wtorek, 3 czerwca 2008

Życie z pasją


Autorem tekstu jest Łukasz Nurzyński.

Kim jest człowiek bez pasji? Jest człowiekiem, który wykonuje swoją pracę z obowiązku, bez polotu. Nudzi się w pracy i zaraża tym swoim nudnym życiem innych. Ile razy choćby nas studiach spotkaliśmy wykładowców, którzy wykład traktują jak kolejny nudny obowiązek? Zaczynają i kończą swój wykład zawsze tak samo. Po prostu siadają i czytają co ich mózgi spłodziły kilka lat temu. Niektórym się nawet nie chce tego uaktualniać. A Ty studencie pisz.


Idziemy do sklepu i za ladą widzimy panią, która najchętniej zabiłaby nas wzrokiem. Jak w ogóle mogliśmy przyjść do sklepu!!?? Niektóre z tych pań (tudzież panów) najchętniej by cały dzień siedziały i nic nie robiły.
I tak właściwie na każdym kroku można spotkać takich ludzi. Widać, że robią coś co tak naprawdę im nie odpowiada. Ale zazwyczaj nie mają wyboru. Taki kraj gdzie człowiek robi cokolwiek byle robić.

Na szczęście coraz więcej zwraca sie na to uwagi. W nowoczesnych, dbających o wizerunek firmach, pracownicy są wręcz przeuprzejmi. Zawsze uśmiechnięci i gotowi na wszystko. Gdy zadzwonimy na infolinię jakiejś firmy, wita nas miły głos osoby która wie co ma robić i jak nam pomóc. A przecież wiele jest miejsc gdzie gdy dzwonimy dostajemy białej gorączki.
Pani która nam chce sprzedać telefon, będzie się nad nami uwijać ile może. Bo ona wie, że konkurencja robi swoje. Ale pani w okienku kasowym pkp traktuje nas jak robaka:| Dowiedzieć się kiedy przyjedzie pociąg? Owszem ale prędzej z tablicy. Ja nie wiem czy to ja tylko trafiam na takich ludzi??

Na uczelniach jest jednak ciągle źle. Większość uczących robi to samo przez wiele lat i nawet nie potrafi intonacji głosu zmienić. Po prostu zero kreatywności. A Ty zasypiaj na wykładzie bo jak tu słuchać słowotoku kogoś kto uważa encyklopedię za biblię.
Dlatego gdy zdarzą się wyjątki człowiek jest mile zaskakiwany. Ja w ciągu tych lat na uczelni spotkałem się tylko 3 razy z kimś kto miał w tym co mówi jakiś cel wyższy niż tylko odbębnienie swojego. Kto miał pasję. I umiał nią zarażać tak że słuchało się z zainteresowaniem. I niestety te wszystkie trzy razy to nie był mój kierunek. Wszystkie trzy przypadki to na fakultecie pedagogicznym. Wiadomo oni kształcą nauczycieli więc sami muszą być w tym dobrzy. Ale jak dobrzy! Już z trzema osobami tam wykład to prawdziwa uczta dla uszu. Można siedzieć i 2 godziny słuchając z zainteresowaniem. I nie ważne, że za oknami ciemno. Co ciekawe tu wiek nie gra roli. Zarówno dość młoda pani jak i starszy pan dziś potrafili znaleźć sposób na zainteresowanie słuchacza. A więc można!

Życzę Wam abyście na swojej drodze spotykali jak najwięcej takich ludzi. I cokolwiek będziecie w życiu robić aby było to coś co lubicie i co daje wam satysfakcję:)

Autor artykułu:
Łukasz Nurzyński


Tekst pochodzi ze strony TheSunrise.pl i został opublikowany za zgodą autora.

6 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Dzięki i wzajemnie:) A co do artykułu to naprawdę podoba mi się:)

Psychika.net pisze...

Zachęcam do podpisywania się pod komentarzami:) Zawsze to ciekaweiej brzmi:) No chyba, że macie coś do ukrycia:)

Katarzyna pisze...

W grupie kilkunastu osób zawsze znajdzie się kilka takich, którym nic się nie chce kompletnie robić. Wśród tych osób są takie, które po prostu są zmęczone (fiz. i/lub psych.) i traktują pracę jako odpoczynek.
Są osoby " z gruntu" leniwe, mają od zawsze mało energii i inicjatywy, co wynika z ich fizjologii, charakteru i/lub wychowania.
Oraz są osoby, którym kiedyś się chciało, ale im się odechciało. (bo za mała pensja, bo się wypaliły, bo...).
Powyższe osoby z reguły zdają sobie sprawę ze swojego braku wydajności.
Ale jest jeszcze jedna grupa - osoby, które są ewidentnie i relatywnie mało wydajne, ale nie potrafią przyjąć tego do wiadomości i samousprawiedliwiają się notorycznie. Zawsze się czuje zażenowana po wysłuchaniu tych peanów na własną cześć.

Mam ten przekrój na co dzień - kieruję ponad 30-osobowym działem i dziwi mnie brak energii i kreatywnosci, ale czasami wiem z czego on wynika. Im bardziej poznaję ludzi, tym lepiej się orientuję w sprawach, które ich zajmują, męczą i gryzą.
Tak gwoli ścisłości, nie pomaga mi ta wiedza w kierowaniu działem.
Najlepiej być nieczułą maszynką - i nie rozumieć powodów lub wymówek dla lenistwa.

Dzięki za ciekawe tematy!

Pozdrawiam w ten piękny dzień.

Anonimowy pisze...

No a z tymi paniami w kasie pkp to ja też mam takie doświadczenia:) Tak samo z paniami z dziekanatów. Często zastanawiałam się czy one są specjalnie wybierane, tzn. czy są jakieś castingi która wredniejsza, czy po prostu w trakcie pracy są już tak nią znudzone, że stają się zgorzkniałe i mało miłe:)
Marlena

Anonimowy pisze...

Witam:)
Artykuł świetny i porusza bardzo ważny temat.
Wiem, że żeby czerpać pełną radość z życia potrzebna jest do tego pasja, zainteresowanie, jakaś forma samorealizacji i odzwierciedlenia własnego wnętrza.
I teraz mam pytanie - może mi ktoś poradzić jak odkryć to coś w sobie??
Jak znaleźć własną pasję?
Zmagam się już kilka dobrych miesięcy z pytaniem co jest moją pasją, czym chciałby się zajmować i nadal nie wiem co to jest.
Sam nie wiem, może szukam zbyt daleko:/
Jak ktoś ma jakiś sposób na to to proszę o pomoc

Anonimowy pisze...

Anonimowy, ja również długo szukałam swojej pasji, na siłę próbowałam odnajdywać rzeczy, którymi mogłabym się ewentualnie zainteresować. Znalazłam ją przez przypadek - pokochałam coś, co właściwie zawsze bardzo lubiłam robić, wystarczyło tylko sięgnąć pamięcią do dzieciństwa. Taniec od zawsze był mi bliski, nie mogę do dziasiaj uwierzyć jak mogłam przeoczyć swoje zamiłowanie i .... chyba powiem trochę nieskromnie, ukryty talent, bo wierzę, że go mam:) Teraz już nie jestem w stanie oddychać nie tańcząć:) Pozdrawiam serdecznie i życzę odnalezienia tego, co sprawiało i będzie sparawiać Ci największą radość. Nie trzeba szukać zbyt daleko.

Prześlij komentarz

Zapraszam do komentowania. Proszę o kulturalne wyrażanie swoich poglądów. Nie akceptuję wulgaryzmów i chamstwa.

Dziękuję i zapraszam ponownie.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...