niedziela, 4 maja 2008

Lęk czy strach?

Czasami zdarza się, że mówisz „opanował mnie silny lęk” albo też „czuję strach, niesamowity strach”.

Czy jednak zastanawiałeś się kiedyś co pojęcia lęk i strach naprawdę oznaczają?

Czy jesteś świadomy, że istnieje różnica pomiędzy nimi?

Słynna niemiecka psychoanalityk Karen Horney przyznaje, że lęk i strach są zjawiskami bardzo podobnymi, ponieważ są reakcjami emocjonalnymi na niebezpieczeństwo, towarzyszą im podobne doznania somatyczne (cielesne) jak pocenie się, drżenie rąk czy przyspieszone bicie serca. Mówi ona jednak również o tym co odróżnia oba pojęcia.

Załóżmy, że matka ma wysłać dziecko do przedszkola. Nie robi tego jednak lub strasznie odwleka tę decyzję argumentując, że w przedszkolu jej dziecko może nabawić się przeróżnych chorób. Mało tego, matka jest świadoma jak szybko i jak niebezpiecznie rozprzestrzenia się wirus choroby typu A i jakie konsekwencje może mieć ta choroba na dalszy rozwój dziecka. Dlatego wysłanie do przedszkola jest odwlekane. Jak myślisz Czytelniku, czy mamy tutaj do czynienia z lękiem czy strachem? Oczywiście z lękiem.

Teraz nieco inaczej: osoba, która jest świadoma, że jej orientacja w terenie jest kiepska, wie, że jej kompas szwankuje a telefon komórkowy gubi zasięg – znajduje się w sytuacji wędrówki po nieznanych górach – kiedy to z ładnej słonecznej pogody robi się wichura i zbiera się na ulewny deszcz. Jak na złość osoba ta zboczyła na dodatek ze szlaku a mapa przemokła i nic z niej nie można wyczytać. Czy ta osoba będzie odczuwała lęk czy strach?

Jasne, że strach.


Jaka jest więc różnica?

Wydaje się, że strach jest reakcją proporcjonalną na niebezpieczeństwo, podczas gdy lęk jest reakcją na niebezpieczeńswo małe albo wręcz pozorne.
Taką definicję przyjmuje wstępnie Karen Horney w książce „Neurotyczna osobowość naszych czasów” ale mówi jeszcze o czymś bardzo ważnym. Spróbujmy wyobrazić sobie jak zachowa się matka opisywana wyżej kiedy powiemy jej, że jej obawy o chorobę dziecka są pozorne. Myślę, że zacznie szukać racjonalnych argumentów, aby udowodnić swoją rację, będzie szukała w pamięci przykładów potwierdzających, że jej dziecko ma osłabiony system immunologiczny w porównaniu z innymi dziećmi, że jej sąsiadka zaniedbała kiedyś swoje dziecko przez co ma ono problemy zdrowotne aż do dzisiaj. I co Ty na to Czytelniku? Matka ma powody do strachu? Czy nadal czuje "tylko" lęk?
Z odpowiedzią na to pytanie znowu przychodzi nam Karen Horney, która zmienia pierwotnie przyjętą definicję i mówi że zarówno lęk, jak i strach są proporcjonalnymi reakcjami na niebezpieczeństwa z tą różnicą, że w przypadku strachu niebezpieczeństwo jest obiektywne, widoczne, natomiast w przypadku lęku ukryte i subiektywne.
Mysz, pożar, pająk, wypadek samolotu. Warto uświadomić sobie, wobec czego odczuwamy lęk, aby bardziej zrozumieć siebie.

Polecam literaturę:
Karen Horney „Neurotyczna osobowość naszych czasów”, rozdział 3 "Lęk"







Pozdrawiam

Integralny
PSYCHIKA.net

4 komentarze:

Krysia pisze...

Bardzo ciekawy blog! Gratuluję i dodaję do ulubionych :) Wciąż brakuje takich miejsc w polskim internecie. Pozdrawiam

Psychika.net pisze...

Dziekuje Krysiu za dodanie mojej strony do Twoich linków. Odwzajemniam się tym samym. Pozdrawiam.

Mariusz pisze...

Tak, zgadam się z tym rozróżnieniem ale tak na prawdę to strach i lęk jest tylko wytworem naszego umysłu. Z czasem jak zaczęliśmy dorastać to zaczęliśmy kumulować coraz więcej strachu i lęku przed różnymi rzeczami, osobami lub doświadczeniami. Rodzice i społeczeństwo mówili nam ciągle, że strach jest dobry, powstrzymuje nas przed zrobieniem pewnych rzeczy. Zamiast wpajania nam strachu powinni zwrócić nam uwagę na niebezpieczeństwa czyhające z danego doświadczenia i wtedy stalibyśmy się OSTROŻNI a nie przepełnieni strachem i lękiem.

Strach i lęk nie są nam potrzebne w życiu, są one niskimi stanami świadomości. Jedyne co potrzebujemy to ostrożność.

Kiedy przechodzimy na drugą stronę ulicy to jesteśmy ostrożni, nie potrzebujemy tutaj strachu i lęku. Starach i lęk może nas sparaliżować przed podjęciem decyzji przed przejściem na drugą stronę.

Kiedy zapalamy zapałkę to powinniśmy być ostrożni żeby nie spowodować pożaru, a nie powinniśmy się bać, że spowodujemy pożar.

janpaweltomaszewski.pl pisze...

Dobry artykuł. Tego szukałem.
Zgadzam się z przedmówcami, że brakuje takiej wiedzy.
Dlatego właśnie pracuje nad szkoleniem: 4 Drogi Do Wolności Emocjonalnej.

Pozdrawiam serdecznie

Jan Paweł Tomaszewski
Trener Rozwoju Osobistego

Prześlij komentarz

Zapraszam do komentowania. Proszę o kulturalne wyrażanie swoich poglądów. Nie akceptuję wulgaryzmów i chamstwa.

Dziękuję i zapraszam ponownie.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...