet – uszy ?

I fakt, że tak się czerwienisz, jeszcze bardziej Cię zawstydza?

Albo wstyd paraliżuje Cię tak bardzo, że nie jesteś w stanie wykrztusić z siebie słowa?

Warto zastanowić się, jak się zachowujemy, wstydząc się. Przyjmijcie za dobrą monetę fakt, że jesteście w stanie to dostrzec. To już bardzo dużo.

Wstydzić się – to nie grzech. Każdy się czegoś wstydzi.

Wstydem jest nie umieć się do tego przyznać.

Jeśli jednak doczytałaś/doczytałeś tę notkę do końca jestem pewien, że pojęcie wstydu nie jest Ci obce i jesteś w stanie odnaleźć i nazwać w swoim wachlarzu emocji – również i wstyd.

Gratuluję Tobie i tak trzymaj :)






Pozdrawiam

Integralny
PSYCHIKA.net

13 komentarzy:

Orbit pisze...

Słabiutka ta notka:/ Taka o niczym. Każdy ma sytuacje w których sie wstydzi i czy to takie odkrywcze??

rysielec pisze...

a jednak ominąłem parę linijek, bo chciałem zobaczyć co będzie po wymienianiu? :)
no dobra, trochę parszywie uciekłem od tych przykładów wstydu.

lavinka pisze...

Pamiętam moje zetknięcie się ze szkołą... wstydziłam się odezwać na sprawdzaniu listy... tak do 6tej klasy :)

Psychika.net pisze...

@ Orbit -

okazuje sie, ze dla niektorych jest to odkrycie:)

bo przeciez - "oni sie niczego nie wstydza"


@ Rysielec -

Poszedles na latwizne :)


@ Lavinka -

tez tego nie lubilem. tzn. wstydzilem sie:)

Psychika.net pisze...

a teraz coś zupełnie nie na temat:)

Psychika ma już Page Rank 4 :)

To również zawdzięczam Wam!!!!

Dziękuję !!!

Psychika.net pisze...

PS.

Aha - tego Page Ranku się oczywiście nie wstydzę a jestem z niego dumny :D

Dzisiaj zauważyłem aktualizję dlatego piszę w komentach przy tej notce :)

Hehehe :)

zimbabwe pisze...

Jeden filozof mówił że wstyd to cecha która jest typowa dla człowieka. Zauważ - Biblia, Księga Rodzaju albo 1 Księga Mojżeszowa - historia Adama i Ewy. Co się stało gdy zjedli owoc z zakazanego drzewa? Zawstydzili się że są nadzy. To jest dowód na to, że od zawsze istnieją pewne obszary tabu, których złamanie kończy się... Wstydem.

Psychika.net pisze...

@ Zimbabwe -

trafne spostrzeżenie !

Dziękuję !

Elzbieta pisze...

Slowo wstyd pamietam z dziecinstwa. Bardzo negatywnie na mnie wplywalo. Pamietam te zwroty: "powinienas sie wstydzic, co zrobilas", wstydz sie to nie wypada" itp. itd. W zyciu doroslym wiele ludzi stosowalo podobne zasady i uzywalao tego slowa w celu ublizenia, ponizenia, a przede wszystkim zwrocenia na siebie uwagi jakim sie jest waznym. Kiedy czlowiek staje sie dojrzaly i w pelni odpowiedzialny za siebie, za to co mowi, czyni i mysli, wstyd juz nie jest wstydem, jest emocja, z ktora doskonale potrafi sobie poradzic. No bo czego sie tu wstydzic?

eminesia pisze...

jak ja się wstydzę, to podobno wyskakują mi rumieńce... i nie umiem nad tym zapanować :(
ale to musi być taki mocny wstyd.. bo np. nie umiem się zawstydzić, kiedy ktoś mnie komplementuje... a niektórzy potrafią...
lubię wstyd - przynajmniej wiem, że wszystko ze mną w porządku ;)

triskaidekafil pisze...

Elżbieta ma rację. "Wstyd" jest generalnie wykorzystywany do wywołania na kimś pewnej presji, do zmiany pewnego stanu rzeczy. Jednak czasami może się zdarzyć tak, że pojęcie to jest traktowane czysto instrumentalnie do osiągnięcia pewnych "korzyści" - i najczęściej chyba zdarza się to w przypadku relacji rodzice-dzieci, kiedy Ci pierwsi mogą korzystać z niego nawet do zaspokajania własnych ambicji względem dziecka (a dziecko raz, że jest od nich zależne a dwa, że nie ma jeszcze tak rozbudowanych mechanizmów obronnych). Dlatego wydaje mi się, że ważnym jest, aby i ten "instrument wychowawczy" rodzice traktowali z dużą ostrożnością i rozwagą.

Jednak zapewne taki nacisk zdarza się nie tylko na dzieci, ale także na dorosłych - może to mieć (jak w przypadku dzieci) charakter socjalizacyjny albo np. tępienie czyjejś oryginalności czy wyjątkowości, sprowadzanie "do parteru".

A najciekawszym chyba przypadkiem jest wykorzystywanie wstydu w relacji dziecko-dorosły; ten przypadek ma chyba w większości dobre skutki, związane np. z resocjalizacją osoby dorosłej.

Moja Ambiwalencja pisze...

A jak sobie radzić ze wstydem, co z fobią społeczną, kiedy wstyd przeszkadza w takim stopniu, że osoba się wycofuje ze społeczeństwa? Co z toksycznym wstydem dorosłych dzieci alkoholików i z rodzin dysfunkcyjnych?

raq78 pisze...

Wstyd jest naszą naturalną reakcją na pewnego rodzaju zdarzenia,sytuacje jak i również w sposobie oceny samego siebie!!Ja proponuję najpierw zaakceptować wstyd,to podstawowy krok w "zaprzyjaznieniu się ze wstydem".Nie wstydzić się tego,że się wstydzimy i nie uciekać od tego.Bo im bardziej od czegoś uciekamy to,tym bardziej nas to goni :-).
Wstyd jest naturalny i jeśli pomożemy go zrozumieć ,skąd się wziął w naszym przypadku,co wywołuje jego powstawanie.....Wystarczy głębiej zastanowić się nad tym zjawiskiem i zobaczyć co tak naprawdę działa na nas aż tak mocno,że wstydzimy się.Oraz czy warto,by wstyd zawładnął nami w sposób ograniczający normalne funkcjonowanie!!
Co do pojęcia toksycznego wstydu,dorosłych dzieci alkoholików czy rodzin patologicznych,myślę,że każdy człowiek musi odciąć się od przeszłości ,uporządkować sobie ją w taki sposób by mógł ułożyć sobie swoje odrębne życie!
Przecież nie można zadręczać się i czuć na sobie jakieś brzemię do końca życia,bo kogoś ojciec pił albo ktoś przeszedł w dzieciństwie wiele dramatycznych przeżyć!
Tak pewnym sytuacjom trzeba po prostu pozwolić "odejść",by móc odzyskać jasność umysłu i żyć własnym życiem.Ten temat jest naprawdę bardzo rozległy.Myślę ,że można by pisać w nieskończoność na temat wstydu,rodzajów wstydu i ich przyczyny powstawania.:-).

Prześlij komentarz

Zapraszam do komentowania. Proszę o kulturalne wyrażanie swoich poglądów. Nie akceptuję wulgaryzmów i chamstwa.

Dziękuję i zapraszam ponownie.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...