poniedziałek, 4 sierpnia 2008

Na kawkę do psychologa

To ciekawe, że każdy z nas trochę inaczej postrzega pomoc psychologiczną.

Niektórzy udając się do psychologa, oczekują, że ten spojrzy na człowieka i już wszystko wie. Że ma rentgena w oczach. Że nie muszą się w ogóle odzywać – tylko otworzą się na spijanie „wszelkich dobrych rad”, będą wchłaniały to, co ten „pan” / „pani” zasugeruje.


Ktoś inny idzie do psychologa, aby „pokazać mu, że nawet on mu nie pomoże!”, „że jego sytuacja jest tak trudna, że nic się nie da z nią zrobić!”. Osoba taka będzie od początku nastawiona na ATAK. Chciała będzie udowodnić, że to ona / wyłącznie ona ma rację / a psycholog to nic nie warty człowieczek, którego ona jest w stanie zaaaaaaaaaaa....(wstawcie swoje słowo).

Jeszcze inny ludzik pójdzie do psychologa na pogawędkę. Będzie chciał po prostu sobie porozmawiać tak jak przy kawce. Może znajomi / przyjaciele akurat nie mają czasu. A może z jakichś innych przyczyn – nie może znaleźć sobie towarzysza do pogawędki. O czym? O wszystkim. Słyszałem niedawno na „stylowej” telewizji takie określenie na psychoterapię – „prostytucja przyjaźni”. Heh, może właśnie ten typ ludzi – tak to traktuje. Płaci – w zamian za towarzystwo. Nie muszą mieć wcale ogromnych problemów ze swoim życiem – oprócz braku umiejętności odnalezienie kogoś z kim mogliby pogadać o samochodach lub nowej szmince.

Narcyz pójdzie do psychologa, aby ten potwierdził jego wspaniałość. Błyskotliwość, przepiękny gust. Wyczucie dobrego smaku. Elokwencję. Dobre decyzje życiowe, inwestycyjne. Psycholog będzie dla narcyza przedłużeniem jego własnego „ego” – pod warunkiem, że będzie mówił mu to, co tamten chciałby bardzo tak usłyszeć. Jeśli ów psycholog będzie tak robił – będzie złym psychologiem. Każdy jednak ma swoje sumienie.


A może pójdziesz do psychologa – bo nie potrafisz poradzić sobie z własnymi emocjami?
Bo jesteś zła / zły nawet jak nie masz powodów do tego?

Bo wstydzisz się, że jesteś człowiekiem – i odnalazłaś / odnalazłeś chwilę, kiedy wstyd był mniejszy, dlatego udałaś / udałeś się po pomoc?

Bo zdradził / zdradziła Cię mąż / żona - i nie potrafisz normalnie odnaleźć się w życiu – a minęło już sporo czasu, albo potrzebujesz wsparcia tuż zaraz po tym incydencie?

Jesteś hura optymistyczna / optymistyczny – nawet jak wszystko się wali? Podejmujesz pochopne decyzje? Nie potrafisz adekwatnie reagować?



Rozważ, przemyśl, co jest dla Ciebie najlepsze w Twojej sytuacji. Jeśli jesteś pewna / pewien, że tylko psycholog Ci pomoże – udaj się do niego. Jeśli uważasz, że pomoże Ci pogawędka przy kawce – lepiej umów się z koleżanką / z kolegą.

Po prostu:)







Pozdrawiam

Integralny
PSYCHIKA.net

2 komentarze:

Cheed pisze...

Szczerze powiem, że mimo, że nie mam zielonego pojęcia o tematyce którą poruszasz na blogu to czyta się go bardzo przyjemnie - nawet dla kompletnie "zielonego człowieka". Dlatego też zaglądam na niego codziennie i staram się zapoznawać z ofertami reklamowymi prezentowanymi na Twojej stronie ;-)

Z tym artykułem na temat wpływu psychiki na inwestowanie to bardzo dobry pomysł. Mam jednak listę tematów które chcę poruszyć w najbliższym czasie na blogu i jej się będę trzymał a koncepcję zaproponowaną przez Ciebie dopisze do listy :-)

Pozdrawiam.

Psychika.net pisze...

Cheed zastanów się zatem nad propozycją napisania dla mnie artykułu. W nagrodę zamieścisz w nim tyle linków do swojej strony ile będziesz chciał. Oczywiście bez przesady;)


Pozostałych Czytelników również zachęcam do pisania na Psychikę:)

Prześlij komentarz

Zapraszam do komentowania. Proszę o kulturalne wyrażanie swoich poglądów. Nie akceptuję wulgaryzmów i chamstwa.

Dziękuję i zapraszam ponownie.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...