środa, 13 sierpnia 2008

Znajdź swoje miejsce, gdzie będziesz mógł się wyciszyć


Kiedy ciąży nad Tobą hipoteka, ledwo starcza Ci pieniędzy na opłacenie czynszu – oraz rachunki za prąd, gaz czy telefon – mogą przyjść Ci na myśl skojarzenia, że Twój wewnętrzny spokój jest uwarunkowany posiadaniem dóbr materialnych. Możesz wtedy pomyśleć „jedyne czego pragnę to pieniądze”.


Umawiasz więc się na dodatkowe godziny pracy z pracodawcą, odwiedzasz bank – i prosisz na kolanach o mniejsze odsetki od kredytu. Czujesz, że Twoje życie „zostało kupione” i jesteś zniewolony przez długi.

To one Tobą teraz sterują, to dla nich pracujesz – tak możesz pomyśleć.

Rok, dwa, pięć, dziesięć lat – życie ucieka a Ty odliczasz tylko raty i liczysz na wygraną w totolotka.

Nie potrafisz się odprężyć.

Nie potrafisz budować.

Nie potrafisz się bawić.

Nie potrafisz żyć. Bo życie polega na rozwoju a Ty stoisz w miejscu.

Czy to konieczne? Czy cokolwiek jest uprawnione do tego, aby odbierać Ci szczęście w życiu? Czy kupiłeś dom po to – abyś martwił się jego spłacaniem, czy po to, abyś miał gdzie mieszkać i żyć?

W natłoku pracy i niepotrzebnych złych myśli, w kawie, kołataniu serca i papierosie jeden za drugim – gubisz gdzieś tego Człowieka, którym jesteś.

Może o tym nie wiesz, ale najprawdopodobniej Dzień Twoich Narodzin – był jednym z najszczęśliwszych Dni dla Twoich Bliskich. Czy warto sobie teraz zaprzątać głowę „drobnostkami” – które takimi faktycznie są w porównaniu do Cudu Życia Człowieka?

Czasami warto rzucić wszystko – choćby na pewien czas. Zaplanuj sobie na przykład co drugi, trzeci dzień (jeśli nie możesz częściej), że 2-3 godziny spędzisz w całkowitej izolacji od tego, co Cię dręczy. Że zmienisz – choćby symbolicznie otoczenie na ten czas, że poszukasz samego siebie, doświadczysz swoich marzeń, poczujesz, że jesteś Człowiekiem. A to wielki Dar.


Możesz na przykład pójść nad rzekę, nad jezioro, do parku lub do lasu. Możesz udać się do miejsca, które nie kojarzy Ci się z tym wszystkim, co spotykasz na co dzień.

Jeśli trudno będzie Ci za pierwszym razem całkowicie się wyciszyć i zapomnieć o problemach dnia codziennego, spróbuj kolejny raz. Nie poddawaj się. To Ty jesteś Panem samego siebie – nikt inny, nic innego i żadna ze złych myśli.

Jeśli nie możesz medytować w miejscach odosobnionych, medytuj tam, gdzie po prostu dobrze się czujesz. Wtedy nawet dźwięk przelatującego samolotu – nie przeszkodzi Ci w byciu ze sobą sam na sam.

Jeśli znajdziesz już swoje miejsce, gdzie możesz się wyciszyć, spędzaj tam czas regularnie. Jestem pewien, że dzięki chwilom nawiązywania bliskiej relacji z Twoim wnętrzem, daleko od tego co niepokojące – będziesz miał okazję zastanowić się, co tak naprawdę jest w życiu najważniejsze.

Ja już chyba wiem.







Pozdrawiam

Integralny
PSYCHIKA.net

5 komentarzy:

zimbabwe pisze...

I ja mam takie miejsce... I to niedaleko mnie :) Taka wieś w środku miasta, dosłownie. Pięknie tam jest, a najśmieszniejsze jest to, że otoczona jest dwoma centrami handlowymi i elektrociepłownią :) Ale gdy się chodzi, słychać pianie koguta. Dlatego lubię tam chodzić.

Elzbieta pisze...

Ja odnalazlam siebie i miejsce, w ktorym lubie byc, gdy jest mi ciezko. Nazywam to miejsce "na koncu swiata". Uwielbiam tam chodzic, marzyc i po prostu byc ze soba.

Anonimowy pisze...

hej! to super temat, a w dodatku bardzo dobrze omowiony. tak trzymaj! zgadzam sie jak najbardziej. za duzo przejmujemy sie tym co bylo i tym co ma nastapic nawet za kilka lub wiecej lat, a tymczasem umyka nam terazniejzosc, tracimy grunt pod nogami. sami sie wprowadzamy w taki stan, a przeciez jest tyle rzeczy, za ktore moglibysmy dziekowac Bogu.

nika pisze...

Znajdź swoje miejsce, takie w którym będziesz czuł się dobrze. Najlepiej na łonie natury. Przychodź tam kiedy tylko możesz, odpoczywaj,medytuj lub poprostu pobądź przez chwilę. Pomoże Ci to oczyścić się psychicznie, nabrać sił i dystansu do wielu spraw.
Czasem możesz odkryć swoje najgłębsze pragnienia, ukryte gdzieś głęboko w Twoim wnętrzu, zagłuszane przez powinności, zasady, przyzwyczajenia... Zastanów się co tak naprawdę jest najważniejsze dla Ciebie w życiu. Jeśli to co robisz obecnie, to masz wielkie szczęście, ale jeśli nie, to zastanów się czy nie warto czegoś zmienić. Bo życie jest tylko jedno, a ważna jest w nim każda chwila - takie refleksje nasunęły mi się po przeczytaniu tego tekstu!

Anonimowy pisze...

Niestety w teorii to jest takie super. W praktyce natomiast bardzo trudno jest się odizolować od własnych myśli, kiedy ma świadomość, że zaraz wszystko mu sie zawali na łeb...

Prześlij komentarz

Zapraszam do komentowania. Proszę o kulturalne wyrażanie swoich poglądów. Nie akceptuję wulgaryzmów i chamstwa.

Dziękuję i zapraszam ponownie.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...