środa, 23 lipca 2008

"JESTEM GEJEM - i chcę iść do psychologa z matką"

Kilka dni temu dostałem takiego maila od Czytelnika, który zgodził się na jego publikację na PSYCHICE.net. Zachowałem oryginalną treść i pisownię maila.


Cześć Integralny!

Nie będę owijał w bawełnę, chodzi o moją matkę. Ona po prostu nie może zaakceptować tego, że jestem gejem. Ja sam już dawno się z tym pogodziłem, chociaż nie mogę znaleźć sobie partnera na dłużej. Matka chce, żebym miał normalną rodzinę, żonę i dzieci. A ja już nie mogę tego słuchać. Przez matkę zawaliłem rok studiów, bo mi wszystkiego ciągle zakazywała i popadłem w depresję. Ona załatwia teraz dla mnie znajomego psychologa, ale ja boję się tam iść. Trochę tak głupio iść do psychologa, który zna moją matkę, ja mu będę opowiadał o sobie a ten wszystko wypapla matce. Nie chcę tak. Myślę, że powinienem iść do psychologa razem z matką, bo to w sumie o nas oboje chodzi a nie tylko o mnie. Ona sama ma problemy z własnym życiem, nie może znaleźć sobie faceta, trafia na samych fagasów a ciągle wpieprza się w moje sprawy.

Jeśli znajdziesz czas, napisz co o tym myślisz, możesz też zamieścić mój list na blogu, i tak jestem anonimowy a może ktoś z Czytelników też ma to samo co ja. Pozdrawiam i życzę dalszej owocnej pracy ze stronką.

Sebastian


Drogi Sebastianie,

czytając Twojego maila odniosłem wrażenie, że jesteś bardzo przywiązany do Matki a ściślej mówiąc do jej sposobu widzenia Twojej osoby. Mam wrażenie, że troszeczkę zbyt bardzo przeglądasz się w tym lustrze – jakim jest Twoja Matka. Kiedy Ty zaglądasz w nie i szukasz akceptacji swojej osoby, swojej tożsamości – Lustro mówi ci „ja nie chcę Cię takiego”. Zastanów się proszę, czy warto żyć w ten sposób.

Widzenie samego siebie przez pryzmat jakiejkolwiek osoby – w stopniu zbyt nadmiernym – może prowadzić do niebezpiecznego uzależnienia się od tej osoby.
Jesteś Sebastianie, indywidualną jednostką, i żyjesz swoim życiem – nie Matki. Dlatego broń swojego poglądu, że to Ty jesteś Panem swojego życia. Owszem, respektujesz co mówi Twoja Matka, rozumiesz jej zawód, że nie spełnisz jej oczekiwań związanych z założeniem przez Ciebie rodziny, jednak - tak samo masz prawo oczekiwać od niej, że ona zrozumie Twoją sytuację, że zaakceptuje Ciebie takiego – jakim jesteś.

Jeśli nie zrozumie – może nie warto się tak bardzo przejmować Jej uwagami?

Ty i Matka – tworzycie bez wątpienia pewien system, jednak nie zalecałbym w tym momencie wspólnej terapii. Jesteś dorosłym człowiekiem Sebastianie i sam decydujesz o swoim życiu. Podobnie jak Twoja Mama.

Myślę, że każde z Was – Ty i Matka powinniście podjąć terapię indywidualną, oczywiście nie na siłę. Nie uważam też, aby dobrym pomysłem było udanie się do psychologa, który byłby znajomym Twojej Mamy. W mniejszym lub większym stopniu mógłby on bowiem nieświadomie wpływać na proces terapii – choć generalnie nie powinien.

Jest tylu innych psychologów. Powiedz swojej Mamie, że nie potrzebujesz jej pomocy, że jeśli będziesz chciał sam udasz się – do wybranego przez Ciebie samego psychologa. Będzie to również komunikat dla niej, że jesteś w pełni samodzielny i nie musisz przeglądać się w Jej Lustrze, w jej opiniach i sugestiach. Że nie jesteś od niej zależny.

Jeśli Twoja Matka nie potrafi zaakceptować Ciebie - jako geja - to jej problem. Jeśli natomiast - Ty nie potrafisz oderwać się od aprobaty Matki - wtedy problem jest Twój. Myślę, że w Twoim przypadku może tak właśnie być, że tkwisz uwięziony w świecie marzeń i aspiracji Twojej Matki. Mogę oczywiście się mylić, ponieważ nie znam dobrze sytuacji.

Jeśli zaakceptowałeś swoją orientację seksualną, konsekwentnie broń swojej tożsamości – także w znaczeniu odrębności i komplementarności w świecie. To znaczy jesteś sobą, Sebastianem, masz swoją orientację, swoje życie, kochasz Matkę, ale nie zawsze się z nią zgadzasz. I to jest OK.

Weź los w swoje ręce i odkrywaj siebie – będąc wolnym od wszelkich sugestii. Masz prawo czuć się szczęśliwy – czując pociąg seksualny do osoby tej samej płci i wiążąc się z nią. Akceptując istnienie różnych poglądów w świecie, masz prawo – otrzymywać od świata również akceptację swojej osoby.

Każdy z nas bowiem ma prawo być szczęśliwy.






Pozdrawiam

Integralny
PSYCHIKA.net

5 komentarzy:

zimbabwe pisze...

Wielu ludzi w pewnym wieku jest przywiązanych do swoich stereotypów myślowych - jak matka tego pana. I nic się na to nie poradzi. Pozdrawiam!

ayna130 pisze...

Ciężka sprawa.... Z jednej strony Sebastian chce żyć w zgodzie z matką, z drugiej - z samym sobą...
Myślę, że ta rada, której udziliłeś Integralny jest dobra. Jak Sebastian będzie akceptował siebie i mówił o sobie jako o geju, jego bliskie społeczeństwo w końcu go zaakceptuje.
... Czego mu życzę :)
Pozdrawiam

Mia Firenze pisze...

Zgadzam się w 100%. Sebastian powinien znaleźć odpowiedniego psychologa dla siebie, jeśli go potrzebuje. Mamę bardzo kocha, to jasne, ale mama jego również, na pewno więc nie będzie miała nic przeciwko decyzji syna. Pozdrowienia.

matteoosh pisze...

Mam kumpla, który ma podobny problem. Z tą tylko różnicą, że on jeszcze nie powiedział o tym mamie, bo boi się jej reakcji. Chłopak walczy ze sobą - raz siebie akceptuje, innym razem chodzi do psychologa i próbuje się leczyć. Z jednej strony chciałby być sobą (czyli homoseksualistą), z drugiej strony walczy o siebie uwzględniając wiarę w Boga, wychowanie w rodzinie katolickiej i oczekiwania rodziców. To dopiero jest zgryz...

Anonimowy pisze...

To tak jak u mnie. Tylko ze ja wylądowałem u psychiatry, i brałem proszki. Powtarzałem pare razy lata na studiach, których do teraz nie skończyłem. A rodzice tak mnie wyniszczyli i dalej wyniszczają ze nie moge sobie ułożyc życia tylko ciągle po kątach płacze...

Prześlij komentarz

Zapraszam do komentowania. Proszę o kulturalne wyrażanie swoich poglądów. Nie akceptuję wulgaryzmów i chamstwa.

Dziękuję i zapraszam ponownie.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...