poniedziałek, 14 lipca 2008

"Lepiej nie stracić niż - zarobić"

Taka zasada wydaje się nieracjonalna, nielogiczna – dla tych, którzy świadomie przecież podejmują jakieś ryzyko. A jednak ! – większość graczy obojętnie w jakiej grze – dwa razy dotkliwiej odczuwa porażkę, stratę niż cieszyłoby się z zysku o takiej samej wielkości.


Badania potwierdzające przewodnią myśl tego wpisu – przeprowadzili Kahneman i Tvorsky.

Załóżmy, że masz okazję kupić samochód za 10 000 zł. Samochód jest w dobrym stanie, dlatego traktujesz okazję kupna – jako coś atrakcyjnego finansowo.

Nie masz wolnej gotówki na ten cel. Masz jednak dwa papiery. Na jednym z nich 5 000 zł straty, na drugim 20 000 zł zysku. Co wtedy zrobisz? Który z nich sprzedasz?

Większość z ludzi sprzedałaby papier, który przyniósł zysk, co z punktu widzenia „pobocznego” obserwatora – wydałoby się bezsensowne. Po co sprzedawać „kurę znoszącą złote jajka”? Kahneman i Tvorsky uważają, że po to – aby nie realizować straty na pierwszym papierze, ponieważ strata bardziej boli.

Nasza awersja do straty powstrzymuje nas od zamknięcia pozycji ze stratą, chociaż czasami byłaby to dużo rozsądniejsza decyzja. Oczywiście papier, który cały czas rósł może zacząć od razu spadać, a ten, który spadał zacznie rosnąć. Jednak prawdopodobieństwo jest tutaj mniejsze. Podobnie rzecz się ma z kwestią podatkową. Kiedy zamykasz pozycję na stracie i masz świadomość, że na innej pozycji zarobiłeś – tym samym Twoja „strata” pomniejsza zysk do opodatkowania. Czyli kolejny argument za tym, że bardziej opłaca się zamknąć pozycję ze stratą. Jednak ogólnie rzecz biorąc - ludzie czynią inaczej.

Nikt z nas nie lubi tracić.


Jest to prawdopodobnie uwarunkowane genetycznie. Proces ewolucji nauczył nas tego, że należy zdobywać pożywienie, schronienie, tereny – aby przetrwać. Strata boli, bo przyzwyczajamy się do posiadania.

Jeśli czasami stajesz przed podobnymi dylematami, że potrzebujesz gotówki (obojętnie na co, może na inną spółkę?) zastanów się, czy czasami nie lepiej jest sprzedać spółki, która spada.

Sam zamykałem często pozycję ze stratą i znam ten ból, jednak uważam, że na dłuższą metę warto nauczyć się „z zaciśniętymi zębami” zamykać przegrane pozycje i trzymać te, które przynoszą długotrwałe zyski.

Doświadczenie, doświadczenie i jeszcze raz doświadczenie – to najbardziej uczący nas czynnik, jak wygrywać na giełdzie. Aby jednak móc się rozwijać – potrzebny jest wkład pieniężny a ten bardzo łatwo stracić – kiedy decydujemy się trzymać lecącą pozycję.

Ostateczna decyzja należy jednak do każdego z Was.






Pozdrawiam

Integralny
PSYCHIKA.net

1 komentarz:

Anonimowy pisze...

Bardzo ciekawy wpis. Będę tu zaglądał.

Prześlij komentarz

Zapraszam do komentowania. Proszę o kulturalne wyrażanie swoich poglądów. Nie akceptuję wulgaryzmów i chamstwa.

Dziękuję i zapraszam ponownie.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...