czwartek, 31 lipca 2008

Mądry bo smutny?

Antoni Kępiński, jeden z najwybitniejszych polskich psychiatrów, zauważa, że w wielu kulturach - mądrość i smutek towarzyszą sobie nawzajem.

Człowiek smutny kojarzony jest z człowiekiem mądrym. Faktycznie coś w tym musi być, bo przecież tak wiele filozoficznych nauk mówi „zatrzymaj się”.


Ludzie stoją w miejscu świadomie, kiedy medytują, lub kiedy prowadzą styl życia, w którym jest miejsce na wyciszenie się – lub kiedy cierpią na depresję.

Chory na depresję – stoi w miejscu i często szuka siebie w świecie i ludzi w świecie czy świata we wszechświecie na przestrzeni >przeszłość – przyszłość<. Ogarnia umysłem wieczność.

Analizuje. Dotyka sedna materii.

Odkrywa triumf ducha nad nią.

Osoba chora na depresję mimo swoich „mądrości” nie potrafi ich konstruktywnie wykorzystać, dlatego wątpliwe jest, czy oby na pewno „mądrości” te są „mądrościami”.

W jakimś sensie na pewno.

Moim jednak zdaniem Prawdziwa Mądrość to Mądrość Życia i Tworzenia.






Pozdrawiam

Integralny
PSYCHIKA.net

3 komentarze:

martiger pisze...

no to ja chyba jestemnie tyle madry co genialny

Szuki.net pisze...

Bo jak można być szczęśliwym wiedząc, że przyjdzie śmierć?
Bo jakież to szczęście jeżeli przemija jak pociąg ekspresowy?
Człowiek mądry nie znajduje pocieszenia w podaniach ludowych...
Najlepiej być szczęśliwą "świnią".

MAGA pisze...

Moze smutny bo swiadomy co sie dookola dzieje,jesli sie zaglebic w to wszystko.......to z czego tu sie smiac?

Prześlij komentarz

Zapraszam do komentowania. Proszę o kulturalne wyrażanie swoich poglądów. Nie akceptuję wulgaryzmów i chamstwa.

Dziękuję i zapraszam ponownie.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...