środa, 16 lipca 2008

Jak stworzyć udany związek?

Wielu z nas pewnie zadaje sobie to pytanie i chciałoby znać na nie odpowiedź. W życiu jest różnie. Czasami musimy wiele przejść, aby w końcu odnaleźć szczęście z ukochaną osobą – a czasami dzieje się to naturalnie od samego początku.


Kiedy zakochujemy się w drugiej osobie bierzemy pod uwagę różne aspekty tej osoby: wiadomo, że najpierw zwracamy uwagę na wygląd. Druga osoba nie musi być jednak superprzystojnym facetem czy kobietą-modelką. Po prostu musi odpowiadać naszym standardom piękna – a nie obiektywnym. Wygląd przyciąga nas do tej osoby, po czym chcemy poznać jej wnętrze. Stan zakochania sprawia, że idealizujemy drugą osobę, wszystkie piękne chwile, miłe chwile spędzone razem – są przez nas potęgowane i bardzo mocno przeżywane. Cechy charakteru, które nam się by nie podobały – nie będąc zakochanym – są przez nas jakby przykrywane, nie zwracamy na nie uwagi. Widzimy drugą osobę w jak najbardziej pozytywnym świetle. Dlatego mówi się czasem, że miłość jest ślepa.

Kiedy jednak stan zakochania mija – a wiąże się to z tak przyziemną kwestią jaką jest spowolnienie wydzielania przez mózg neuroprzekaźników – dostrzegamy drugą osobę „bardziej obiektywnie”, nie widzimy już jej jako idealną, idealnie piękną, idealnie dobrą itd. A wiecie dlaczego? Bo ideały istnieją tylko w naszej psychice. Ideały są myślami.

Każdy człowiek ma zalety i wady. Każda kobieta potrafi być bardzo miła a czasem bardzo nieznośna. Każdy facet pomimo swoich wielu zalet potrafi czasami wkurzyć kobietę.

Jak jednak być z drugą osobą w udanym związku?

Po pierwsze zastanów się, co jest dla Ciebie ważne.
Myślę, że najważniejszą kwestią w byciu razem jest poczucie bezpieczeństwa. Często rozmawiajcie ze sobą, co was gryzie, jak się czujecie ze sobą. Opowiadajcie sobie o najdrobniejszych szczegółach z Waszego życia – które budzą w Was mniej lub bardziej intensywne emocje. Powiesz, że nie warto rozmawiać o czymś co wzbudza jedynie poczucie obojętności? Rozmawiajmy o tym poczuciu. Jest dla Ciebie ważne, kto odniesie sukces podczas mistrzostw w piłce nożnej? – Nie musisz „dręczyć” partnerki szczegółami na ten temat – ale powiedz jej to jeśli np. o tym zamyślisz się będąc z nią. Martwi Cię, że masz na studiach zaległości – a chcesz być dobrą studentką, chcesz zdobyć wiedzę, mimo braku czasu? Powiedz o tym partnerowi. Najważniejsze jest to, aby rozmawiać.

Rozmowa rozwieje Wasze wątpliwości co do stanu emocjonalnego drugiej osoby. Czasami źle interpretujemy zachowanie drugiej osoby, ponieważ widzimy coś z innej perspektywy. Rozmowa pomoże nam wyklaryfikować daną sprawę. Przywrócić stan poczucia bezpieczeństwa – podczas bycia z drugą osobą.

Niektórzy twierdzą, że problemy w związku zaczynają się od kwestii łóżkowych. To znaczy nieudane życie seksualne powoduje, że związek się rozpada. Moim zdaniem coś w tym jest, jednak – należy wziąć tu pod uwagę długi ciąg przyczynowo-skutkowy. Tak samo jak nieudane życie seksualne może powodować narastające napięcie pomiędzy partnerami, tak samo napięcie pomiędzy partnerami – o zupełnie innej przyczynie – może wpływać na jakość kontaktów seksualnych. Zawsze należy szukać przyczyn – dalej niż nam się wydaje.

Czasami kłócicie się o byle co. Zastanówcie się wspólnie – dlaczego pomimo, że się kłócicie – jesteście razem. Może kłótnia Wam coś daje? Co? Może to, że zwracacie na siebie uwagę? Że angażujecie się w kontakt?

Często kobiety mówią:
„Mój mąż kiedy wraca do domu z pracy, siada przed TV i w ogóle ze mną nie rozmawia. Albo wychodzi z domu na cały wieczór.”

Faceci z kolei mówią:
„Kiedy wracam do domu z pracy, moja żona zaczyna suszyć mi głowę o byle co więc - siadam przed TV i się do niej nie odzywam albo wychodzę z domu.”

O co w tym chodzi? Moim zdaniem o potrzebę kontaktu.
Jeśli dwoje ludzi nie jest w stanie rozmawiać ze sobą inaczej, prowokują do sprzeczki, co wcale nie musi być patologiczne – jeśli będzie występowały w umiarkowanym stopniu. Jeśli jednak sprzeczka, kłótnia stanie się jedynym rozwiązaniem – nawiązywania bliskości, należy poważnie zastanowić się nad zmianą wzorców zachowania.

Tej parze poleciłbym przyjrzenie się swoim typowym reakcjom i spróbowanie zmienienia ich. Chodzi o to, aby wyjść z tego błędnego koła „On nie rozmawia ze mną, więc suszę mu głowę – Ona suszy mi głowę, więc nie rozmawiam”.

Spróbujcie wytworzyć w sobie nawyk pozytywnego myślenia o drugiej osobie. Tak, aby zawsze kiedy pomyślicie o Niej / o Nim pojawiały się Was pozytywne emocje. Oczywiście życie nie jest zawsze usłane różami. Możecie jednak starać się, aby takie było.

Czasem drobny komplement, lub prezent potrafi przywrócić dobry nastrój na całą resztę dnia.


Ważnym czynnikiem w budowaniu udanego związku jest szczerość. Od samego początku – do końca.

Moja znajoma twierdzi, że najważniejsze dla przetrwania związku jest to, aby facet był uległy, aby zawsze przytakiwał – nawet jak myśli inaczej. Może coś w tym jest. Może to działa w związku mojej znajomej. Ona jest "zaspokojona", że partner ją wysłuchał, partner "ma spokój", że ona jest "zaspokojona". Jednak i tak żyją "po swojemu".

Jeśli partnerzy są świadomi takiej „gry” – to jest to ok.

Ja staram się w związku w nic nie grać, żyć prawdziwie, świadomie.

Naturalnie.







Pozdrawiam

Integralny
PSYCHIKA.net

18 komentarzy:

Andrzej pisze...

Partner to nie jest przedmiot czy urządzenie, jeśli parametry się zgadzają "poszukiwane" to wszystko powinno być ok. Życie związku jest jak ognisko trzeba pielęgnować aby się "paliło". Czy będą partnerzy to potrafili czynić? W tym klucz.

SV Investment pisze...

Bardzo ważną sprawą jest umiejętność mądrego gospodarowania czasem. Pamiętaj, że najważniejszy w życiu jest drugi człowiek, a nie pieniądze.
Szczęścia nie da się w życiu kupić, więc jeśli już je znalazłeś, zrób wszystko, aby go nie utracić.

SV Investment pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
eza pisze...

A ja mam znajomego, który twierdzi że aby w związku wszystko było ok, to kobieta musi być uległa i przytakiwać, tak by on miał zawsze rację i ostatnie słowo... :| Bardzo podoba mi się stwierdzenie, że "Ideały są myślami". Zgadzam się, że najważniejsza w związku jest rozmowa, czasami jednak bardzo trudno jest rozmawiać nawet na proste tematy i przekazać drugiej osobie za pomocą słów własne emocje. Myślę, że nie ma przepisu na udany związek - dla każdego "udany" oznacza coś innego. A codzienne bycie razem wymaga zaangażowania obu stron w (cytując poprzednika) podtrzymywanie ogniska :)

Anonimowy pisze...

wg mnie udany zwiazek miedzy mezczyzna a kobieta jest wtedy, gdy sa dla siebie nie tylko kochankami, ale takze przyjaciolmi. nie musza wtedy za kazdym razem, gdy jest jakis problem, uciekac od siebie do baru na piwko albo do kolezanek na glupie ploty i wyzalanie sie. przyjaciel zawsze wyslucha, doradzi, a i nieraz tez skarci, jesli zajdzie taka potrzeba, a przede wszystkim jest zawsze, kiedy go potrzebujesz. no, moze to i zbytnia idealizacja, ale przeciez mozna sie starac, aby tak bylo.

Anonimowy pisze...

szczerze mowiac to nikt nigdy nie znajdzie przepisu na udany związek,możemy sobie tylko w jakiś sposób pomoc żeby robić coś dobrze i nie robić czegoś źle.. ale uważam ze nie można żyć wg jakiejś formułki przeczytanej na stronach,w książkach czy po tym jak oglądaliśmy komedie romantyczna.. życie to życie ;) w związku trzeba sie kłócić jak żeby moc sie później pogodzić.. bo po prostu oboje ludzi będących ze sobą musi sie KOCHAĆ za coś i po mimo czegoś, to jest tak,ze mały wiaterek może podsycić ogień a duży ugasić ;)

http://www.poradnik.jak.pl pisze...

Jestem w związku małżeńskim od 8 lat. Żonę znam prawie 10 lat i od samego początku interesowałem się "psychologią związku". Co z tego wyszło? Jestem szczęśliwym facetem w pełnym tego słowa znaczeniu, w każdej sferze życia. W podziękowaniu za to szczescie napisałem poradnik dla facetów: TAJNIKI UDANEGO ZWIĄZKU - to zbiór porad z życia wziętych, nie żadna sucha teoria, lecz sprawdzone sposoby na sukces ale finansowy tylko małżeński. Pozdrawiam

Anonimowy pisze...

dla mnie zwiazek polega na zaufaniu przede wszystkim... z kolei na sprawach łózkowych bo przy tym idzie okazac prawdziwa milosc jakich łączy obojga ludzi... wiadomo w zyciu sa chwile ktore sa ciezkie... ale wazne ze robia to razem.. i sa w tych chwilach z soba.:)

Anonimowy pisze...

jestem już pewnym związku jakiś czas.Wcześniej przeżyłam jednak wiele, zanim się naprawdę zakochałam. Rozumiemy się jak nikt tym bardziej że nasza miłość opiera się na 6-letniej przyjaźni. Do dziś mam wrażenie że jesteśmy przyjaciółmi z pewnym rozszerzeniem... Dużo rozmawiamy, wygłupiamy się, a staramy się dzielić problemami i wspólnie je rozwiązywać jeszcze nie mieszkamy razem ale to niec nie zmieni widzimy się często wiec na to samo wychodzi życzę wszystkim udanego zwiażku

Anonimowy pisze...

moim zdaniem nie ma przepisu na udany związek kazdy człowiek ,,udany związek" traktuje inaczej!!!!

Anonimowy pisze...

Rzeczywiście ten termin jest dość mętny semantyczbnie, dla kogoś udany związek możebyć kiedy żona posprząta, wypierze, kapcie przyniesie i jeszcze gazetę przeczyta. Tytuł powinien brzmieć raczej "jak stworzyć zdrowy związek".

Anonimowy pisze...

Ja jestem z chłopakiem 3,5 roku mamy 2letnie dziecko-synka:)Juz dawno nie usłyszałam od mojego partnera żadnego komplementu,ani czułego słowa nawet tego,że mnie kocha nie potrafimy ze sobą rozmawiać on pracuje od rana do wieczora przychodzi wypija 3 piwa i usypia.Jest strasznie wybuchowy i uzależniony od swojej rodziny mnie to już przeraża.Cały czas są między nami kłótnie potrafi mi naubliżać już nie wiem co mam robić,a nie chce żeby moje dziecko wychowywało sie bez ojca chcę mu stworzyc prawdziwy dom z kochającą się rodzina.

Anonimowy pisze...

dobrze jest, kiedy przyjaźń-miłość są wyważone.
bardzo dobrze, że ludzie potrafią ze sobą rozmawiać o wszystkim - jestem za i tez tak mam w związku. tylko że czasami to daje do myślenia..
co jest "lepsze"
- związek z "przyjacielem", z którym można o wszystkim pogadać (namiętność umiarkowana)
- związek z "kochankiem", z którym się dogadujemy tylko w łóżku
ani jedno ani drugie nie jest rozwiązaniem
to jak znaleźć złoty środek??

Anonimowy pisze...

a ja nie wierzę już w żadne związki chociaż bardzo bym chciała:(

Radosław pisze...

Nie zgadzam się w pełni z tym:

"Często kobiety mówią:
„Mój mąż kiedy wraca do domu z pracy, siada przed TV i w ogóle ze mną nie rozmawia. Albo wychodzi z domu na cały wieczór.”

Faceci z kolei mówią:
„Kiedy wracam do domu z pracy, moja żona zaczyna suszyć mi głowę o byle co więc - siadam przed TV i się do niej nie odzywam albo wychodzę z domu.""

Dlaczego? Bo inaczej faceci odpoczywają i rozwiązują problemy. Musimy sie zresetować po pracy siadając i nie myśląc o niczym, a wychodziły z domu żeby przemyśleć problem -- kobiety rozwiązują problem gadając, a faceci działając, grając w grę, chodzą,czy jeżdżąc na rowerze...

Anonimowy pisze...

Fajowo się was czyta:).Zawsze to pewne przemyślenia.

Jeśli mężczyzna czuje,że ta kobieta z którą jest, chce spędzić życie zrobi wszystko dla jej komfortu i szczęścia.Jeśli kobieta czuje,że ten mężczyzna u jej boku to ten jedyny...zrobi wszystko dla jego szczęścia itd.Jeśli się kocha(mając świadomość jaka wartość i moc mają słowa)zrobimy wszystko dla wspólnego dobra.Kochający człowiek dla osoby kochanej jest zawsze oparciem.Z kolei żeby rozumieć 2osobę trzeba rozmawiać.Mamy do dyspozycji emocje,słowa...To narzędzia z których możemy korzystać do woli.Jednak prawdziwą miłość widać po czynach a słowa to dodatek,który koniecznie podeprzeć należy działaniem.Zawsze wystarczy jedynie CHCIEĆ.

Anonimowy pisze...

Prawdziwa miłość to nie związek idealny , bo taki nie istnieje , ale pełen kłótni i godzenia , łez i uśmiechów . I mimo że jest ciężko i ma się dość , nie poddajesz się , bo wiesz że z Tą osobą jesteś szczęśliwszy niż z kimkolwiek innym :)

Anonimowy pisze...

Po przeczytaniu wszystkich waszych wypowiedzi wlacznie z glownym artykulem na czele i przede wszystkim na podstawie swojego doswidczenia (jestem po 5-cio letnim jak sie okazuje nieudanym zwiazku z moja juz ex dziewczyna) stwierdzam, ze rozmowa, to podstawowe narzedzie, ktore w ogromnej mierze pomaga zachowac pozytywne relacje pomiedzy obojgiem partnerow. W moim przypadku tego zabraklo; zwalanie calej winy na siebie samego jest wedlug wielu ludzi niepoprawne, jednak z drugiej strony dla kogos, kto w nastepstwie tego smutnego zdarzenia wymaga od siebie samego mocnego postanowienia poprawy, musi zrobic rachunek sumienia. Ja juz to zrobilem, gleboko przeanalizowalem to, co zrobilem wzgledem niej zle, powiedzialem w zly sposob, lub wogole nie powiedzialem. Obecnie wprowadzam w moje zycie gruntowne zmiany, w moim zachowaniu, nastawieniu do innych ludzi, w mysleniu o tym jak powinien wygladac prawdziwy i zdrowy zwiazek pomiedzy mezczyzna i kobieta. Pamietam pewna sytuacje, w ktorej Ona chiala sie wrecz celowo ze mna poklucic, tak dla zasady, zeby wydobyc ze mnie emocje, ktorych potrzebowala. Z tego punktu widzenia, moge stwierdzic, ze to ja zawiodlem, bo nie dostala tego, czego potrzebowala w zdrowym zwiazku, nie miala we mnie takiego partnera do rozmowy jakiego potrzebowala. Nie oznacza to tez, ze wogole nie prowadzilismy miedzy soba rozmow, wrecz przeciwnie, mimo to, zebraklo z mej strony poswiecenia, a z jej cierpliwosci. Gdy sam zauwazylem, ze miedzy nami zaczelo sie dziac zle, a nasze wzajemne relacje oslably, bylo juz za pozno. Kazda proba reanimacji uczucia, ktore kiedys nas laczylo, konczyla sie fiaskiem. Reasumujac, powtorze sie i tym samym potwierdze to, co napisaliscie po wyzej, ze nalezy rozmawiac, jak najwiecej, o wszystkim, nieustannie, bez prob ucieczki od dialogu. W zwiazku po przez slowa mozna zdzialac cuda, a nie znam takiego cudu, ktory dzialal komukolwiek na jego szkode. Rozmawiac, rozmawiac i jeszcze raz rozmawiac. Ten, kto tego nie potrafi, jesli nie chce byc sam lub jak kto woli "singlem", powinien ´choc podejmowac sie tego przedsiemwziecia i prubowac sie otworzyc przed druga osoba, bo "diabel tkwi w szczegolach". Takie jest moje zdanie, pozdrawiam Adrian.

Prześlij komentarz

Zapraszam do komentowania. Proszę o kulturalne wyrażanie swoich poglądów. Nie akceptuję wulgaryzmów i chamstwa.

Dziękuję i zapraszam ponownie.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...