niedziela, 13 kwietnia 2008

Czy Albert Einstein był inteligentny?

Edward Lee Thorndike był jednym z pierwszych zwolenników podejścia wieloczynnikowego do inteligencji. Twierdził on, że na inteligencję składają się trzy niezależne typy zdolności.


Wyróżnił:

1. inteligencję abstrakcyjną (współcześnie jej odpowiednikiem byłaby inteligencja akademicka) – zdolność do operowania symbolami i pojęciami takimi jak: słowa, liczby, uogólnienia i zasady nauki;
2. inteligencję mechaniczną – umiejętność manipulowania narzędziami i przedmiotami;
3. inteligencję społeczną – umiejętność obcowania z ludźmi.

Inteligencja społeczna jest więc odrębnym obszarem zdolności ludzkich, która występuje obok inteligencji abstrakcyjnej i mechanicznej, ale nie pokrywa się z żadną z nich. Thorndike definiuje ją jako zdolność rozumienia mężczyzn i kobiet, chłopców i dziewcząt oraz mądre postępowanie i działanie w stosunkach ludzkich.
Na tak określoną inteligencję społeczną składają się dwa czynniki:
czynnik poznawczy – zdolność do rozumienia innych ludzi oraz
czynnik działaniowy – zdolność do adekwatnego działania w sytuacjach społecznych.
Przyjmując te dwa aspekty za główne składowe inteligencję społeczną obserwujemy, gdy osoba dysponuje zdolnościami, które pozwalają jej trafnie rozpoznawać stany emocjonalne, rozumieć motywy i intencje oraz przewidywać zachowania innych.
Thorndike był zdania, że aby dokonać pomiaru inteligencji społecznej należy stworzyć naturalną sytuację wraz z realną osobą, gdyż mimo że ujawnia się ona wyraźnie na każdym kroku – w domu, w przedszkolu, fabryce, sklepie, to tego typu inteligencji nie można zmierzyć za pomocą standardowych testów. Teoria Thorndike’a stała się podstawą, na której opierały się i którą rozbudowywały późniejsze koncepcje. To właśnie zdolność do rozumienia innych i „mądrego” zachowania się względem nich, czyli czynniki wyodrębnione przez autora, warunkują efektywność człowieka w sytuacjach społecznych.

Możnaby się teraz zastanowić, czy Albert Einstein był inteligentny...:) ???

autor tekstu: aga, ah_a@poczta.fm

2 komentarze:

Anonimowy pisze...

Fajne, jednak warto byłoby dodać, że Einstein był geniuszem w swojej dziedzinie jednak kompletnie się nie sprawdził w roli ojca, ponoć był zimny, nieobecny i w ogóle beznadziejny... Jednak jest to szczegół w biografii, który się pomija, gdyż jest niewygodny. Zresztą zawsze geniuszy w jakiejś dziedzinie się idealizuje, idealizuje się lub pomija te niechlubne elementy ich życia. Poza tym jeśli chodzi o Einsteina to zupelnie pomija się wkład jego zony, która była genialnym matematykiem i to tak naprawdę w większości jej zasługa i to jej się należałby Nobel, nie jemu. Powracając jednak do tematu warto wspomnieć, że mówiąc potocznie o kimć "inteligentny" mamy na myśli tylko jeden rodzaj inteligencji. Poza tym przebywając ostatnio za granica kraju zauważyłam, że ludzie z krajów arabskich mówiąc o kimś "inteligentny" mają na myśli prawie wyłącznie zdolność człowieka do nauki języków obcych...:)Ich miarą współczynnika inteligencji jest ilość języków obcych, jakie znają, a cała reszta, a w szczególności "inteligencja emocjonalna" jest zupełnie pomijana.

dsfhk pisze...

Czy jeśli ktoś "działa adekwatnie" i zgodnie z regułami społeczności, która jest chora, skrzywiona, to jest "inteligentny społecznie"? Czy ta inteligencja społeczna to zdolność dopasowania się do norm społecznych, jakie by nie były, nawet głupich, destrukcyjnych? Inteligencja społeczna jest zbyt subiektywnym pojęciem, by bylo można je jakkolwiek zmierzyć, nawet w osobistym kontakcie i w naturalnej sytuacji. Ergo nie można tego nazwać "inteligencją".

Prześlij komentarz

Zapraszam do komentowania. Proszę o kulturalne wyrażanie swoich poglądów. Nie akceptuję wulgaryzmów i chamstwa.

Dziękuję i zapraszam ponownie.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...