piątek, 22 sierpnia 2008

ŚMIEJE SIĘ NA POGRZEBIE! "Prostak" czy aleksytymik?

Niewiele osób zdaje sobie sprawę, że istnieje taka choroba jak aleksytymia. Jest to zaburzenie osobowości, które może dotknąć praktycznie każdego – niezależnie od pochodzenia – a które objawia się tym, że osoba nie potrafi adekwatnie reagować na spotykające ją sytuację – pod względem emocjonalnym.


Taka osoba może na przykład być zła, kiedy dostanie to, czego zawsze pragnęła. Równie dobrze może przejawiać zawstydzenie lub agresję. Może też "nie odczuwać nic". Po prostu jej reagowanie emocjonalne jest rozregulowane.

Może też się przydarzyć, że wybuchnie śmiechem – na pogrzebie, choć tak naprawdę nie będzie jej wcale do śmiechu.

Jest to specyficzne zaburzenie osobowości, nazywane również „analfabetyzmem emocjonalnym”.

Taylor wraz ze współpracownikami wyróżnia takie cechy syndromu aleksytymii:

-aleksytymik nie jest zdolny do werbalizacji (czyli nazywania) odczuwanych emocji

-osoba cierpiąca na aleksytymię nie będzie odróżniała pobudzenia emocjonalnego od emocji

-aleksytymik ma ubogi świat wyobrażeniowy

-styl myślenia operacyjny (koncentracja na powierzchownych zjawiskach, na konkretach, brak umiejętności szukania istoty sprawy – która jest głębiej ukryta)


Aleksytymicy mają wąskie zainteresowania, nie potrafią marzyć, snuć planów. Ich życie wewnętrzne jest ubogie – a na dodatek mają do niego ograniczony dostęp. Źle radzą sobie ze stresem, nie potrafią szukać wsparcia u innych osób.

Aleksytymia łączy się z neurotyzmem, introwersją i niską otwartością na doświadczenia.

Kiedy aleksytymik tłumi swoje prawdziwe emocje – może prowadzić to do wielu chorób psychosomatycznych (takich, gdzie choroba umysłu wpływa na chorobę ciała).

Być może spotkasz się kiedyś z nieadekwatną reakcją emocjonalną jakiejś osoby. Zanim ją ocenisz, zastanów się, czy może nie cierpi na aleksytymię.


Śmiać się na pogrzebie może osoba złośliwa, niekulturalna, ale i aleksytymik – zupełnie niezdolny do kontrolowania swoich „dziwacznych” dla otoczenia stanów emocjonalnych.






Pozdrawiam

Integralny
PSYCHIKA.net

9 komentarzy:

zimbabwe pisze...

Kiedyś myślałam sobie że jestem nienormalna bo czasem zdarza mi się śmiać podczas rzeczy naprawdę niezbyt wesołych (może nie pogrzeb, ale np. wtedy kiedy moja matka się złości wtedy przychodzi mi do głowy coś śmiesznego), ale reszta opisu aleksetymii do mnie nie pasuje :) Chyba to jest mój sposób na rozładowanie napięcia.

Psychika.net pisze...

Zimbabwe - też tak uważam:)

Cheed pisze...

Prosiłeś mnie o znalezienie informacji na temat obligacji wyemitowanych przez MCI. Tak jak napisałem u siebie na blogu jest to jednak sztuka bardzo trudna, w notowaniach ciągłych brak zainteresowania a więc wnioski wyciągnij sam.
Za to spółka technicznego punktu widzenia spółka wygląda bardzo dobrze(na tyle dobrze, że umieściłem ją w koszyku notowań ciągłych), rosną obroty i wyraźnie szykuje się wybicie.

Pozdrawiam.

Wiktor (victor) pisze...

drogi integralny. dziekuje za propozycje wymiany linkow. dodam adres Twej strony jako 'psychologia w bardzo subiektywnej postaci' pzdr wiktor z www.poradymedyczne.blogspot.com

Anonimowy pisze...

Osoba, ktora smieje sie na pogrzebie niekoniecznie musi chorowac na te chorobe i niekoniecznie musi byc osoba zlosliwa. Moze po prostu znajdowac sie w szoku - przez co nie potrafi stwierdzic, dlaczego jakis element z pogrzebu wydaje jej sie smieszny, nie pasujacy do sytuacji. Mozliwe, ze wskazuje to rowniez na to, iz taka osoba podchodzi ciut do tego zdarzenia jak do zdarzenia malo realnego.

Ewa pisze...

jak sobie radzić z aleksytymią??

czasem drażnią mnie portale psychologiczne:
pisze tam "grypa/alesytymia" objawia się tym, tym i tym, chcesz pomocy idź do lekarza
a nie może być tak:
na grypę/aleksotymię dobry jest miód, podbiał i aspiryna....

Anonimowy pisze...

Jestem przerażona. Bo ja się śmieję zawsze gdy ja czy ktoś inny zrobi coś głupiego i wcale nie wynika to z braku wyobraźni - wręcz przeciwnie - wyobrażenie sobie co będzie później ( np. jak zareaguje okulista na zalepione oko "Kropelką" ) powoduje atak śmiechu, tym bardziej gdy się wie, że okulista to też śmieszek.
A może jednak lepiej się śmiać niż wpadać w panikę?
B.

pers pisze...

Aleksytymia to poważny problem. Może nie tyle dla osoby która ma taką dysfunkcję, ale dla osób bliskich. Warto jednak poznać przyczynę braku możliwości wyrażania uczuć i emocji, żeby zrozumieć, że z aleksytymikiem nie porozmawiamy o uczuciach tak jak z daltonistą o kolorach. To może poprawić relacje.

Anonimowy pisze...

poszukuje literatury na temat aleksytymi.Prosze o tytuły

Prześlij komentarz

Zapraszam do komentowania. Proszę o kulturalne wyrażanie swoich poglądów. Nie akceptuję wulgaryzmów i chamstwa.

Dziękuję i zapraszam ponownie.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...