środa, 24 września 2008

Psychoterapia przez internet – jedna wielka bzdura!

Psychoterapia to nie prostytucja przyjaźni !

Pamiętajcie o tym!

Nie dajcie się nabrać żadnym naciągaczom, którzy oferują Wam psychoterapię przez neta.

Poświęcą Wam oni czas, jednak nie dadzą tego, co obiecują.


Coraz więcej powstaje serwisów w internecie, które oferują psychoterapię przez neta. Zdziwiłem się nawet sam widząc reklamę psychoterapii przez komunikator teksotwy na jednej z bardziej zaufanych mi stron. Nie lubię czegoś takiego.

Wszedłem na stronkę o psychoterapii przez neta i co widzę. Zachęta do skorzystania z usługi, że korki, że czas, że kozetka twarda – a tu masz łatwo i wygodnie – komunikacja z psychoterapeutą przez gadu-gadu.

Buahaha! Ale to wcale nie jest do śmiechu.

Sprawdzam cennik.

60 zł godzina rozmowy przez komunikator tekstowy. Ludzie! Powariowaliście? Kto Wam dał prawo, udzielać psychoterapii przez neta?

Niewiele więcej kosztuje godzina psychoterapii na żywo!

Jestem bardzo ale to bardzo negatywnie nastawiony do tego typu rzeczy. Spoko, rozumiem, jeśli ktoś udziela informacji o problemie itd. korzystając z internetu. Jednak nie ma tu mowy o żadnej psychoterapii !!!

Psychoterapia to szczególny rodzaj kontaktu między pacjentem a psychoterapeutą.

Czy można leczyć przez gadu-gadu?

Nie można!!!

Serwis, o którym wyżej wspomniałem szczyci się tym, że ponoć usługi świadczą super specjaliści, psychologowie z wielkim doświadczeniem, o dziwo jednak! swoich super wykwalifikowanych nazwisk nie podają.

Boją się? Czego? Kogo?

Może boją się spojrzeć sobie w twarz.

Może boją się zastanowić i przyznać do tego, że udzielanie psychoterapii przez neta jest – na dzień dzisiejszy – niemoralne i nieetyczne.

Jest to legalne. Jednak niemoralne.

Inna tego typu oferta jaka rzuciła mi się w oczy to oferta pani psycholog, która udziela psychoterapii przez Skype.

Spoko, obraz, dźwięk. Jednak dalej wciąż – bez-na-dzie-ja!

Ludzie, naprawdę kontakt na żywo jest niezastąpiony!

I pomyśleć, że wiele osób, które tego typu akcje wszczynają są psychologami.

Ruszcie się z domu – od komputera i spójrzcie pacjentowi w oczy na żywo a nie przez ekran komputera!

Doskonale zdaję sprawę, że pisząc tę notkę – robię antyreklamę czyli też kryptoreklamę tego typu przedsięwzięciom, jednak mam nadzieję, że czytając ją – wyrobicie sobie opinię.

Jestem świadomy też tego, że póki będą z tego pieniądze, póki tego typu działalność będzie miała wzięcie – to takich serwisów będzie jak grzybów po deszczu.

Jedyne co mogę zrobić, to pracować nad uświadamianiem, że psychoterapia nie jest możliwa przez internet.

Spoko, można pogadać – nawet za pieniądze - na komunikatorze.

Możecie udzielać swego rodzaju wsparcia psychologicznego.

Jednak – proszę nie nazywać tego psychoterapią.

Może jestem „staroświecki” pod tym względem.

Ale taki już jestem.






Pozdrawiam

Integralny
PSYCHIKA.net

25 komentarzy:

kamilio pisze...

Hehe no właśnie po co płacić jak można z Tobą pogadać na gg za darmo :P

rysielec pisze...

Hm, pojechałeś totalnie po tej fatalnej psychoterapii przez Internet, ale nie napisałeś dlaczego ona jest zła. Jestem w stanie się domyśleć dlaczego, ale to tylko moje przypuszczenia.

Może jakoś się rozpiszesz na ten temat i powiesz których elementów psychoterapii brakuje?
W dobie kiedy ludzie wierzą w miłość przez Internet taki wpis by się przydał ;)

Gaba pisze...

Szkoda tylko, że obecnie ludzie uważają i preferują rozmowy na gadu niż w rzeczywistości... wolą siedzieć pod kocem, gapić w monitor i klikać, i nic pozatym się im nie chce... trochę zgeneralizowałam, ale takie zachowania spotykam coraz częściej... ludzie wolą zwierzać się pisząć, niż powiedzieć coś podczas spotkania twarzą w twraz, zawsze jakoś łatwiej coś napisać... a przecież cały urok spotkań polega na tym, że się razem moknie na deszcu, widzi czyjś uśmiech itd. Co to za urok śmianai się do monitora? Raz na jakis czas można, ale to nigdy nie zastąpi np. wspólnego picia herbaty. Więc jak tu sie dziwić, że psychoterapia przenosi się przed/za monitor? Najlepiej wszyscy siedźmy w fotelach i jedzmy chipsy...;/

Psychika.net pisze...

@ Rysielec -

Dzięki za pytanie.

Polecam książki pani Lidii Grzesiuk a także najnowsze wydanie specjalne "Charakterów" Psychologia Dziś - PRZEWODNIK PO PSYCHOTERAPII.

Istnieją techniki psychoterapeutyczne, które wymagają bycia z pacjenem blisko fizycznie.

Jak dotąd każdy paradygmat wymaga bycia z pacjentem blisko.

Jeszcze jedno moje przemyślenie - dla maniaków technologii informacyjnych.

Żyjemy w świecie ludzi i nasze problemy związane są z - ludźmi w "realu" a nie z ludźmi w virtualu.

Dlatego psychoterapia lecząca z problemów w realu powinna być przeprowadzana w realu.

Czy powstanie kiedyś paradygmat leczący z problemów z virtuala?

To już wielki krok myślowy w przyszłość, kiedy technologie informacyjne staną się głównym kanałem komunikacji. Mam nadzieję, że tak nigdy nie będzie. Póki co trzymajmy się rzeczywistości, dlatego podkeślam to, co napisałem w notce:

Może boją się zastanowić i przyznać do tego, że udzielanie psychoterapii przez neta jest – na dzień dzisiejszy – niemoralne i nieetyczne.

Izabell pisze...

Witaj,

zabralo mi troche czasu by powrocic do wirtualnego swiata.
Twoje zdanie nie jest staroswieckie. Po prostu by odczytac wiecej niz tylko slowa, trzeba czlowieka poobserwowac, jego gesty, zachowania, cos co moze trwac sekunde a dobry obserwator - psycholog wychwyci. czesto slowa pacjenta podejrzewam maja sie nijak do jego ukrytych emocji. A ciezko mowe ciala oszukac. Wystarczy sekunda.

pozdrawiam serdecznie i bede zagladac.

Psychika.net pisze...

@ Gaba -

Moim zdaniem na szczęście jeszcze aż tak dramatycznie nie jest, jak to przedstawiasz:)

Ale coś w tym jest, że łatwiej "wygadać się" za pośrednictwem komputera niż na żywo, bo ma się wrażenie sztucznego skrócenia dystansu.

Psychoterapia na żywo postrzega cżłowieka całościowo, dlatego jest niezastąpiona.

Weźmy na przykład taką psuychoterapię psychoanalityczną. Na pewno istotnymi elementami sugerującymi jakiś nieprzepracowany materiał lub kompleks byłyby wszelkie zająknięcia pacjenta.

Jak zbadać zająknięcie na gadu-gadu? :)

To samo tyczy się każdego innego paradygmatu.

Psychoterapia to szczególny rodzaj oddziaływania psychologicznego, korzystający z technik odpowiadających danej szkole.

Techniki te wymagają bycia tuż przy pacjencie. Tylko wtedy działają.


@ Izabell -

Dokładnie. MAsz rację w tym co mówisz.

Ktoś inny mógłby powiedzieć.

"Odczytuję emocje, mowę niewerbalną pacjenta poprzez stosowanie przez niego emotikonów."

Śmieszne, co nie? :)

Kończę już dyskusje na temat, bo uważam, że nie jest wart większego zachodu.

Pomysł z psychoterapią przez neta - do BANI!

triskaidekafil pisze...

Taka forma psychoterapii zapewne kiedyś będzie możliwa; kiedy przed klawiaturą i monitorem będziemy pookręcani tyloma kabelkami, że osoba pod drugiej stronie będzie w stanie stwierdzić, czy przypadkiem w tym momencie nie mamy problemu z przetrawieniem jabłka zjedzonego w pośpiechu.

Osobiście nie spieszy mi się jednak do takich czasów.

zimbabwe pisze...

Kiedyś chciałam się skusić na taką psychoterapię... Ale nie dałam się ostatecznie skusić :) Masz rację, rozwiązywać swoje problemy trzeba w realu, net może nas najwyżej na coś naprowadzić. Ja przezwyciężyłam źródło mojego lęku - moja mama już wie o chorobie i leczeniu... Więc przyczyna lęków znikła i teraz czuję się jak nowo narodzona! Ale to nie zmienia faktu że to musiało nastąpić na gruncie realnym.

Asia pisze...

Marcin, zgadzam się z tym, że porady przez internet nie powinny nazywać się psychoterapią, bo to długi i skomplikowany proces i niezbędny jest kontakt.
ALE.
Co jeśli ktoś jest zdesperowany i szuka pomocy, a z jakichś powodów nie chce/nie może/nie ma możliwości pójść do psychologa? Pomoc takiemu człowiekowi za pieniądze jest twoim zdaniem nieetyczna? Dlaczego? Bo za pieniądze? A może dzięki takiej poradzie w końcu pójdzie do psychologa? A może coś zrozumie?A może poczuje, że mimo wszystko ktoś go wsparł?
Stawiasz wszystko na ostrzu noża, ok, twoje prawo do wyrażania swoich opinii. Jednak świat jest trochę bardziej skomplikowany,niż możemy go ocenić - to jest dobre, a to złe.

Anonimowy pisze...

Napisałeś:
"Zachęta do skorzystania z usługi, że korki, że czas, że kozetka twarda – a tu masz łatwo i wygodnie – komunikacja z psychoterapeutą przez gadu-gadu"
Wiadomo zatem o jaki serwis Ci chodzi, bo reklamę znam. Gdzie tam jest napisane, że przez "gadu-gadu"??? Doczytałeś do końca?

Napisałeś:
"Serwis, o którym wyżej wspomniałem szczyci się tym, że ponoć usługi świadczą super specjaliści, psychologowie z wielkim doświadczeniem, o dziwo jednak! swoich super wykwalifikowanych nazwisk nie podają."

Bzdura. Nazwiska i życiorysy terapeutów są podane. Dostępne są numery telefonów i jest możliwość umówienia się na wizytę osobistą. Nawet dokładnie nie sprawdziłeś tematu, o którym piszesz.

Twoja krytyka nie opiera się na faktach, a zatem jest mało wiarygodna.

W Twoim tekście nie ma ani jednego merytorycznego argumentu przeciw poradom udzielanym przez internet.

Możesz rozwinąć rzeczowo kwestie "niemoralności" i braku etyki? Bo to już w świetle tego zawodu brzmi bardzo poważnie i groźnie.

Masz prawo wyrażać swoje opinie, ale poruszasz się na gruncie delikatnej tematyki:
1. Definicji skutecznego pomagania ludziom.
2. Definicji psychoterapii.

Żadnego z powyższych nie zdefiniowałeś, może nadszedł czas?

Pozdrawiam
T

Psychika.net pisze...

@ Anonimowy -

Nie napisali swoich nazwisk, być może ujawniają je w trakcie tej pożal się Boże "terapii".


Definicję psychoterapii przedstawiłem na blogu, zachęcam do poszperania.

O czynnikach leczących w psychoterapii - postaram się wkrótce napisać na Psychice.

Dziękuję za komentarz.
Pozdrawiam.

Anonimowy pisze...

"Nie napisali swoich nazwisk, być może ujawniają je w trakcie tej pożal się Boże "terapii". "

W takim razie piszemy o innych serwisach. Chociaż tekst o twardej kozetce widziałem tylko na jednym banerze :-) Może stał się już popularny?

Swoją drogą jeszcze lepsza ciekawostka: widziałem na Allegro aukcję o pomocy psychologicznej w postaci wymiany emaili. Tam faktycznie nie było żadnego nazwiska, jedynie frazesy o profesjonalnej pomocy. Cena jednego maila: 20zł. Może ktoś zaryzykuje i sprawdzi? :-)

Zyje_sobie pisze...

Stary ten wpis... ale przypadkiem mi się otworzył...

Pomijam temat psychoterapii... bo raczej znam temat poradnictwa, ale... nie przekreślałbym nowego narzędzia jakim jest internet. Ludzie czy tego chcemy czy nie.. wycofują się w "sieć" i tutaj będą szukac coraz częściej pomocy... i mamy ich odrzucić?

Dlaczego to nie może być pierwszy krok do zdrowienia ? inna rzecz, że jest masa osób które NIE MOGĄ dostać normalnej/tradycyjnej pomocy... ze względu na stan fizyczny czy miejsce gdzie mieszkają.

Ogólnie polecam artykuły/książki Bassama Aouil dotyczące poradnictwa online i SZEREG BADAŃ które przeprwoadził, potwierdzających POTRZEBĘ takiej pomocy/usługi. Jednocześnie sam zaznacza, że nie powinno to zastępować normalnej terapii...

Pamiętajmy jednak, ze nie każdy przypadek, wymaga przegrzebania się przez całe życie, szczegoly czytanie sygnałów itd.

Pozdrówki :)

Anonimowy pisze...

Szukałem opini o psychoterapi na necie i tak sobie tu wpadłem. Szkoda, że stary ten wpis...
Ja mam inne zdanie niż autor. Może dlatego, że mieszkając za granicą nie mam dostępu do polsko języcznego terapeuty, a po angielsku jeszcze ciężej mi wydusić coś z siebie niż po Polsku. Myślę, że w podobnej sytuacji mogą być ludzie z małych miejscowości. Łatwo się mówi mieszkającym w dużych miastach o kontakcie bezpośrednim...
Pewnie mieszkając w Polsce wybrałbym wizytę osobistą u psychoterapeuty, ale w mojej sytuacji nie widzę innego wyjścia jak komunikator!

Anonimowy pisze...

Panie Marcinie gratuluję.
Bardzo fajna strona...

Wydaje mi się, że nie jest tak, jak twierdził Eysenck, że psychoterapia to prostytucja przyjaźni. Psychoterapia to prostytucja obiektu tak, jak go rozumie psychologia. Postytucja w tym sensie, że sprzedaje się w jej trakcie coś, co nie może być przedmiotem handlu, co nie ma swojej wersji komercyjnej, coś co można otrzymać tylko na wymianę, w zamian za to samo...

Pozdrowienia

Anonimowy pisze...

buahaha!
Otóż okazuje się, że tak krytykowana przez Ciebie psychoterapia online jest RÓWNIE SKUTECZNA jak terapia tradycyjna:
http://psychotherapy-on-line.com/psychoterapia/efektywnosc/?lang=pl

Anonimowy pisze...

Kompletna bzdura. Net jest tylko narzędziem a nie metodą.
Krzyczysz i tupiesz jak małe dziecko, ale to nie zatrzyma zmian.
Wrzuć na luz i pomyśl o tych wszystkich którzy z rożnych względów (zdrowie, odległość itp.) nie mogą udać się do psychoterapeuty.
To co - niech nie korzystają z psychoterapii bo Ty jesteś "staroświecki".
Pomyśl też czasem o tych którym psychoterapia on-line pomogła.

Tati pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Anonimowy pisze...

Barak, A., Hen, L., Meyran, B. and Na’ama, S. (2008). “A Comprehensive Review and a Meta-Analysis of the Effectiveness of Internet-Based Psychotherapeutic Interventions.” Journal of Technology in Human Services, Vol. 26 (2/4), 109 – 160.
Dongier, M.; Templer, R., Lalinec-Michaud, M., Meuneir, D. “Telepsychiatry: Psychiatric consultation through two-way television: A controlled study.”. Canadian Journal of Psychiatry 31: 32-34
Frueh BC, Deitsch SE, Santos AB, et al. (2000) Procedural and methodological issues in telepsychiatry research and program development. Psychiatric Services, 51:1522–1527.
Murphy, L. M., Parnass, P., Hallett, R. H., & Mitchell, D. L. (in press). Client satisfaction and outcome comparisons of online and
in-person counselling methods. British Journal of Social Work.
Wade, Shari L.; Carey, Joanne; Wolfe, Christopher R. An online family intervention to reduce parental distress following pediatric brain injury. Journal of Consulting and Clinical Psychology, Vol 74(3), Jun 2006

Anonimowy pisze...

Mozliwe ze juz ktos napisal podobny komentarz albowiem nie mialam czasu przeczytac wszystkich wpisow. Jesli wiec powtarzam sie to mi wybaczcie.
Jestem ZA psychoterapia za posrednictwem internetu czy Skypa, jako ze w pewnych sytuacjach osobisty kontakt w wybranym i dobrym psychoterapeuta jest niekiedy niemozliwy, Ja jestem za granica i cala moja rodzina narazona byla na duza dawke stresu podczas procesu adaptacyjnego w naszym "nowym zyciu" totez wsparcie psychologa by sie bardzo przydalo. Niestety,nie udalo nam sie jednak znalezc nikogo opdpowiedniego (jest tu po prostu mniejszy wybor polskich lekarzy a obcokrajowiec nigdy nie zrozumie naszej polskiej natury dostatecznie dobrze), totez wpadlam na pomysl ze moglibysmy poszukac kogos, kto oferuje terapie przez Skypa. Nie ma to dla mnie znaczenia czy terapeuta jest ze mna w jednym pokoju czy rozmawiam z nim przez mikrofon. Wazne jest abym miala dobrego specjaliste do dyspozycji. Pozdrawiam

Anonimowy pisze...

zgadam się z autorem, to nie jest coś co nie można mieć za " kliknij", jest wiele mechanizmów obronnych, które utrudniają kontakt i nie ma co zasłaniać się korkami, czy miejscem do parkowania, lub wstydem.. dopuszczam kilka ewentualności;
-ktoś ma utrudniony dostęp.. praca za granicą...
ma trudności w adaptacji, komunikacja w związku... trudne wybory i decyzje...
kryzysy...
Nie wszyscy mają prace w kraju, a rachunki same się nie zapłacą, albo też uciekają przed czymś... warto zastanowić się nad tym..

Pozdrawiam

E. Włodarz -Zając. psycholog, psychoterapeuta

gad plaz pisze...

emm... co jesli pacjent sam stwierdza ze nie chce widywac sie z terapeuta a mimo to fachowej porady potrzebuje? boi sie konfrontacji z innymi osobami, wstydzi samego siebie... czy taka forma naprawde jest az tak zla?
Poza tym ludzie sa osobnikami wedrujacymi, przeprowadzaja sie, przemieszczaja.. zmieniaja pobyt na stale lub tymczasowo- a co za czym idzie oddalaja sie w KM co nie oznacza ze zmieniajac miejsce zamieszkania chca zmieniac terapeutow, z ktorym przykladowo zaczeli juz wczesniej jakas wspolprace..
Nie uwzgledniles wszystkich czynnikow tylko okresliles jednym faktem...

Anonimowy pisze...

Korzystałem w kryzysie małym z pomocy psychologa na fotelu w gabinecie.
I uważam, że Internet w życiu by mi tego nie dał co osobiste obcowanie z psychologiem. Podczas rozmów czułem, jego zainteresowanie, jego wzrok na sobie, uwagę.... Dała poczucie bezpieczeństwa.
Uważam, że osobisty kontakt jest nieoceniony. Druga strona widzi nas całych, nasze reakcje, głos całą tą otoczkę. Fakt faktem był to bardzo przytulny gabinet i sposób prowadzenia rozmowy ... nie da się tak chyba przez Internet.

Psychoterapeuci pisze...

Czasem trafiają się i u nas pacjenci uprzednio leczeni "przez internet". Niestety częściej taka terapia robiła więcej szkody niż pożytku. Głównie korzystały z tego te osoby, które były bardzo zabiegane w codziennym życiu, i wymiar finansowy nie miał tutaj znaczenia.
Pozdrawiamy z Krakowa

aie pisze...

Też uważam, że psychoterapia przez internet to bzdura, bo internet nie zastąpi nam kontaktu z drugim człowiekiem. Ja chodziłam do psychoterapeutki z ośrodka W relacji - www.wrelacji.pl i polecam.

Prześlij komentarz

Zapraszam do komentowania. Proszę o kulturalne wyrażanie swoich poglądów. Nie akceptuję wulgaryzmów i chamstwa.

Dziękuję i zapraszam ponownie.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...