Zapomnij, aby przypomnieć sobie - siebie

Człowiek, który jest perfekcjonistą w jakiejś dziedzinie – wykonuje swoją pracę bez najmniejszego problemu. Robi to, czego nauczył się na skutek długotrwałych ćwiczeń, praktyk.

Dzięki ciągłym praktykom osiąga coraz większą doskonałość – w dziedzinie, która jest jego pasją.


Piotrek uwielbia lepić z plasteliny. Śmieszny przykład? Taki sam jak każdy inny.
Za każdym razem kiedy zabiera się do lepienia ludzi z plasteliny – przygotowuje swoje miejsce pracy. Nie chce, aby cokolwiek zagłuszało jego umysł. Przymyka szeroko otwarte okno – przez które docierały do wnętrza pokoju odgłosy zakłócające jego spokój. Robi porządek wokół – aby porozrzucane przedmioty nie dekoncentrowały jego umysłu.


Również sam się wycisza. Stara się być pośrodku tego, co obiektywne i subiektywne. Pośrodku tego co dalekie a tym co bliskie. Jest jakby ponad sobą – a jednocześnie w sobie.

Podnosi ręce do góry. Podwija rękawy.

Chwyta plastelinę.

Lepi.

Co by się stało, gdyby Piotrek zapomniał o tym – choć na chwilę? Gdyby zapomniał o wszystkich tych czynnościach poprzedzających proces tworzenia? Gdyby rzucił się w wir pracy bez jakiejkolwiek wiedzy?

Być może szybko zniechęciłby się do tworzenia, ponieważ każdy proces twórczy wymaga poświęceń i przygotowania psychicznego. Świadomego bądź nie.

Być może jednak zacząłby lepić spontanicznie. Tak, że instynkty drzemiące w Piotrku przejęłyby nad nim kontrolę? A może przestałby lepić i zacząłby niszczyć to, co dotychczas stworzył?

Trudno powiedzieć. Na pewno zdarzyłoby się coś Nowego.
Zapomnieć jak się tworzy – jest zatem równie ważne jak sam proces twórczy. Zawsze, kiedy przestajemy coś robić na pewien czas, po powrocie do tych czynności – wykonujemy je z większą siłą i zapałem. Odkrywamy na nowo to, co dotychczas nazywaliśmy tworzeniem. Odkrywamy nas samych.

Tworzymy jeszcze bardziej.

Bardziej.

Zapomnij, aby sobie przypomnieć.

Siebie.









Pozdrawiam

Integralny
PSYCHIKA.net

Komentarze

  1. tez bym chciala lepic ludziki. kazdy bylby tak inny, ze az nie moglby przyczepic sie jeden do drugiego, hehe...to zupelnie inaczej niz w zyciu. gdyby ludzie mieli mniej cech wspolnych moze bardziej interesowaliby sie soba nawzajem chociaz moze rowniez wtedy nie moznaby przypisac ich do tego samego gatunku;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja myślę, że to podobieństwa nas do siebie zbliżają.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Zapraszam do komentowania. Proszę o kulturalne wyrażanie swoich poglądów. Nie akceptuję wulgaryzmów i chamstwa.

Dziękuję i zapraszam ponownie.

Popularne posty z tego bloga

Zdrada w związku boli - i jest to naturalne

8th International Conference Aspects of Neuroscience