niedziela, 24 sierpnia 2008

Optymista – kto to taki?

Używamy na co dzień słów ”optymista”, „coś optymistycznego” – nie będąc świadomymi do końca jak wielu naukowców ma co prawda subtelnie - jednak różne zdania na temat – czym OPTYMIZM jest.


Czapiński (1985) uważa, że optymizm jest przejawem funkcjonowania tak zwanej inklinacji pozytywnej – to znaczy, że człowiek ma zdanie na temat otaczających go wydarzeń, dokonuje ocen zarówno pozytywnych jak i negatywnych – JEDNAK SZCZEGÓLNIE MOCNO PODRKREŚLA to co POZYTYWNE.

Z pewnością jesteście w stanie wyobrazić sobie takiego człowieka.


Scheier i Carver (1992) z kolei – uważają, że optymistą jest taki człowiek, który oczekuje pozytywnych wydarzeń. Jest to związane raczej z pozytywnym postrzeganiem sytuacji – a nie z tym, że optymista ma poczucie kontroli.

Czyli na przykład: „JESTEM OPTYMISTĄ: Zdam egzamin, bo ten profesor zawsze daje proste pytania” – zamiast raczej „JESTEM OPTYMISTĄ: Zdam egzamin, bo jestem dobry”.

Tiger (1979) natomiast określa optymizm jako postawę związaną z oczekiwaniami i przewidywaniami dotyczącymi społecznej albo materialnej przyszłości. Taka osoba zdaje sobie sprawę z możliwego przyszłego awansu, z sukcesów osobistych jako członka społeczeństwa.

Kim jest zatem optymista?

Próby podsumowania dotychczasowych teorii, czym jest optymizm dokonał Stach w 2006 roku.

Mówi on, że optymizm to:

„względnie trwała tendencja do spostrzegania, wyjaśniania i oceniania świata i zjawisk w nim zachodzących w kategoriach raczej pozytywnych niż negatywnych oraz względnie trwała skłonność do przewidywania i oczekiwania przyszłych, mniej lub bardziej konkretnych wydarzeń jako raczej pomyślnych niż niepomyślnych”

A czy Ty jesteś optymistą?






Pozdrawiam

Integralny
PSYCHIKA.net


Literatura:

Nina Ogińska-Bulik, Zygfryd Juczyński(2008)„Osobowość, stres a zdrowie”
Warszawa: Centrum Doradctwa i Informacji Difin

17 komentarzy:

martiger pisze...

ja jestem zawsze optymista, ale podchodze do sytuacji REALNIE. To znaczy ma sie udac i do tego daze. Lecz nie uwazam, ze moge lezec nic nie robic i samo sie zrobi. Sukces podjetego zadania nie koniecznie musi przyjsc bez problemowo :P

zimbabwe pisze...

Ja się uczę optymizmu... I idzie mi to jak po grudzie, bo co chwila w moim życiu dzieje się coś, co wg większości ludzi jest nie do przeskoczenia. Jednak ja sobie myślę tak, że jakoś przeskakuję jednak te przeszkody, więc może nie jest jeszcze aż tak źle. Kiedyś łatwo zrażałam się byle czym, teraz raczej staram się myśleć czy dana sytuacja jest dla mnie możliwa do poradzenia sobie.

Psychika.net pisze...

Dzisiaj uruchomiłem ankiete "Czy jesteś optymistą?"

Będzie ona istniała przez 2 tygodnie.

Po tym czasie opublikuję w notce - jakie macie subiektywne odczucia wobec tego, czy czujecie się optymistami:)

Zapraszam do głosowania - ankieta w side barze :) - czyli z boku stronki :)

Psychika.net pisze...

Na side barze zamieszczam również banerek "Doładuj komórkę" przez internet.

Jęśli macie komórkę na kartę i ładujecie ją przez neta - to zapisując się w tym systemie dostaniecie 2 zł na start gratis a później 3 % zwrotu wartości od każdego Waszego doładowania :)

Czyli na przykład 3 zł zwrotu - kiedy doładujecie konto za 100 zł.

Polecam.

lavinka pisze...

Wychodzi na to,że jestem optymistką od urodzenia. ale zarazem pływam w morzu pesymistów :) Polacy to strasznie zrzędzący naród. To się nie uda, tamto jest niemożliwe.... a starczyłoby trochę więcej dobrej woli i zmienilibyśmy świat! :)

Cheed pisze...

Ja jestem raczej pesymistą, chociaż w ostatnim czasie z powodzeniem pracuję, aby stać się optymistą :-) Ludzie dostrzegają we mnie coraz więcej uśmiechu i wiary we własne możliwości a to skutecznie motywuje.

Pozdrawiam.

Elzbieta pisze...

Jestem optymista. Postrzegam ludzi i swiat dobrze, poniewaz tak chce widziec. W kazdym czlowieku i kazdej sytuacji zyciowej doszukuje sie przede wszystkim dobra. Zycie jest tak piekne i tylko jedno tu na Planecie Ziemia, ze szkoda czasu, zeby zaklocac je negatynymi spostrzezeniami. Jesli nie podoba mi sie czyjes zachowanie lub sytuacja, mowie to wprost i konstruktywnie, mowie tak jak czuje, odnoszac sie do danej sytuacji lub zdarzenia. Nie krytykuje ludzi. Szanuje ludzi i sama wymagam szacunku dla siebie. Kocham ludzi i swiat, w ktorym zyje i ciesze sie kazda chwila mojego zycia. Holduje zasadzie:
"Only one life that soon is past. Only what's done with love will last."

triskaidekafil pisze...

A czy pytanie w ankiecie nie powinno raczej brzmieć "czy uważasz się za optymistę"? Nie jestem psychologiem, ale wydaje mi się, że między "być kimś" a "uważać się za kogoś" jest jednak pewna różnica (z tym że jak napisałem wcześniej, jest to moje przeczucie nie poparte wiedzą naukową w tym zakresie, także mogę się mylić ;-) ).

Psychika.net pisze...

@ Triskaidakefil -

Dobre przemyślenie :)

Faktycznie tak jest jak mówisz.

Jednak wydaje mi się, że w tymprzypadku nie ma to aż takiego znaczenia. Inaczej by było gdybym zapytał "Czy uważasz się za strażaka?" zamiast "Czy jesteś strażakiem?"

Optymizm to wg mnie cecha, która z natury rzeczy jest subiektywna, dlatego pytanie "czy jesteś?" Jeśli odowiada osoba czytająca topytanie - odpowie tak, jak ona sama siebie uważa...

Nie mniej jednak dziękuję za uwagę i komentarz. Myślę jednak, że pozostanie pytanie w takiej formie. Pozdrawiam.

triskaidekafil pisze...

Pytanie może jak najbardziej pozostać :-) Jednak mam pewną uwagę co do przykładu, który podałeś / podałaś (chodzi o strażaka). Takie pytanie - generalnie co do wykonywanego zawodu - byłoby pytaniem czysto obiektywnym i weryfikacja różnicy między "uważasz się za" a "jesteś" byłaby o wiele prostsza (np. przez ustalenie istnienia lub nieistnienia stosunku pracy) niż w przypadku czysto subiektywnego określenia własnej osoby (jakim jest odpowiedź na pytanie o własne cechy) ;-) W przypadku optymizmu sprawa wygląda inaczej niż w przypadku strażaka - mogę "uważać się za optymistę", mogę nawet "być optymistą" we własnym mniemaniu, a jednak osoba patrząca z boku może mieć poważne wątpliwości co do słuszności takiej deklaracji ;-) Także mamy następujace warianty: "Czy uważasz się za optymistę", "Czy jesteś optymistą" (we własnym mniemaniu), "Czy jesteś optymistą" (czy postrzegają Cię jako optymistę). Dlatego IMHO pytanie o to, czy uważasz się za optymistę byłoby nieco mniej dyskusyjne ;-)

Anonimowy pisze...

CZYTAŁAM.PA

zimbabwe pisze...

U mnie nowa notka w dziale "Refleksje moje i cudze". Zajrzyj, na pewno Cię zainteresuje.

Psychika.net pisze...

Zimbabwe -


Dziwne ale nie moglem znalezc nowego Twojego wpisu

Psychika.net pisze...

Lavinka -

mowiac ze Polacy to taki zrzedzacy narod - sama troszkę "zrzędzisz" :)


Moim zdaniem nie jest tak z nami źle :)

PS. Dodałem Cię do ulubionych.

zimbabwe pisze...

Ponoć najwięcej pesymistów jest na Węgrzech, a najwięcej samobójstw popełniają w Korei...

Anonimowy pisze...

co u was .

Croatoan pisze...

Optymista doświadcza więcej porażek niż pesymista ale interpretuje je jako nowe doświadczenia i informacje zwrotne.

Prześlij komentarz

Zapraszam do komentowania. Proszę o kulturalne wyrażanie swoich poglądów. Nie akceptuję wulgaryzmów i chamstwa.

Dziękuję i zapraszam ponownie.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...