piątek, 16 maja 2008

PSYCHOTERAPIA BEHAWIORALNA zmienia nieprzystosowawcze zachowania

Czasami lękasz się czegoś, choć sam nie wiesz dokładnie z jakiego powodu. Twoi znajomi nie uważają, żeby sytuacja ta była czymś zagrażającym. Jak może wyjaśnić to psychologia?

Podejście behawioralne utrzymuje, że człowiek uczy się reagowania emocjonalnego poprzez skojarzenie bodźca neutralnego z bodźcem wywołującym znaczącą reakcję.


Podam Wam taki przykład z życia. Mój znajomy - Robert (będę używał nieprawdziwego takiego imienia na potrzeby artykuły, ponieważ znajomy prosił mnie, abym zachował jego całkowitą anonimowość) panicznie nie znosił kwiatów doniczkowych. Kiedy widział w pobliżu kwiaty doniczkowe miał problemy z koncentracją, rozmawiając z nim w pomieszczeniu z kwiatami co chwilę zerkał na nie jakby chciał je „kontrolować”. Spytałem go pewnego razu, czy może zna przyczynę takiego zachowania. Odparł, że kwiaty go po prostu drażnią. Nie zadałem mu wtedy więcej pytań widząc jego niechęć do rozmawiania na ten temat.

Kiedy wybraliśmy się potem razem w jakiś weekend na piwo, niby w żarcie (już po drugim piwie) zapytałem Roberta, czy kwiaty doniczkowe „chcą go dopaść, że tak się ich boi”. Wyznał mi wówczas, że kiedy był małym dzieckiem jego rodzice w momencie urządzania nowo zakupionego mieszkania tak mocno się pokłócili, że ojciec wyszedł z domu i mocno trzasnął drzwiami, a on wtedy bał się i nie wiedział co zrobić. Była to bardzo poważna kłótnia rodziców Roberta, którą pamięta z dzieciństwa. Dodał, że cała sprzeczka miała miejsce w dniu, kiedy rodzice wrócili ze sklepu, gdzie kupili kilkanaście kwiatów doniczkowych.

Wyjaśniłem znajomemu, że paradygmat behawioralny (czyli jedno z podejść do osobowości człowieka) określiłby, że kwiaty doniczkowe są w jego przypadku - bodźcem neutralnym (przecież same w sobie nie są czymś zagrażającym), natomiast kłótnia rodziców bodźcem, który wywołał w Robercie wielki strach.

W ten sposób sama myśl o kwiatach wywołuje w Robercie zaniepokojenie, rozdrażnienie, lęk. Zaśmiał się tylko i poszedł po kolejne piwo. Po kilku dniach zadzwonił jednak do mnie i zapytał jak to się leczy.


Jak leczy się patologiczne zachowania - w myśl psychoterapii behawioralnej?

Psychoterapia behawioralna ma na celu przewarunkowanie reakcji patologicznej czyli takie zrekonstruowanie kombinacji skojarzeń osoby chorej, aby bodziec neutralny nie kojarzył się z silną reakcją emocjonalną. W opisywanym przypadku chodziłoby o to – aby sprawić, by Robert nie lękał się kwiatów doniczkowych.

Psychoterapia behawioralna zna wiele metod na zmianę zachowania. Są to takie metody jak:

-Desensytyzacja – polegające na wygaszaniu niewłaściwych reakcji poprzez zbliżanie się do obiektu lęku a jednocześnie poprzez dostarczanie pozytywnych bodźców. Chodziłoby o to, aby Robert zbliżył się do kwiatów np. w taki sposób, aby kupił sobie jeden malutki i postawił w pokoju. Może nawet daleko od miejsca w którym przebywa najczęściej. Kiedy przestałby się już go „obawiać” mógłby kupić następny, większy i tak dalej. Jednocześnie atmosfera pokoju, miejsca gdzie Robert robi rzeczy, które lubi, czyta książki podróżnicze, słucha muzyki byłaby tutaj bodźcem pozytywnym.

-Techniki „zanurzania” – polegające na tym, aby wystawić osobę na działanie bodźców wywołujących lęk a jednocześnie uniemożliwienie wyjścia z sytuacji, z pola działania tych bodźców. W przypadku Roberta byłoby to na przykład zamknięcie go na klucz w Poznańskiej Palmiarni, czy w innym miejscu gdzie jest mnóstwo kwiatów najlepiej doniczkowych.

-Modelowanie – uczenie nowych zachowań w miejsce zachowań nieadekwatnych poprzez naśladowanie innych ludzi. Robert patrzyłby na przykład na mnie jak to zbliżam się do kwiatów i nic się nie dzieje. Jak podlewam je, pielęgnuję, doglądam. Mało tego! Jak jego współlokator też to robi. A nawet brat i siostra. I pani profesor.

Te podstawowe techniki leczenia w myśl psychoterapii behawioralnej są ciągle wzbogacane przez współczesnych terapeutów pracujących wg tego paradygmatu. Często dodają oni, że zachowanie może być dodatkowo modyfikowane dzięki procesom poznawczym – a więc poprzez rekonstruowanie zdań, w jaki sposób mówimy czy myślimy. Wbrew pozorom to, w jaki sposób myślimy, oceniamy ma również niesamowite znaczenie, ale tym zajmuje się już ściśle podejście poznawcze, o którym niebawem napiszę.


Literatura:
Helena Sęk "Psychologia Kliniczna"







Pozdrawiam

Integralny
PSYCHIKA.net

3 komentarze:

Agata pisze...

Terapia GESHTALT-bardzo pomocna w tego typu przypadłościach.Poza tym uświadamianie sobie,że możemy i mamy wpływ na zmianę naszych nawyków i myśli też powoduje że czujemy się silniejsi.:-)

Anonimowy pisze...

Pierwszy raz spotykam się z taka terapia , choć choruje nerwicę lekowa od 6 lat . Jest to bardzo ciekawe co przeczytałam , aczkolwiek nie wiem czy to pomoże w moim przypadku. Spróbować można.

Anonimowy pisze...

Terapia Gestalt przyznaję, że jest pomocna człowiekowi. Nie ważne co to jest, ważne jak to jest w twoim życiu. Poszeżenie samoświadomości samego siebie daje Tobie możliwość wyboru. Zostajesz czy nie w tym tu i teraz.
T jest piękne jak czujesz że możesz mieć wpływ na doświadczanie siebie i rzeczywistości wokół siebie.

Prześlij komentarz

Zapraszam do komentowania. Proszę o kulturalne wyrażanie swoich poglądów. Nie akceptuję wulgaryzmów i chamstwa.

Dziękuję i zapraszam ponownie.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...