poniedziałek, 11 sierpnia 2008

„W moim Narzekaniu czuję się bezpiecznie i pewnie” / ZŁAM TO MYŚLENIE!

Czasami spotykam ludzi, których ulubionym życiowym zajęciem jest Narzekanie. Będę pisał tutaj o tym z wielkiej litery, ponieważ to Narzekanie to nie zwykłe narzekanie.

Jest to Narzekanie Ukochane.


Wyobraźmy sobie sytuację, kiedy nagle każe nam się żyć samodzielnie. Kiedy odcinamy się od tego, który karmi, który daje ciepło. Prawdopodobnie odczuwamy wówczas lęk, bo trzeba sobie poradzić – bez mamy, bez taty, czy bez opiekuna.

Człowiek, który został wychowany w myśl „radzę sobie sam” – prawdopodobnie zacznie „kombinować” i tak rekonstruować siebie i swoją rzeczywistość, aby spełniała jego oczekiwania. Jeśli zaś nie będzie spełniała, będzie zmieniał swoje oczekiwania i urealniał je. Co nie znaczy, że będzie się poddawał.

Niektórzy jednak – zamiast zastosować inne podejście do swojej sytuacji życiowej, zamiast zmienić sposób myślenia, zamiast odnajdywać przyczyny obecnej sytuacji i naprawiać ją – oddają się swojemu ulubionemu zajęciu – Narzekaniu.

Poprzez narzekanie osoby narzekające mogą wypierać lęk związany z poczuciem braku bezpieczeństwa.

Narzekali ich rodzice, a może bliscy znajomi, narzekały panie z podstawówki, a może nawet z liceum, narzekali współpracownicy w pierwszej pracy, a może nawet i w kolejnych, narzekali w telewizji – bo narzekanie wydaje się być swojskie.

Dzisiaj ja narzekam na narzekających.

„I czuję się spoko.”


Bo przecież TO NIE JA JESTEM WINNY TEGO, ŻE NARZEKAJĄCYCH SIĘ SPOTYKA.

Bo przecież NIE MAM WPŁYWU NA ZMIANĘ NARZEKAJĄCYCH – BO NAUCZYLI SIĘ TEGO OD ZNACZĄCYCH OSÓB I TRUDNO JEST ZMIENIĆ ICH SCHEMAT ZACHOWANIA.

Bo przecież NARZEKAĆ JEST TAK ŁATWO I BEZPIECZNIE.

Mam prawo narzekać. Tylko co to zmienia? Że zanudzam tym swoich znajomych? Że jestem rozpoznawany jako ten, u którego MARAZM „napędza” MARAZM i przez to JESTEM NIEZMIENNY I MOŻNA NA MNIE POLEGAĆ?


Apeluję do każdego kto narzeka: poczucie bezpieczeństwa możemy budować na innych, dużo lepszych fundamentach.

Możemy uzmysłowić sobie: „FAKT JESTEM SŁABY – i co z tego? CZY TO ZNACZY, ŻE MUSZE NARZEKAĆ? PO CO? CZY BĘDĘ – REALNIE – POPRZEZ TO SILNIEJSZY?”

Albo tak: „JESTEM SŁABY W TEJ I W TEJ KWESTII. JESTEM JEDNAK SILNY W CZYMŚ INNYM. BĘDĘ KONCENTROWAŁ SIĘ NA TYM, W CZYM JESTEM SILNY, NIE BĘDĘ MUSIAŁ NARZEKAĆ. MOJE SŁABE STRONY – TO PO PROSTU MOJE SŁABE STRONY – MOJE! NIE INNYCH! I CO Z TEGO, ŻE MAM SŁABE STRONY?”

Można też w ten sposób: „CZYM RÓŻNIĄ SIĘ OSOBY SZCZĘŚLIWE OD NIESZCZĘŚLIWYCH? MOŻE TYM, ŻE CI DRUDZY CIĄGLE NARZEKAJĄ – CO POWODUJE CIĄGŁE >ZWALANIE WINY< NA INNYCH I BRAK BRANIA ODPOWIEDZIALNOŚCI ZA SWOJE ŻYCIE? MOŻE POPRZEZ NARZEKANIE ODDAJĘ SIĘ POD WPŁYW KOGOŚ INNEGO – A NIE SAMEGO SIEBIE? MOŻE ELIMINUJĄC W MOIM ŻYCIU NARZEKANIE – BĘDĘ NARDZIEJ ODPOWIEDZIALNY ZA TO CO ROBIĘ?” Na koniec warto sobie powiedzieć: „JEŚLI BĘDĘ NARZEKAŁ, BĘDĘ ROBIŁ TO ŚWIADOMIE – NP. TERAZ TROCHĘ PONARZEKAM ;). NIE POZWOLĘ, ABY NARZEKANIE ODEBRAŁO MI WŁADZĘ NAD MOIM ŻYCIEM”.

Optymizmu Wszystkim Wam życzę:)






Pozdrawiam

Integralny
PSYCHIKA.net

3 komentarze:

Dota pisze...

Ja sie nie zgodze z tym co piszesz mimo, ze sama podobnie myslalam, ale teraz zmieniam powoli zdanie na rozne tematy, i mniej restrykcyjnie wypelniam samej sobie nalozone obowiazki kiedys ( jak np. nienarzekanie). W narzekaniu jednak glowna wartoscią jest to, ze jest po prostu szczere, i trzeba na to zrocic uwage, trzeba sie temu przyjrzec, przygladnac czego ja oczekuje, jakie pragnienia przemawiają przez to narzekanie, bo jesli sie po prostu zamkne, to cos zostaniejedynie stlumione i bedzie sie mialo coraz wieksze poczucie krzywdy

Larofan pisze...

ja tez nie do konca sie zgadzam z tym artykulem... po jego przeczytaniu zaczalem w sobie doszukiwac sie czegos co mialoby oparcie w tekscie.. ze za duzo marudze, ze znajomi mi to pare razy wytkneli... ale nie przypominam sobei zebym sie tego od kogos nauczyl ani nie uwazam zeby to 'napedzalo marazm' - wrecz przeciwnie! takie marudzenie pozwala chyba jakos czuc sie ponad problemami. ale jedno jest pewne -> marudzic nei mozna 24h/dobe bo mozna sie wpedzic do grobu :)

Porozmawialnia pisze...

A propo narzekania to stworzyłam na swoim blogu projekt: "ŚWIAT BEZ NARZEKAŃ", serdecznie zapraszam Ciebie oraz czytelników Twojego bloga do podjęcia tego wyzwania: http://porozmawialnia.vot.pl/swiat-bez-narzekan/

Prześlij komentarz

Zapraszam do komentowania. Proszę o kulturalne wyrażanie swoich poglądów. Nie akceptuję wulgaryzmów i chamstwa.

Dziękuję i zapraszam ponownie.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...