czwartek, 17 lipca 2008

Jaki jest Twój sens życia?

To podstawowe pytanie, na które próbuje odpowiedzieć sobie każdy, kto choć przez chwilę błądził w gąszczu życiowych ścieżek. Kto stawał przed dylematem. Komu niebo zwaliło się na głowę. Kto nie dość, że upadł na ziemie – to został jeszcze skopany.


Nieszczęścia chodzą parami – tak mówi przysłowie. Mądrość zbiorowości. Kiedy spotyka Cię coś złego, osłabia Cię, jesteś wówczas narażony na kolejny cios od życia.
Dlatego nie dość, że dostałeś mocno – dostajesz raz kolejny.

Jak w tym wszystkim się odnaleźć? Jak odnaleźć siły, kiedy już ich zupełnie brak?
Jak powrócić na drogę samoaktualizacji – jakby to powiedzieli psychologowie humanistyczni?

Przede wszystkim powiedzieliby, że tym, co powoduje, że chcemy żyć – jest odnalezienie swojego sensu.

Sens życia to coś, co nie pozwala nam poddać się, kiedy już leżymy.

Sens życia to coś, co mówi nam „Otwórz oczy! Dasz radę!” kiedy brakuje nam już tchu.

Sens życia czasami każe nam też niestety zejść z obecnej sceny – wymaga od nas zmiany. Reorganizacji życia. A to jest trudne.

Lubimy bowiem nasze myślenie. Lubimy tkwić po uszy – w tym co bezpieczne, sprawdzone, wygodne. Tym, co niezmienne.

Sens życia domaga się od nas jednak przede wszystkim – życia.

W końcu to sens życia. Każdy z nas jeśli głęboko poszuka w sobie – odnajdzie go.
Może nie od razu, może nie w tej chwili. Może dopiero jutro a może za rok. Ważne jest jednak to, że prędzej czy później możemy dostrzec – po co żyjemy, dla kogo pracujemy, po co tworzymy i myślimy. Po co wstajemy rano i kładziemy się wieczorem spać. Po co radujemy się i po co cierpimy. Słowa są tutaj zbyteczne, sens życia objawia się w inny sposób.

W doświadczaniu naszego istnienia.






Pozdrawiam

Integralny
PSYCHIKA.net

6 komentarzy:

Cheed pisze...

Motywujący wpis, dzięki :-) Trafiłem tutaj pierwszy raz, bloga dodaję do ulubionych u siebie.

Pozdrawiam.

ith pisze...

Poszukiwanie sensu życia jest mocno przereklamowane:). Smutna prawda jest taka, że moment zadania pytania o sens oznacza koniec życia szczęśliwego. Gdy zaczynay się poruszac w świecie terminów abstrakcyjnych, ideałów musimy czuć się co najmniej nieswojo. Nadawanie swojemu życiu sensu jest czyś bardzo trudnym o ile niemożliwym. Nie ma co mysleć nad sensem trzeba żyć bo nie ma nic więcej... Co za banał;).

Anonimowy pisze...

Wielu ludzi znalazło sens życia. Mało ludzi go odkryło... ale da się, uwierzcie, to jest możliwe...

Anonimowy pisze...

"Sens życia to coś, co nie pozwala nam poddać się, kiedy już leżymy"
piękne i mądre słowa,jak dla mnie prawdziwe,
życie nasze jest ciągłą zmianą, dojrzewaniem dlatego sensu życia i motywcji do niego należałoby wciąż szukać na nowo,
bo bez tego jest puste, bezsensowne, tracimy siły i nic nam się nie chce
a sens jest - na pewno!!

Anonimowy pisze...

Wedlug mnie wielu ludzi zyje wedlug schematu: praca-rodzina. Dla mnie oprocz pracy bardzo wazne sa pasje, ktore pozwalaja wyjsc z tej monotoni...:)

Anonimowy pisze...

Prawdziwym sensem życia jest to, że nie jesteśmy dziełem przypadku i wybuchu. Jako istoty moralne mamy wybór - wiara, albo bezsens. Człowiek nie powstał przypadkowo, ani dzięki ewolucji czy wybuchowi, lecz został stworzony przez Boga. Jezus przyszedł objawić Boga i jego charakter i przypomniał nam że potrzebujemy zbawienia. Jezus jest Sensem życia i Życiem. On nie pojawił się przypadkowo jak inni przywódcy religijni. Oczekiwano na Niego i według proroctw wypełnił te oczekiwania. Obecnie chce zabrać wszystkich którzy Mu uwierzyli do Swego królestwa. Bez Jezusa Życie nie ma żadnego sensu, ale z Nim wszystko ma sens. Wiem, ze brzmi to trochę dewocyjnie. Ale dewocja tj. religijność na pokaz, natomiast można chodzić z Jezusem bez bigoterii, ale służbie dla ludzi. Bo chrześcijaństwo bez Jezusa jest tyko odpychającą religijnością .

Prześlij komentarz

Zapraszam do komentowania. Proszę o kulturalne wyrażanie swoich poglądów. Nie akceptuję wulgaryzmów i chamstwa.

Dziękuję i zapraszam ponownie.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...