wtorek, 16 września 2008

Psychologia wydawania pieniędzy - czyli jak i po co używać karty kredytowej?

Jestem posiadaczem karty kredytowej.

Świadomym posiadaczem – na nieszczęście banku, który ją mi wydał.

Przeczytajcie dlaczego.


Karta kredytowa niemal każdemu wydaje się czymś złym, bo to przecież zaciąganie kredytu w banku. Wiele ludzi stroni od tego typu finansowych wynalazków, argumentując ten fakt tym, że woli wydawać własne pieniądze niż pieniądze banku.

Czy mają rację?

I tak i nie.

Mają rację, że pieniądze nie pochodzą z ich prywatnego źródła, nie mają racji mówiąc, że pieniądze nie są ich.

Pieniądze na karcie kredytowej są w tej chwili Twoje – bo płacisz za nie ryzykiem ich nieoddania w terminie:)

Pamiętajcie jednak, żeby wydawać mądrze to, co macie na karcie.

O co właściwie chodzi z tą kartą?

Bank podejmuje ryzyko wydając Tobie kartę kredytową. Mówi:

„Masz tutaj osiem tysiący złotych, jeśli wydasz a później oddasz nam w ciągu 54 dni, nie zapłacisz odsetek, jeśli nie oddasz – zapłacisz i to dużo.”

Oczywiście to, ile bank oferuje Ci na karcie – zależy od Twojej zdolności finansowej i od Twojego życzenia.

W momencie kiedy Bank daje Tobie hajs na karcie – podejmuje ryzyko, bo obstawia (tak tak, to jest taka gra), że po 54 dniach od wydania ich nie będziesz miał z czego spłacić.

Jeśli jednak jesteś pewien, że będziesz miał – Ty wygrywasz.

A co wygrywasz? To, że masz za darmo pieniądze w tej chwili.

Bez płacenia odsetek od kredytu.

Jesteś pewien, że będziesz je miał – bo nie wydajesz je na konsumpcję, lecz na inwestycję, która przyniesie Ci zysk.

Dla inwestorów (nieważne z jakiego sektora inwestycja pochodzi) jest to szczególnie przydatne narzędzie – które zapewnia płynność finansową.


Inwestor nie musi mieć na koncie kwoty na inwestycję w chwili podejmowania decyzji, nie musi sprzedawać akcji, czy monet, jeśli ma w zasięgu wzroku „pewniaka” – czyli inwestycję, która przyniesie pewny zysk, a jedyne czego mu trzeba w tej chwili to gotówki.

Ma kartę - z kredytem o oprocentowaniu 0 zł.

Dla przeciętnego człowieka – często karta kredytowa staje się PRZEKLEŃSTWEM, bo można na niej zadłużyć się po uszy.

Banki za wszelką cenę chcą przekonać Posiadaczy Kart, że pieniądze dostają na karcie za darmo, podczas gdy de facto – PŁACĄ ONI RYZYKIEM, JAKIE PONOSZĄ ZA NIESPŁACENIE KARTY W TERMINIE 54 DNI OD ZACIĄGNIĘCIA ZADŁUŻENIA TZW. "GRACE PERIOD".

Banki zatrudniają sztaby psychologów (wstyd przyznać, że to moi koledzy po fachu, ale jak się okazuje psycholog nie zawsze pracuje w celu pomocy innym) – po to, aby oni skonstruowali reklamy w jak największym stopniu przekonywujące Posiadaczy Kart, że pieniądze są ich za friko.

Masz kredyt z zerowym oprocentowaniem - tylko wtedy kiedy spłacisz go w ciągu 54 dni.

Oczywiście statystyki z pewnością wskazują na to, że mimo znajomości regulaminu posiadania karty i tak wielu ludzi nie spłaca zadłużenia w terminie.

Jeśli jednak jesteś świadomym zasad działania karty, nie widzę wobec faktu posiadania jej przez Ciebie - żadnych przeciwwskazań.

Będziesz musiał nauczyć się jednak mądrego gospodarowania pieniędzmi i przyzwyczajenia się do tego, że już nie czekasz do wypłaty na pieniądze po to, aby wydać je w kolejne 3 dni.

Karta kredytowa uczy Cię, że pieniądze masz zawsze.

Jesteś zawsze przy kasie.


I tylko od Ciebie zależy czy je wydasz dziś, jutro, czy kupisz sobie luksusowy zbyteczny produkt, czy zainwestujesz – aby stawać się bogatszym.

Na koniec ciekawy cytat, który znalazłem we wrześniowym Forbes’ie, magazynie o biznesie.

Arystoteles Onassis, grecki biznesmen uważa, że:

„Aby odnieść sukces zawsze bądź opalony, mieszkaj w eleganckim budynku (choćby nawet w jego piwnicy), wpadaj do ekskluzywnych restauracji (choćby tylko na jednego drinka), a jeżeli musisz pożyczać, pożyczaj dużo.”


Ja od siebie dodam jeszcze:

„Pożyczaj bardzo dużo – po to, aby zainwestować i zarobić, w momencie kiedy jesteś pewny zysku z inwestycji”.


Wbrew pozorom takie sytuacje zdarzają się dość często. Trzeba tylko wyłapywać nadarzające się okazje.

Pozdrawiam i pamiętajcie o świadomym wydawaniu pieniędzy!









Pozdrawiam

Integralny
PSYCHIKA.net

5 komentarzy:

Cheed pisze...

Nie ma czegoś takiego jak pewna inwestycja. Inwestowanie zawsze wiąże się z ryzykiem. Im większy potencjalny zysk, tym większe ryzyko. W ogóle nie pochwalam inwestowania na kredyt - bardzo szybko może prowadzić do bankructwa.

Sam nie posiadam karty kredytowej - nie jest mi po prostu potrzebna, nie widzę w niej żadnych pozytywów w odniesieniu do mojej aktywności konsumenckiej.

Pozdrawiam.

Psychika.net pisze...

Jeśli masz kupca na usługe lub produkt po cenie jaka Ty chcesz a masz okazje kupic ten sam produkt czy usluge taniej - wowczas inwestycja jest pewna.

Cena produktu moze tez znacznie sie podwyzszyc w momencie, kiedy Ty zaiwestujesz w poprawienie jego jakosci - swoje sily. Czasem nieznaczna modyfikacja znacznie podwyzsza cene.

Mam nadzieje, ze potrafisz wyobrazic sobie co mam na mysli.

SV Investment pisze...

Inwestowanie za pieniądze to ryzyko, którego nie warto doświadczać na własnej skórze. Nawet jeśli inwestycja "na kredyt" okaże się zyskowna, wtedy dostajemy zastrzyk pewności siebie i pożyczamy coraz większe kwoty na "pewne" inwestycje, bo rzadko zdarza się tak, że mamy zawsze kapitał pod ręką. Gdy za którymś razem inwestycja nie wypala jesteśmy zadłużeni po uszy.

Inwestycja za pożyczone pieniądze wiąże się z ogromnym stresem, bo zdecydowana większość ludzi nie ma nerwów ze stali. Stres działa destrukcyjnie i niszczy naszą zdolność logicznego myślenia oraz właściwej oceny sytuacji.
Więcej na ten temat tutaj:
http://tnij.org/btn5

Daniel pisze...

@sv investment:
"Inwestowanie za pieniądze to ryzyko, którego nie warto doświadczać na własnej skórze."

Życzę Ci powodzenia w życiu, ale przy takim podejściu nie będzie się ono raczej wiązało z zamożnością... Swoją drogą "za co" można jeszcze inwestować, poza pieniędzmi?
A na temat stresu poczytaj jeszcze, bo widać u Ciebie braki.

@cheed:
"nie pochwalam inwestowania na kredyt"

W takiej sytuacji jedynymi inwestującymi osobami (czyli mającymi możliwość znacznego wzbogacenia się) byłyby osoby już wcześniej zamożne. Taki czysty XIX-wieczny kapitalizm z klasyczną burżuazją i klasą robotniczą pracującą za grosze bez możliwości wybicia się.

@Marcin:
"(wstyd przyznać, że to moi koledzy po fachu, ale jak się okazuje psycholog nie zawsze pracuje w celu pomocy innym)"

No tu już trochę przesadziłeś, bo od kiedy to "psycholog = wyłącznie terapeuta"? Wstydzić się za ludzi wykonujących uczciwą pracę? Jasne, że w przypadku reklamowania np. papierosów można zastanawiać się nad stroną etyczną, ale traktowanie całego rynku reklamowego jako zła szkodzącego ludziom, a psychologów pracujących w marketingu czy PR jako zdrajców etosu psychologii wydaje mi się trochę nieuczciwe (oczywiście, moja wypowiedź jest podkoloryzowana, pisana z przymrużeniem oka, a o "zdrajcach" nigdzie nie napisałeś, ale mam nadzieję, że sens jest jasny :) ).
Poza tym, przecież marketingowcy jak najbardziej pomagają ludziom, tzn. pomagają wzbogacić się tym, którzy ich zatrudniają ;)

Cheed pisze...

@daniel - krytykujesz ludzi za brak merytorycznej wiedzy, ale największe braki póki co widzę u Ciebie. Efektywne inwestowanie można rozpocząć już od 770zł, więc nie jest to żadna bariera nawet dla biedniejszej warstwy społeczeństwa. Chodzi bardziej o to, że te osoby nie mają wiedzy, nie mają pojęcia o timingu. Jeśli już zainwestują popełniają ten sam błąd co ty, komentując mojego posta - w inwestycji widzi tylko potencjalny zysk nie dostrzegając ryzyka. A co jeśli wezmę kredyt zainwestuję w świetnie zapowiadającą się spółkę(np Skotan rok temu w momencie gdy ogłosił, że będzie produkował biopaliwa bo to jest przyszłość motoryzacji) i stracę 83% w przeciągu roku(http://stooq.pl/q/?s=skt&d=20080926&c=1y&t=l&a=lg&b=0) ??

Podsumowując Twoja uwaga o wyzysku biednych warstw społeczeństwa przez bogatych jest bezzasadna.

Prześlij komentarz

Zapraszam do komentowania. Proszę o kulturalne wyrażanie swoich poglądów. Nie akceptuję wulgaryzmów i chamstwa.

Dziękuję i zapraszam ponownie.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...