FAJNIE! Otrzymuj powiadomienia o nowych tekstach na Twój E-mail:

Jak zapomnieć o EX?

niedziela, czerwiec 15, 2008 4 komentarze



W związku z artykułem „Mam dość bycia singlem!” pojawiły się różne głosy odnośnie poszukiwania Drugiej Połowy. Wciąż czekam na Wasze refleksje w tym obszarze, jednak dziś chciałbym odnieść się do nieco innego tematu - odpowiadając na pewnego maila Czytelniczki. Zgodziła się ona na publikację jej maila dlatego prezentuję go tutaj w niezmienionej wersji:

Żeby znaleźć nową połowę najpierw trzeba zapomnieć o tym, kto wcześniej wydawał się tą drugą połową być. A może nią jest? Właśnie czy druga połowa jest tylko jedna? A może to część wymienna/zamienna? Może napiszesz Marcinie artykuł o tym jak zapomnieć o swoim byłym chłopaku czy byłej dziewczynie? Nie wiem jak Twoje doświadczenia w związkach wyglądają więc niech moja historia służy ci za inspirację.

M. poznałam na pierwszym roku studiów byliśmy ze sobą przez ponad rok, nasza znajomość rozwijała się powoli, nawet bardzo powoli, najpierw rozmawialiśmy tylko na uczelni, potem wspólne kawy, potem kino i tak krok po kroku nasza zażyłość się zwiększała. Zresztą nieważne jak było, ważne jak się skończyło - a końca nic nie zapowiadało. Po prostu przed wakacjami M. stwierdził, że nasza znajomość stała się zbyt poważna, a to jeszcze nie na to czas, że mężczyzna jest jak statek i chciałby jak powiedział “jeszcze trochę pożeglować”. Że powinniśmy dać sobie trochę czasu i miejsca na pobycie z innymi ludźmi. Nawet go rozumiem, ale nigdy nawet nie rozmawialiśmy o tym że będziemy razem już na zawsze. Może bał się zaangażować. Przestaliśmy się widywać, a jednak ciągle nie mogę o nim zapomnieć.

Każdego nowo poznanego faceta porównuje z M. (i to M. wygrywa), kupując nową rzecz zastanawiam się czy by mu się spodobała. Każde miejsce mi go przypomina. Kiedy dzwoni telefon mam nadzieję, że może to on. Mam wrażenie, że jest tylko jedno męskie imię na świecie, bo widzę i słyszę je wszędzie, w wiadomościach, w gazecie, w sklepie. Nie mogę się na niczym skoncentrować ani skupić bo moje myśli krążą wokół niego. Czasem jestem na niego wściekła, że nie liczyły się dla niego moje uczucia, tylko tak po prostu myślał egoistycznie o sobie i przygodach, które mógł stracić będąc ze mną. A może to ja nie byłam dla niego dość dobra?

Są chwile, że już jest ok. i wracam do normalnego funkcjonowania, ale po pewnym czasie tęsknota za M. wraca ze zdwojoną siłą. Mam ciągle nadzieję, że wróci z tego “rejsu” i znów będziemy razem. Wiem, że jest mnóstwo innych ciekawych chłopaków, ale w ich towarzystwie nie czuję się tak jak z nim, bo z M. to pewnie wyda Ci się dziwne, ale czułam taką pełnię, doskonałe uzupełnienie. Najgorsze jest to, że widzę go prawie codziennie na uczelni, mówimy sobie cześć i to wszystko… Zdaję sobie sprawę, że potrzeba czasu, aby zapomnieć, ale ja już tak dłużej nie mogę.

Jesteś studentem psychologii, więc z pewnością znasz jakieś metody na zapominanie, skoro istnieją mnemotechniki na poprawę pamięci, to może jest jakaś metoda która działałaby odwrotnie…?

Pozdrawiam,
Anonimowa



Żeby zapomnieć o swoim byłym chłopaku, po pierwsze zadaj sobie pytanie, czy naprawdę chcesz to zrobić. Z treści Twojego maila wynika, że Twoja znajomość z M. została „urwana” przez niego. Jeśli Twój związek z M. nie przetrwał tej próby, kiedy to M. znalazł się w chwili wątpliwości – podczas gdy nie wydarzyło się nic istotnie mogącego wpłynąć na pogorszenie Waszych relacji to jakie rokowania miałby ten związek w dłuższym okresie?


1. POWIEDZ SOBIE PRZED LUSTREM – „ZAPOMINAM O M.”


W ten sposób ustalisz sama przed sobą Twój cel. Tam gdzie podąża Twoja uwaga, tam też podąża Twoja energia – pojawia się działanie. Dlatego tak ważne jest ustalenie celu.

Pamiętaj, Droga Czytelniczko, że nie jest to niczyja wina, że nie jesteście już razem. Ani Twoja ani jego. Po prostu w tak skomplikowanej materii, jaką jest trwałość związku dwojga ludzi przyczyna nietrwałości leży, że tak powiem - po obu stronach. To znaczy, oboje jesteście po części za to odpowiedzialni –co nie znaczy, że winni.

2. KIEDY KTOŚ ZAPYTA CIĘ, CO TAKIEGO ON ZROBIŁ ALBO CO TY ZROBIŁAŚ ODPOWIADAJ: „Jestem w porządku i on jest w porządku. Po prostu jako związek, jako kombinacja naszych cech charakteru nie pasowaliśmy do siebie.”

W ten sposób unikniesz tego, że Twoi znajomi będą wysuwać negatywne cechy M. Podając za przykład, że „sama tak powiedziałaś, że był do niczego” To mogłoby sprawić, że zaczęłabyś się zastanawiać, czy na pewno ta „wada” nie jest tym, za czym tęsknisz. Mówiąc, że przyczyna leży w „niekompatybilności”- nie obrażasz nikogo, a przy tym mówisz prawdę.
I o to w życiu chodzi.


Wiele przedmiotów jakie posiadasz w swoim mieszkaniu, czy miejsc może przypominać Ci Twojego byłego chłopaka. Możesz usunąć je z pola Twojego widzenia, jednak nie niszcz ich ani nie rób z nimi tego, czego nie robisz na co dzień. To znaczy nie wyrzucaj na przykład praktycznego kubka, który dostałaś od chłopaka – tylko dlatego, że Ci się z nim kojarzy. Po prostu przestań go używać na jakiś czas. Nie warto, aby rządziła Tobą nienawiść i abyś robiła rzeczy nieracjonalne, nielogiczne, abyś niszczyła.

3. NIE POZWÓL ABY ZAWŁADNĘŁA TOBĄ NIENAWIŚĆ, OPANUJ EMOCJE NEGATYWNE, ABY NIE POGŁĘBIAŁY W TOBIE ŚLADU TEGO, CO BYŁO.

Przecież łączyło Was tyle dobrego. Nie warto pamiętać o tym co złe. Należy wyciągać wnioski, a nie „przeżywać” wszystko od nowa.

Dbaj o siebie, albowiem dzięki temu możesz przygotować się na kolejny związek. Aby być w pełni szczęśliwą z drugim człowiekiem, najpierw naucz się żyć sama.
Ten kto nie potrafi żyć sam , nigdy nie nauczy się żyć z drugim człowiekiem.


4. POKOCHAJ SAMOTNOŚĆ – ALBOWIEM OD TEGO ZACZYNA SIĘ ZWIĄZEK DWOJGA LUDZI.


Życzę Tobie Anonimowa Czytelniczko, abyś odnalazła w sobie siłę, która pomoże Ci rozwijać Twoją osobowość w taki sposób abyś nawet będąc samą – nie czuła się osamotnioną. Abyś z podniesioną głową realizowała swój plan – i odnalazła w przyszłości szczęście w szczerym, otwartym i stabilnym związku.

Nie jestem do końca pewien, czy moje rady sprawdzą się w Twoim przypadku. To, że studiuję psychologię nie oznacza, że jestem specjalistą od takich tematów. Nie jestem "wszystkowiedzący".

Nakreśliłem Ci jedynie ogólny pomysł na ramy Twojego myślenia - jednak ich wypełnienie zależy tylko od Twojej wewnętrznej natury.

Może Wy, pozostali Czytelnicy PSYCHIKI.net macie inne pomysły na to, jak zapomnieć o EX?
Piszcie.

Marcin / integralny@gmail.com


Linki do tego posta

4 komentarze: to “ Jak zapomnieć o EX? so far...

  • zimbabwe 16 czerwiec 2008 08:21
     

    U mnie to akurat przeszło samo... Z biegiem czasu. Trzeba sobie dać przede wszystkim czasu. Choć są ludzie którzy ciągle żyją przeszłością, a to nie jest zdrowe ani dobre.

  • eza 16 czerwiec 2008 15:55
     

    Też myślę, że w takim przypadku najlepszym terapeutą jest dr Czas :) Podobno metoda "klin klinem" również przynosi zadawalające rezultaty.

  • Anonimowy 16 czerwiec 2008 16:48
     

    Też tak myślę, że potrzebny jest czas, choć szczerze mówiąc mi bardzo pomagało "znielubienie" do reszty mojego ex, wtedy stwierdzałam że jest beznadziejny i dawałam sobie spokój:) Najgorzej było jak go idealizowałam i usprawiedliwiałam, a winy szukałam w sobie. Myślę, że pomiędzy związkami damsko męskimi działa zasada używana w socjotechnice, tzw. "zasada niedostępności". Czyli im czegoś bardziej nie możemy mieć, tym bardziej tego pragniemy. Czyli ktoś taki niezależny, nieuchwytny, wolny strzelec, ktoś, kogo nie możemy mieć będzie pożądany tylko dlatego, że taki jest. I to często nie chodzi o sam obiekt, ale o nas. To my próbujemy sobie udowodnić, że wlaśnie go zdobędziemy, że będzie w końcu nasz...:)Jednak niektórzy ludzie tak mają, że jak w końcu zdobędą, to zupełnie tracą zainteresowanie tym swoim obiektem.
    Marlena

  • Justyna 17 czerwiec 2008 13:42
     

    Smutek, rozczrowanie, złość... Mniejsza z tym czym spowodowane, różnią się chyba tylko natężeniem, a poradzić sobie można z uczuciami tymi jednym tylko sposobem-poprostu przeżyć, przetrawić. Jestem zwolenniczką wyrażania uczuć, jeżeli mamy taką potrzebę. Mamy ochotę płakać-płaczmy, krzyczeć-pójdźmy tam gdzie nikomu nie będzie to przeszkadzało i krzyczmy, wygadać się, ponarzekać-porozmawiajmy z bliską osobą lub piszmy:)